CHRZEST ŚWIETY
CHRZTY 2010 rok RUGA I CZWARTA NIEDZIELA
MIESIĄCA GODZ 11.45
PRZYGOTOWANIE DO CHRZTU SOBOTA PRZED CHRZTEM -GODZ 18.15
DOKUMENTY POTRZEBNE DO CHRZTU:
- dane oosbowe rodziców chrzestnych /imie i nazwisko, wiek, adres zamieszkania/.
CHRZEST DZIECI
WPROWADZENIE TEOLOGICZNE I PASTORALNE
3. Dla dopełnienia prawdy sakramentu trzeba, aby dzieci były potem wychowywane w tej wierze, w której zostały ochrzczone. Podstawą tego wy chowania będzie sakrament chrztu uprzednio przyjęty. Albowiem wychowanie chrześcijańskie, do którego dzieci mają prawo, zmierza do tego, by stopniowo je doprowadzać do poznania planu Bożego w Chrystusie tak, by dzieci te mogły w końcu potwierdzić wiarę, w której zostały ochrzczone.
OBOWIĄZKI I CZYNNOŚCI PRZY UDZIELANIU CHRZTU
7. Oprócz tego, co powiedziano o szafarzu zwyczajnym we Wprowadzeniu ogólnym (nry 11-15), trzeba jeszcze zaznaczyć, że:
1) Duszpasterze mają obowiązek przygotowywać rodziny do chrztu dzieci i pomagać im w wypełnianiu zadań wychowawczych, jakie z tego sakramentu wynikają. Do biskupów natomiast należy koordynacja tego rodzaju inicjatyw duszpasterskich w diecezji przy pomocy diakonów i ludzi świeckich.
2) Duszpasterze mają ponadto dokładać starań, by każdorazowo udzielanie chrztu odbywało się z należytą godnością i, w miarę możności, było dostosowane do warunków i życzeń rodziny. Ktokolwiek udziela chrztu, niech wykonuje obrzęd dokładnie i pobożnie, niech się także stara, aby wszystkim okazać życzliwość i uprzejmość.
STRUKTURA OBRZĘDU CHRZTU DZIECI
A. CHRZEST UDZIELANY PRZEZ SZAFARZA ZWYCZAJNEGO
22. W niebezpieczeństwie śmierci także kapłan i diakon mogą użyć skróconej formy, zależnie od potrzeby. Proboszcz zaś lub inny kapłan z tymi samymi uprawnieniami, jeśli ma do dyspozycji krzyżmo i czas jeszcze pozwala, niech nie zaniedba udzielenia po chrzcie sakramentu bierzmowania, opuszczając w tym wypadku namaszczenie krzyżmem przy chrzcie.
UPRAWNIENIA KONFERENCJI EPISKOPATU
ORAZ BISKUPÓW W ZAKRESIE ADAPTACJI
26. Biskupi mają zadecydować, czy katecheci w ich diecezjach mogą wygłaszać homilię według własnego układu, czy też mają ją odczytywać z przygotowanego tekstu.
UPRAWNIENIA SZAFARZA W ZAKRESIE ADAPTACJI
Zmiana chrzestnego - czy to możliwe?
Eucharystia
Sakrament pokuty-SPOWIADAMY, ZAWSZE PÓŁ GODZINY PRZED MSZĄ ŚW, JEŻELI KS NIE MA W KONFESJONALE
PROSZĘ UDAĆ SIĘ DO KACELARII PARAFIALNEJ
Grzesznik leży, pokutnik dźwiga się na nogi,
A święty stoi prosto, gotowy do drogi.
Z mędrców, z wodzów, z poetów, z lekarzy, z kapłanów;
Wszystkich na śmiech wystawił dowcipek ucieszny,
Prócz jednego szatana. On jeden nieśmieszny.
Błyszcząc, zwodzi cię z drogi; gdy z niej zejdziesz, znika.
Jaka tam będzie siła wiecznego płomienia,
Wnoś tu z jego iskierek, ze zgryzot sumienia.
Spowiedź przez całą noc - taką możliwość będą mieli wierni w Szczecinie na początku kwietnia 2010.
Noc konfesjonałów to akcja zainicjowana w 2007 roku w Chicago i Nowym Jorku. Teraz również na życzenie metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. Andrzeja Dzięgi odbędzie się w Szczecinie.
