CHRZEST ŚWIETY

CHRZTY  2010 rok  RUGA I CZWARTA NIEDZIELA
MIESIĄCA GODZ 11.45

PRZYGOTOWANIE DO CHRZTU SOBOTA PRZED CHRZTEM -GODZ 18.15

DOKUMENTY POTRZEBNE DO CHRZTU:

-akt urodzenia dziecka.

- zaświadczenie rodziców chrzestnych/ jeżeli mieszkają poza naszą parafią/ , że są osobami wierzacymi i praktykujacymi.

- dane oosbowe rodziców chrzestnych /imie i nazwisko,  wiek, adres zamieszkania/.

-jeżeli rodzice dziecka nie mieszkaja na terenie naszej parafii to potrzebna jest zgoda parafii miejsca zamieszkania.

CHRZEST DZIECI
WPROWADZENIE TEOLOGICZNE I PASTORALNE

Znaczenie chrztu dzieci
Obowiązki i czynności przy udzielaniu chrztu
Czas i miejsce chrztu dzieci
Struktura obrzędu chrtu dzieci
Uprawnienia konferencji episkopatu oraz biskupów w zakresie adaptacji
Uprawnienia szafarza w zakresie adaptacji

 
ZNACZENIE CHRZTU DZIECI

1. Pod nazwą dzieci lub niemowląt rozumie się tych, którzy nie mogą wyznać swojej wiary, ponieważ jeszcze nie doszli do wieku rozeznania.

2. Kościół, otrzymawszy misję głoszenia Ewangelii i udzielania chrztu, już od pierwszych wieków chrzcił nie tylko dorosłych lecz także niemowlęta. Zawsze bowiem uważał, że według słów Pańskich: "Jeśli się ktoś nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do królestwa Bożego" 1 dzieciom nie należy odmawiać chrztu, ponieważ chrzci się je w wierze tego właśnie Kościoła, wyznawanej publicznie przez rodziców, przez chrzestnych i przez innych uczestników. Osoby te reprezentują zarówno Kościół lokalny, jak i całą społeczność Świętych i wierzących, Kościół Matkę, bo ona cała rodzi wszystkich i każdego z osobna 2.

3. Dla dopełnienia prawdy sakramentu trzeba, aby dzieci były potem wychowywane w tej wierze, w której zostały ochrzczone. Podstawą tego wy chowania będzie sakrament chrztu uprzednio przyjęty. Albowiem wychowanie chrześcijańskie, do którego dzieci mają prawo, zmierza do tego, by stopniowo je doprowadzać do poznania planu Bożego w Chrystusie tak, by dzieci te mogły w końcu potwierdzić wiarę, w której zostały ochrzczone.

OBOWIĄZKI I CZYNNOŚCI PRZY UDZIELANIU CHRZTU

4. Lud Boży, to znaczy Kościół, reprezentowany przez wspólnotę lokalną, ma wielki udział we chrzcie zarówno dorosłych., jak i dzieci. Niemowlę bowiem przed i po chrzcie ma prawo do miłości i pomocy ze strony wspólnoty. W czasie chrztu, oprócz czynności, które według nr 7 Wprowadzenia ogólnego ma wykonać zgromadzony lud, wspólnota spełnia swe zadanie, wyrażając razem z celebransem swoją zgodę na wyznanie wiary złożone przez rodziców i chrzestnych. W ten sposób staje się widoczne, że wiara, w której chrzci się dzieci, jest skarbem nie tylko tej jednej rodziny, lecz całego Chrystusowego Kościoła.