W ten sposób pasterz Kościoła rzymskokatolickiego na Pomorzu Zachodnim chce uczcić Wielki Piątek i 5. rocznicę śmierci Jana Pawła II. W tym roku oba wydarzenia przypadają w ten sam dzień, czyli 2.kwietnia.
To również czas bezpośredniego przygotowania do Świąt Wielkanocnych. W 3 kościołach :Bazylice Archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła, Bazylice św.Jana Chrzciciela oraz w Kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny na Osiedlu Słonecznym księża będą spowiadać od 22 do 6 rano. Noc konfesjonałów odbędzie się w nocy z 1 na 2 kwietnia i z 2 na 3 kwietnia.
Celem inicjatorów akcji było zwrócenie uwagi na duchowy wymiar świętego czasu Triduum Paschalnego oraz wyjście naprzeciw potrzebom wiernych pochłoniętych przedświątecznymi obowiązkami, którzy chcą właściwie przygotować się do Świąt Wielkanocnych.
Odpusty związane z Rokiem Kapłaństwa obejmą także pozostałe grupy wiernych. Każdy ochrzczony może w tym czasie uzyskać odpust zupełny, jeśli „w skrusze serca” weźmie udział we Mszy św., ofiarując tego dnia modlitwy i dobre uczynki w intencji kapłanów, „aby Pan Jezus kształtował ich według swego Serca”. Odpust ten związany jest z warunkiem spowiedzi sakramentalnej i modlitwy według intencji Ojca Świętego, a także z konkretnymi datami: dniem otwarcia i zamknięcia Roku Kapłaństwa (19 czerwca 2009 i 2010 r.), 150. rocznicą śmierci św. Jana Vianneya (4 sierpnia 2009 r.), każdym pierwszym czwartkiem miesiąca oraz innymi dniami wyznaczonymi przez poszczególnych ordynariuszy. Odpust zupełny obejmuje także pod zwykłymi warunkami osoby w podeszłym wieku i chore, które nie mogą wyjść z domu, jeśli odmówią we wspomniane wyżej dni modlitwy o uświęcenie kapłanów i ofiarują w tej intencji, przez wstawiennictwo Maryi, Królowej Apostołów, swoje cierpienia. Z kolei odpust cząstkowy można uzyskać, odmawiając pięć razy Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu, bądź inną uznaną modlitwę do Serca Pana Jezusa w intencji uświęcenia kapłanów.
W dekrecie Penitencjarii Apostolskiej zachęca się, aby odnośne nabożeństwa, Msze i spowiedzi prowadzili kapłani przeznaczeni do pracy duszpasterskiej w katedrach i kościołach parafialnych, z którymi związane są odpusty zupełne.
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1242190058
Radio Watykańskie/jk; 2009-02-24
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1235459204
KAI/RV) /a., Szwajcaria, 2009-01-15
Szwajcarski episkopat wydał 14 stycznia 2009 r. dekret zakazujący zbiorowego rozgrzeszania, praktykowanego w tym kraju od kilkudziesięciu lat. Tym samym biskupi podporządkowali się rozporządzeniom wydanym w 2002 r. przez Jana Pawła II w motu proprio "Misericordia Dei".
Powołując się na papieski dokument oraz na Kodeks Prawa Kanonicznego, pasterze szwajcarskiego Kościoła przypominają, że rozgrzeszenie zbiorowe jest dopuszczalne jedynie w niebezpieczeństwie śmierci bądź w poważnej konieczności, kiedy z powodu braku dostatecznej liczby spowiedników wierni przez długi czas nie mogą przystąpić do spowiedzi i Komunii Świętej. Biskupi jednoznacznie stwierdzają, że w Szwajcarii opisana przez prawo kanoniczne sytuacja nie istnieje, w związku z czym nie można się arbitralnie powoływać na stan poważnej konieczności. W obecnych okolicznościach jedynie groźba śmierci pozwala na udzielanie zbiorowego rozgrzeszenia – stwierdzają biskupi. Przyznają jednak, że praktyka ostatnich lat sprawiła, iż ten nadzwyczajny sposób sprawowania sakramentu spowiedzi w Szwajcarii stał się w istocie formą zwyczajną.