5. Z porządku natury wynika, że przy chrzcie zadania i czynności rodziców dziecka są ważniejsze niż zadania chrzestnych.
1) Jest rzeczą doniosłą, aby rodzice dziecka przed chrztem przygotowali się do świadomego udziału w nim, albo kierując się własną znajomością wiary, albo przy pomocy przyjaciół i innych członków wspólnoty, posługując się odpowiednimi środkami, którymi są książki, listy i katechizmy przeznaczone dla rodzin. Proboszcz zaś niechaj się stara osobiście lub przez współpracowników złożyć im wizytę, a nawet zebrać większą liczbą rodzin, by przygotować je do zbliżającego się obrzędu przez duszpasterskie pouczenie i wspólną modlitwę.
2) Jest rzeczą ważną, aby rodzice dziecka przyjmującego chrzest uczestniczyli w obrzędzie, podczas którego ich dziecko rodzi się ponownie z wody i z Ducha Świętego.
3) Rodzice dziecka mają w obrzędzie chrztu swoje ważne zadania. Nie tylko bowiem wysłuchują pouczenia celebransa i uczestniczą w modlitwie odmawianej przez całe zgromadzenie wiernych, lecz spełniają ponadto czynności liturgiczne, gdy :
a) publicznie proszą o chrzest dla dziecka;
b) kreślą znak krzyża na czole dziecka bezpośrednio po celebransie;
c) wyrzekają się szatana i składają wyznanie wiary;
d) niosą niemowlę do chrzcielnicy (należy to zwłaszcza do matki);
e) trzymają zapaloną świecę;
f) otrzymują specjalne błogosławieństwo przeznaczone dla matek i ojców.
4) Jeśli ktoś z rodziców dziecka nie może złożyć wyznania wiary, bo np. nie jest katolikiem, może zachować milczenie; żąda się tylko, aby wyrażając prośbę o chrzest dla dziecka, zamierzał lub przynajmniej się zgadzał wychować dziecko według wiary otrzymanej na chrzcie.
5) Po udzieleniu chrztu rodzice dziecka, wdzięczni Bogu i wierni podjętym zadaniom, mają obowiązek doprowadzić dziecko do poznania Boga, którego przybranym synem się stało, oraz przygotować do przyjęcia bierzmowania i uczestnictwa a Eucharystii. Proboszcz niech im pomaga w spełnieniu tego zadania, posługując się odpowiednimi środkami.

6. Dla każdego dziecka wolno wybrać ojca i matkę chrzestną; przepisy mówiące o "chrzestnych" odnoszą się do nich obojga. Obecnie rodzice i chrzestni składają wyznanie wiary we własnym imieniu, a nie w imieniu dziecka. Dlatego na chrzestnych nie należy wybierać takich osób, które nie mogą szczerze złożyć tego wyznania. Wiernych należy o tym często pouczać, zwłaszcza podczas przygotowania do małżeństwa, aby uniknąć nieprzyjemności w czasie bezpośredniego przygotowania do chrztu.

7. Oprócz tego, co powiedziano o szafarzu zwyczajnym we Wprowadzeniu ogólnym (nry 11-15), trzeba jeszcze zaznaczyć, że:
1) Duszpasterze mają obowiązek przygotowywać rodziny do chrztu dzieci i pomagać im w wypełnianiu zadań wychowawczych, jakie z tego sakramentu wynikają. Do biskupów natomiast należy koordynacja tego rodzaju inicjatyw duszpasterskich w diecezji przy pomocy diakonów i ludzi świeckich.
2) Duszpasterze mają ponadto dokładać starań, by każdorazowo udzielanie chrztu odbywało się z należytą godnością i, w miarę możności, było dostosowane do warunków i życzeń rodziny. Ktokolwiek udziela chrztu, niech wykonuje obrzęd dokładnie i pobożnie, niech się także stara, aby wszystkim okazać życzliwość i uprzejmość.

CZAS I MIEJSCE CHRZTU DZIECI

8. W wyborze terminu chrztu należy się kierować w pierwszym rzędzie względami na zbawienie dziecka, by nie zostało pozbawione dobrodziejstw tego sakramentu; następnie należy wziąć pod uwagę zdrowie matki, aby mogła, jeśli to możliwe, osobiście brać udział. Poza tym, o ile tylko nie będzie się to sprzeciwiało wyższemu dobru dziecka, trzeba brać pod uwagę potrzeby duszpasterskie, tj. wystarczający przeciąg czasu na przygotowanie rodziców i nawet na samo zorganizowanie chrztu w sposób należyty, aby wyraźnie się ukazało znaczenie obrzędu. Dlatego:
1) Jeśli dziecko znajduje się w niebezpieczeństwie śmierci, należy je bezzwłocznie ochrzcić i wolno to zrobić nawet wbrew woli rodziców, choćby byli to rodzice niekatoliccy. Chrzest wówczas odbywa się w sposób niżej podany (nr 21).
2) W zwykłych okolicznościach rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ci, którzy prawnie ich zastępują, powinni wyrazić zgodę na chrzest. Jak najwcześniej, o ile to możliwe, jeszcze przed narodzeniem dziecka, powinni oni powiadomić proboszcza o przyszłym chrzcie, aby można było odpowiednio przygotować udzielenie sakramentu.
3) Udzielenie chrztu powinno nastąpić w pierwszych tygodniach po narodzeniu dziecka. Jeśli brak jakiejkolwiek uzasadnionej nadziei, że dziecko będzie wychowane po katolicku, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie (zob. nr 25).
4) Proboszcz decyduje, uwzględniając zarządzenia Konferencji Episkopatu, kiedy mają być ochrzczone te dzieci, gdy nie ma warunków wyżej wymienionych (zob. podpunkty 2 i 3).