Do dekretu został dołączony komentarz o. François-Xaviera Amherdta, profesora teologii pastoralnej na uniwersytecie we Fryburgu. Stwierdza on m.in., że dekret episkopatu nie podważa samej ważności rozgrzeszeń grupowych, które były udzielane do tej pory. Zachęca też szwajcarskich katolików do zachowania liturgii pokutnych, w czasie których były zazwyczaj udzielane grupowe rozgrzeszenia. Nabożeństwa te mają doniosłe znaczenie, zwłaszcza w Adwencie, Wielkim Poście i w uroczystość Wszystkich Świętych. Trzeba jedynie zadbać, aby uczestniczący w nich wierni mieli możliwość spowiedzi indywidualnej – pisze o. Amherdt. Przyznaje, że decyzja biskupów rozczaruje wiernych, którzy zdążyli się już przyzwyczaić do nadzwyczajnej formy sprawowania sakramentu spowiedzi. Wyraził jednak pewność, że zniesienie praktyki grupowego rozgrzeszenia przyczyni się do nowego odkrycia sakramentu miłosierdzia Bożego.
Informująca o dekrecie biskupów kościelna agencja APIC spodziewa się licznych protestów. Pierwszą petycję wystosowali jeszcze przed świętami wierni z parafii św. Piotra we Fryburgu. Proszą oni swego biskupa o zachowanie dotychczasowej formy rozgrzeszenia, powołując się przy tym na poparcie swych kapłanów.
http://ekai.pl/wydarzenia/swiat/x17590/szwajcaria-koniec-ze-zbiorowym-rozgrzeszaniem/
Rozmowa z o. Piotrem Jordanem Śliwińskim OFMCap:
Katarzyna Bartman: Polacy oczekują od spowiednika przede wszystkim wyrozumiałości. Co ojciec na to?
o. Piotr Jordan Śliwiński (kapucyn, dyrektor krakowskiej szkoły dla spowiedników): To bardzo zdrowy objaw. Oznacza, że przystępujący do sakramentu spowiedzi ludzie mają nadzieję spotkać w konfesjonale kapłana, który uważnie i cierpliwie ich wysłucha, będzie towarzyszył na trudnej drodze życia, a nie tylko oceni i ostempluje.
- Zatem Polacy chcą być traktowani pobłażliwie?
- Nie. Pobłażliwość to zamazywanie prawdy. Przymykanie oka, kiedy ktoś np. z problemu etycznego robi problem poznawczy. Zamiast powiedzieć : „zgrzeszyłem”, mówi „pomyliłem się”. Na to nie ma zgody. Spowiedź nigdy nie może być zamazywaniem rzeczywistości.
- A jednak badania pokazują, że bardzo niewielki odsetek wierzących oczekuje w konfesjonale sprawiedliwego osądu i pokuty.. .
- Przystępujący do sakramentu pokuty żałuje za grzechy. Kapłan ma tylko pomóc mu w tej ocenie. Nie jest więc ani tylko sędzią, lekarzem czy tylko nauczycielem, jego posługa musi jednoczyć wszystkie te elementy. Ma przede wszystkim być kimś, kto pomaga żyć zgodnie z sumieniem. Wymagania wiernych co do spowiedników bardzo wzrosły. Powiedzenie ludziom co jest dobre, a co złe, już nie wystarcza. Spowiednik musi dać im jeszcze odpowiedź, jak tę poprawę życia osiągnąć.
- Nie dziwi ojca fakt, że aż trzech na czterech Polaków woli spowiadać się u kapłana, którego nie zna i nigdy w życiu nie spotka?
- Wcale mnie to nie dziwi. Trudno przyjaźnić się z kimś, kto wnika w nasze najtrudniejsze i najboleśniejsze sprawy. Osobiście też nie biegam do swojego spowiednika na kawki...
- Ale jak przypadkowi kapłani mają ocenić, czy zrobiliśmy postępy w przezwyciężaniu naszych słabości?
- Sumienie to nie jest dobrze wypieczony pączek, który zawsze smakuje tak samo. Trzeba je nieustannie formować. Dobry spowiednik nie musi uczestniczyć w naszej codzienności, zaglądać do naszej sypialni czy garnków, by dobrze nam pomagać w życiu zgodnym z Ewangelią.
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1204394899
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przeprowadził badania na 686-osobowej grupie katolików, wierzących i praktykujących. Badanie to zostało przeprowadzone w okresie 13-17 lutego br. Ankietowani odpowiedzieli na dziewięć pytań. W ankiecie pytano m.in. o częstotliwość przystępowania do spowiedzi i Komunii św. i o to, w jaki sposób wierni przygotowują się do spowiedzi świętej. Z przeprowadzonego badania wynika, że katolicy w Polsce poważnie traktują spowiedź. 51,7 proc. respondentów spowiada się kilka razy w ciągu roku, 46,5 proc. spowiada się raz w miesiącu, a jedynie 1,7 proc. spowiada się raz w roku. Z sondażu wynika również, że nabożeństwo pierwszego piątku miesiąca częściej praktykują kobiety - 51, 3 proc., natomiast 42,4 proc. mężczyzn praktykuje to nabożeństwo.
– Ciekawe jest także to, że im większa miejscowość, tym częściej katolicy praktykujący korzystają z comiesięcznej spowiedzi - pisze na łamach „Niedzieli” ks. Paweł Rozpiątkowski.
Bardzo ciekawie przedstawiają się odpowiedzi respondentów na pytanie w jaki sposób przygotowują się do spowiedzi. Przeważnie penitenci robią rachunek sumienia z pamięci - 49,6 proc., z modlitewnika korzysta 34,1 proc., natomiast 15,6 proc. korzysta z innej formy przygotowania do sakramentu pokuty.
Inna grupa pytań w sondażu odnosiła się do oczekiwań penitentów wobec spowiednika - czy lepiej, gdy jest to kapłan znajomy czy obcy, stały czy przypadkowy, wyrozumiały czy surowy? Czy spowiedź ma nosić elementy dialogu czy raczej monologu? 78,7 proc. respondentów oczekuje, że spowiednik będzie wyrozumiały. Jedynie co piąty penitent chce w konfesjonale surowej reprymendy. Dla 55,7 proc. respondentów kapłan w konfesjonale to „miłosierny ojciec obdarowujący Bożym miłosierdziem”. Dla 47,4 proc. to „kierownik, który pomaga właściwie wybrać w życiu”, natomiast 9 proc. widzi w kapłanie „sędziego, który nakłada pokutę”, a 34,7 proc. widzi w nim „lekarza, który leczy z grzechów”.
Większość - 77,1 proc. – spodziewa się, że kapłan pomoże im w dobrej spowiedzi przez zadawanie pytań. "Co ciekawe, odsetek ten spada wraz z wiekiem ankietowanych. Bardziej oczekują tego ludzie młodzi, do 25. roku życia - 91,6 proc. niż penitenci starsi, po 60. roku życia - 66,7 proc.” – komentuje ks. Rozpiątkowski.
Sondaż nt. spowiedzi ukazuje także społeczne efekty sakramentu pokuty i pojednania. 85,9 proc. respondentów przyznało, że sakrament pokuty i pojednania pomaga im w poprawie z ich wad, 53,8 proc. penitentów staje się lepszymi dla członków rodziny, 53, proc. łatwiej przebacza innym, 35,4 proc. po spowiedzi jest lepszymi dla sąsiadów i znajomych, natomiast 26,4 proc. lepiej wykonuje swój zawód.
– Cieszy, że przeważający procent wiernych przystępuje do spowiedzi regularnie, a nie ogranicza się, jak to dawniej bywało, do dorocznej spowiedzi, wypływającej jedynie z nakazu przykazań oraz zwyczaju religijnego. Wskazywałoby to na dowartościowanie tego sakramentu, a nawet na pewnego rodzaju zapotrzebowanie na dojrzałe jego przeżywanie - komentuje badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego ks. dr hab. Marian Duda rektor Instytutu Teologicznego w Częstochowie. Ks. Duda dostrzega także niepokojące znaki. - Oddziaływanie spowiedzi na pewne zmiany w życiu zawodowym stwierdza tylko 26,4 proc., podczas gdy 73,6 proc. nie udziela żadnej odpowiedzi w tym względzie. Uwidacznia się tutaj bardziej indywidualistyczna tendencja przeżywania religijności, cechująca się wciąż niewystarczającym przełożeniem swojego życia religijnego na relacje rodzinne, zawodowe i społeczne - podkreśla Duda.
Z sondażu wynika również, że polscy katolicy rzadko mają stałego spowiednika. Tylko 18,4 proc. deklaruje, że ma kierownika duchowego. Dwie trzecie katolików woli się spowiadać u księdza, którego nie zna.
- „Nieprzypadkowo wybraliśmy Wielki Post, bo to czas najintensywniejszego „czyszczenia sumień” – tłumaczy ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”. –„Wielki Post naznaczony jest rekolekcjami, których nieodłącznym elementem jest dzień spowiedzi świętej, kiedy to trzeba często „odstać swoje” w kolejce do konfesjonału. Te zaś są niemal oblężone”.- dodaje ks. Skubiś.
Wyniki sondażu „Niedziela” publikuje w numerze 9 z datą 2 marca 2008 r.
ks. Aleksander Radecki 'Jak się spowiadać?'
To książka, dla których spowiedź jest niełatwym obowiązkiem, którzy zwlekają z pójściem do konfesjonału, bojąc się księdza, własnych grzechów, a także swojej niewiedzy o regułach spowiedzi. Odpowiada na pytania, które zadajemy sobie najczęściej: Jak się spowiadać? Jak wybrać dobrego spowiednika? Czy warto się zdecydować na prowadzenie kierownika duchowego? Czy wystarczy jedna spowiedź w roku? I wiele innych. Książka powstała na bazie doświadczenia zdobytego po obu stronach kratek oraz głęboka wdzięczność Panu Jezusowi za ustanowienie sakramentu nawrócenia.
ks. Krzysztof Grzywocz - płyta CD z rekolekcjami 'Sakrament pojednania i kierownictwo duchowe'
W czasach, których zanika poczucie grzechu, zanika także potrzeba sakramentu pojednania. Człowiek pyta: "Z czego mam się spowiadać?" Równocześnie poszukuje u specjalistów porady w sprawach życia psychicznego i duchowego. Rekolekcje przybliżają znaczenie i potrzebę praktyki sakramentu pojednania i kierownictwa duchowego.
Mieczysław Kożuch SJ - Jak dobrze korzystać z kierownictwa duchowego?
Bogactwem każdego człowieka jest jego życie duchowe. Bez względu na to, jakie ono jest ważną pomocą dla jego rozwoju jest indywidualne towarzyszenie duchowe. Rekolekcje przedstawione są na 6 płytach CD. O. Mieczysław Kożuch porusza w nich wiele zagadnień, a wśród nich: kryteria dobrej relacji: kierownik duchowy a osoba prowadzona; Jak rozmawiać z kierownikiem duchowym o swoim życiu; Kierownictwo duchowe a pomoc psychologiczna.
Myśl ta przyświeca ogłoszonej 24 maja 2007 instrukcji Papieskiej Rady Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych. Dokument pt. "Wskazania w duszpasterstwie drogi" zawiera "dekalog kierowcy".
* I. Nie zabijaj.
* II. Niech droga będzie dla ciebie narzędziem jednoczącym osoby, a nie śmiertelnym niebezpieczeństwem.
* III. Niech uprzejmość, poprawność i ostrożność pomogą ci wyjść z nieprzewidzianych sytuacji.
* IV. Okazuj miłosierdzie i pomagaj bliźniemu w potrzebie szczególnie gdy jest ofiarą wypadku drogowego.
* V. Niech samochód nie będzie dla ciebie przejawem władzy, panowania i okazją do grzechu.
* VI. Z miłością przekonuj młodych i nie tylko młodych do tego, aby nie zasiadali za kierownicą, gdy nie są w stanie.
* VII. Wspieraj rodziny ofiar wypadków drogowych.
* VIII. Doprowadź do spotkania ofiary i agresora we właściwym momencie, ażeby mogli przeżyć wyzwalające doświadczenie przebaczenia.
* IX. Na drodze chroń słabszego.
* X. Poczuwaj się do odpowiedzialności za innych.
Pełny komunikat prasowy.
KAI /jk
Historię uwieńczonych sukcesem wysiłków katolickiego kapłana z amerykańskiego stanu Connecticut, który przez lata starał się zachęcić wiernych do korzystania z sakramentu pokuty, opisuje gazeta "New York Times".
Zdaniem dziennika, choć zjawisko nie jest jeszcze masowe, to jednak w wielu wspólnotach katolickich następuje widoczne ożywienie praktyki przystępowania do sakramentu pokuty i pojednania. Wspólnoty te są jednocześnie krytykowane przez innych katolików za "wstecznictwo i konserwatyzm religijny".
Ks. prałat Stephen DiGiovanni został proboszczem parafii pw. św. Jana Ewangelisty w Stamford, w stanie Connecticut, 11 lat temu. Dwa konfesjonały, jakie tu zastał, od lat nie były używane – jeden z nich stał nieczynny w tyle świątyni, inny służył jako miejsce przechowywania klimatyzatorów. Kapłan poprzez homilie, katechezy i artykuły w parafialnej gazetce starał się przybliżyć sens i znacznie osobistej spowiedzi. Z dobrym skutkiem. W ubiegłym tygodniu z sakramentu skorzystało 450 parafian. To prawdziwe osiągnięcie w kraju, w którym, jak się szacuje, około 30 proc. katolików nigdy nie przystępuje do spowiedzi świętej.
Po Soborze Watykańskim II w większości katolickich parafii w USA rozpowszechnił się zwyczaj generalnej spowiedzi i rozgrzeszenia. Praktyki te krytykował wielokrotnie Jan Paweł II. W wielu kościołach konfesjonały zostały zastąpione tzw. pokojami pojednania, ale i tam wierni pojawiali się najwyższej raz do roku, przeważnie w okresie Wielkiego Postu.
Ks. DiGiovanni zauważył, że wielu parafian chętnie przystąpiłoby do osobistej spowiedzi, gdyby tylko mieli okazję. Zaczął więc od remontu starych konfesjonałów. Wkrótce zaczęli dyżurować w nich kapłani, praktycznie przed każdą Msza św. Dziś w ciągu tygodnia wyznaczono 15 dyżurów, by wierni mogli wyspowiadać się w języku angielskim, hiszpańskim, francuskim, włoskim i portugalskim.
Dzięki staraniom 58-letniego duchownego wielu parafian zdecydowało się przystępować do spowiedzi nawet dwa razy w miesiącu. „Zawsze bałam się, że księża w konfesjonale będą wiedzieć, że to jestem ja. Nie dopuszczałam myśli, że zrobiłam coś złego” – przyznaje Rosa Marchetti, właścicielka sieci restauracji, która od 6 lat regularnie przestępuje do sakramentu spowiedzi.
Diecezja Bridgeport, do której należy parafia św. Jana Ewangelisty, rozpoczęła właśnie specjalną akcję wielkopostnej spowiedzi. W jej ramach w 87 kościołach będzie można wyspowiadać się w każdy wtorek wieczorem. Księża będą dostępni wtedy przez dwie godziny, a w dodatku będą dyżurowali w konfesjonałach także w sobotnie popołudnia i w niedziele rano.
Rycerze Kolumba, aby rozpowszechnić kampanię, umieścili specjalne bilboardy przy autostradach, rozkleili plakaty na autobusach oraz zamówili reklamówki telewizyjne i radiowe. Głównym hasłem akcji są słowa zaczerpnięte z 2 Listu św. Pawła do Koryntian „Pojednajcie się z Bogiem”. Wydrukowano około 100 tys. broszur wyjaśniających istotę spowiedzi świętej.
Tymczasem wśród amerykańskich katolików nie brakuje sceptyków, twierdzących, że tego typu wysiłki są pozbawione sensu. Jednym z nich jest ks. Richard McBrien, amerykański teolog z Uniwersytetu Notre Dame, który zasłynął z tego, że na 24 godziny przed wyborem Josepha Ratzingera na papieża, obwieścił publicznie, iż jest niemożliwe, by niemiecki kardynał został głową Kościoła katolickiego. Ten sam autorytet w wypowiedzi dla NYT stwierdził, iż tradycyjna spowiedź już nie istnieje w amerykańskim katolicyzmie. Jego zdaniem parafie, które próbują ożywić te praktyki, są w Kościele mniejszością.
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1235765516
ml, tom / maz , Watykan, 2009-02-15
O odkryciu na nowo sakramentu pojednania i pokuty i jego znaczeniu w życiu chrześcijanina mówił dzisiaj Benedykt XVI podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie.
Benedykt XVI nawiązał do dzisiejszej Liturgii Słowa, w trakcie której odczytano fragment Ewangelii o uzdrowieniu przez Chrystusa trędowatego. Przypomniał, że zgodnie z dawnym prawem żydowskim trąd uważany był nie tylko za chorobę, ale za najgroźniejszą postać „nieczystości”. „Trąd zatem stanowił swego rodzaju śmierć religijną i cywilną, a wyzdrowienie z niego swoiste zmartwychwstanie” – powiedział papież i podkreślił: „W trądzie dopatrzeć się można symbolu grzechu, który jest prawdziwą nieczystością serca, zdolną oddalić nas od Boga. Albowiem to nie fizyczna choroba trądu, jak przewidywały dawne przepisy, oddziela nas od Niego, lecz wina, zło duchowe i moralne”.
Ojciec Święty przestrzegł, że „grzechy, które popełniamy, oddalają nas od Boga, a kiedy nie zostają pokornie wyznane z ufnością w miłosierdzie Boże, mogą spowodować nawet śmierć duszy”. „W Sakramencie Pokuty Chrystus, ukrzyżowany i zmartwychwstały, za pośrednictwem swoich szafarzy oczyszcza nas swym nieskończonym miłosierdziem, przywraca nas do jedności z Ojcem niebieskim i z braćmi, obdarza nas swoją miłością, swoją radością i swoim pokojem” – powiedział papież.
Na zakończenie Benedykt XVI wezwał Matkę Bożą, którą „Bóg zachował od wszelkiej zmazy grzechu, ażeby pomogła nam unikać grzechu i często przystępować do spowiedzi, Sakramentu Przebaczenia, który należy dziś odkrywać na nowo w jego wartości i znaczeniu dla naszego chrześcijańskiego życia”.
'Będą patrzeć na Tego, którego przebili' (J 19, 37). W roku 2007 te słowa zaczerpnięte z Biblii wyznaczają temat naszej wielkopostnej refleksji - napisał Benedykt XVI w orędziu na tegoroczny Wielki Post.
pełny tekst orędzia:
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1171359675
Informacja pod adresem:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3974390.html?skad=rss
Informacja pod adresem:
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1172207836
Dziennik, 2007-02-21
Rozpoczyna się Wielki Post. Co drugi wierzący Polak przystąpi w tym okresie do spowiedzi. Dla wielu rozmowa ze spowiednikiem będzie zimnym prysznicem, ale dla jeszcze większej części beznamiętnym rytuałem - napisał Dziennik, który twierdzi, że dotarł do raportu o grzechach Polaków. Do czego dotarł naprawdę?
Niepublikowane dotąd, oparte na wywiadach z księżmi, badania na temat grzeszności dr. Wojciecha Pawlika, socjologa moralności z Uniwersytetu Warszawskiego, zdaniem Dziennika nie pozostawiają złudzeń: z sumieniem Polaków dzieje się coś bardzo dziwnego. Podczas spowiedzi niewiele mamy sobie do zarzucenia. Wiele grzechów pomijamy, bo nie traktujemy ich jako łamania boskich przykazań. Za to oskarżamy się o złe emocje, które grzechem wcale nie są.
Więcej na: http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1172081213 .
„W naszych czasach, naznaczonych licznymi wyzwaniami religijnymi i społecznymi, trzeba odkryć na nowo sakrament pokuty”. Wskazał na to Ojciec Święty na audiencji dla 80 spowiedników z czterech rzymskich bazylik papieskich.
Papież podkreślił, że sakrament pokuty, tak ważny w życiu chrześcijanina, uobecnia odkupieńczą skuteczność misterium paschalnego Chrystusa. Udzielając w imieniu Kościoła rozgrzeszenia spowiednik jest świadomym pośrednikiem cudownego wydarzenia łaski. Posłuszny nauce Kościoła, staje się szafarzem pocieszającego miłosierdzia Boga. Zwraca uwagę na rzeczywistość grzechu i równocześnie ukazuje niezmierzoną moc odnowicielską Bożej miłości – miłości, która przywraca życie. Spowiedź staje się zatem duchowym odrodzeniem. Przeobraża penitenta w nowe stworzenie. "Tego cudu łaski może dokonać tylko Bóg. Dokonuje go przez słowa i gesty kapłana. Penitentowi, gdy doświadcza czułości i przebaczenia Boga, łatwiej uznać ciężkość grzechu. Jest wtedy bardziej zdecydowany, by go unikać i wzrastać w nawiązanej ponownie przyjaźni z Bogiem” - stwierdził Ojciec Święty.
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1171961901
W artykule zatytułowanym "Chrystus zlecił nam posługę jednania..." bp Józef Wysocki napisał:
Z nieukrywaną radością przyjąłem wiadomość, że wśród wielu zaplanowanych w najbliższym czasie uroczystości papieskich znalazła się liturgia pokutna ze spowiedzią indywidualną. Wydarzenie to będzie miało miejsce dzisiaj, we wtorek Wielkiego Tygodnia, w Bazylice św. Piotra. Należy pojmować tę celebrę jako wydarzenie niezwykłe, i to z wielu powodów.
Ciąg dalszy artykułu na stronie
Ojcowie synodalni zachęcają do organizowania adoracji eucharystycznych. Wskazują na związek Eucharystii z innymi sakramentami. Dostrzegają potrzebę odnowionej pedagogii nawrócenia, która przywróciłaby praktykę częstszej, indywidualnej spowiedzi. Pożyteczne mogą tu być nabożeństwa pokutne oraz praktyczne korzystanie z odpustów.
z notatki prasowej na stronie : http://ekai.pl/serwis/?MID=10432
Nauczanie Soboru Trydenckiego o niemożności przyjmowania komunii świętej, gdy się jest w stanie grzechu śmiertelnego, jest nadal aktualne. Przypomniał o tym Jan Paweł II w przesłaniu do uczestników kursu dla spowiedników, zorganizowanego jak co roku przez Penitencjarię Apostolską.
"Żyjemy w społeczeństwie, które często sprawia wrażenie, jakby zagubiło poczucie Boga i grzechu. Coraz pilniejsze staje się więc w tym kontekście wezwanie Chrystusa do nawrócenia, które zakłada świadome wyznanie własnych grzechów i prośbę o ich wybaczenie i zbawienie" - napisał Ojciec Święty.
Zwrócił uwagę, że "w tradycji Kościoła sakramentalne pojednanie zawsze pozostawało w ścisłej zależności z ofiarą eucharystii, będącą pamiątką naszego odkupienia".
Papież zaznaczył następnie, że w roku bieżącym, w sposób szczególny poświęconym Tajemnicy Eucharystycznej, wydaje się pożyteczniejsze niż kiedykolwiek przedtem "zwrócić waszą uwagę na życiową relację, istniejącą między obu tymi sakramentami".
W obrzędach mszy wiele elementów podkreśla potrzebę oczyszczenia i nawrócenia: od początkowego aktu skruchy po prośby o uzyskanie przebaczenia, od znaku pokoju po modlitwy, które kapłani i wierni odmawiają przed komunią.
"Tylko ten, kto ma szczerą świadomość, że nie popełnił żadnego grzechu śmiertelnego, może przyjąć ciało Chrystusa. Mówi to wyraźnie Sobór Trydencki, kiedy stwierdza, że «nikt, kto ma świadomość grzechu śmiertelnego, jakkolwiek żałowałby z tego powodu, nie może przyjąć świętej Eucharystii bez odbycia przedtem sakramentalnej spowiedzi» (...) Tak Kościół naucza również dzisiaj" - podkreślił Jan Paweł II.
Wezwał kapłanów, aby także oni przystępowali do sprawowania Mszy św. "z czystym sercem i szczerą miłością" i aby "zachęcali wiernych do przyjmowania Ciała i Krwi Chrystusa, aby być oczyszczonym z grzechów lekkich i niedoskonałości, tak aby celebracje eucharystyczne były miłe Bogu". "Bądźcie dla wszystkich wytrwałymi, zawsze gotowymi i kompetentnymi szafarzami sakramentu pojednania, prawdziwym obrazem Chrystusa, świętego i miłosiernego" - napisał papież, powierzając uczestników kursu Maryi, Matce Miłosierdzia.
Wspomniany kurs dla księży, zwłaszcza młodych, nt. ważności i znaczenia sakramentu pojednania oraz trudności, na jakie mogą oni napotkać przy sprawowaniu go, odbędzie się dniach 14-19 marca. "Kurs o sumieniu" organizuje w Watykanie od lat Trybunał Penitencjarii Apostolskiej i kieruje nim przewodniczący tego urzędu, amerykański kardynał kurialny James Francis Stafford.
KAI (ml //mr)
http://e.kai.pl/?mid=00000000000000009157
roch@warszawa.opoka.org.pl