9. Aby ukazać paschalny charakter chrztu, zaleca się udzielać go w Wigilię Paschalną lub w niedzielę, w każdą bowiem niedzielę Kościół wspomina Zmartwychwstanie Pana. W niedzielę można udzielać chrztu także podczas Mszy św., aby cała wspólnota mogła brać udział w obrzędzie i aby jeszcze jaśniej ukazać związek chrztu i Eucharystii. Nie należy jednak czynić tego zbyt często.
Zresztą normy dotyczące udzielania chrztu w Wigilię Paschalną albo we Mszy niedzielnej, podane są niżej.
Zasadniczo chrzest wszystkich zgłoszonych dzieci powinien się odbywać wspólnie w wyznaczoną niedzielę. Jeżeli jednak zgłoszono zbyt wielką liczbę dzieci, proboszcz może je podzielić na kilka grup. Wielkość grup należy ustalić w zależności od pojemności Kościoła i kaplicy chrzcielnej. Nie wolno odmówić ochrzczenia dziecka, którego rodzice spóźnili się na chrzest grupowy.

10. Aby jaśniej było widać, że chrzest jest sakramentem wiary Kościoła oraz sakramentem włączenia do ludu Bożego, należy go udzielać zwykle w kościele parafialnym, w którym powinna się znajdować chrzcielnica.

11. Po wysłuchaniu zdania miejscowego proboszcza, ordynariusz miejsca może zezwolić lub nakazać, aby chrzcielnica znajdowała się w innym kościele lub kaplicy, na terenie parafii. Zwyczajnie proboszcz ma prawo udzielać chrztu także i w tych miejscach.
Kiedy zaś kandydat do chrztu, ze względu na odległość lub inne okoliczności, nie może bez poważnej niedogodności przybyć lub być przyniesiony, chrztu można i trzeba udzielić w innym bliżej położonym kościele lub kaplicy albo nawet w innym odpowiednim miejscu z zachowaniem tego, co postanowiono o czasie i strukturze obrzędu (zob. nry 8-9;15-22).

12. Poza wypadkiem konieczności chrztu nie należy udzielać w domach prywatnych, chyba że ordynariusz miejsca zezwoli na to z poważnej przyczyny.

13. Jeśli biskup inaczej nie postanowi (por. nr 11), nie powinno się udzielać chrztu w szpitalach, chyba że zmuszać będzie do tego konieczność lub jakiś wzgląd duszpasterski. Zawsze jednak należy powiadomić proboszcza, a rodziców dziecka odpowiednio przed chrztem przygotować.

14. Dobrze by było podczas liturgii słowa wynosić dzieci do osobnego pomieszczenia. Trzeba jednak dokładać starań, by matki lub matki chrzestne uczestniczyły w liturgii słowa, dlatego na ten czas dzieci należy powierzyć innym kobietom.

 
STRUKTURA OBRZĘDU CHRZTU DZIECI

A. CHRZEST UDZIELANY PRZEZ SZAFARZA ZWYCZAJNEGO

15. Jeśli nie grozi niebezpieczeństwo śmierci, celebrans powinien wykonać pełny obrzęd tak, jak jest tutaj podany, bez względu na to, czy chrzci jedno, kilkoro lub nawet bardzo wiele dzieci. Obrzęd chrztu dzieci został zredagowany w ten sposób, że nie wymaga udziału komentatora. Sam celebrans daje konieczne wyjaśnienia ż kieruje zachowaniem uczestników. Natomiast pożyteczny byłby udział organisty albo innego przewodnika śpiewu, który przed wejściem celebransa powtórzyłby potrzebne śpiewy, a potem je podtrzymywał.

16. Chrzest zaczyna się od obrzędu przyjęcia dzieci. Ukazuje on wolę rodziców albo chrzestnych, którzy proszą o chrzest, i zamiar Kościoła, który chce go udzielić. Wyraża się to przez znak krzyża, jaki celebrans i rodzice kreślą na czole dziecka.

17. Liturgia słowa Bożego zmierza do tego, aby przed udzieleniem sakramentu ożywić wiarę rodziców, chrzestnych i wszystkich obecnych, oraz aby przez wspólną modlitwę wyprosić owoce sakramentu. Liturgia ta składa się z czytania jednego lub kilku wyjątków z Pisma .św., z homilii, po której ma być chwila ciszy, z modlitwy powszechnej kończącej się modlitwą w formie egzorcyzmu. Ta modlitwa przygotowuje do namaszczenia olejem katechumenów lub do włożenia rąk.
Liturgię słowa należy odprawiać w takim miejscu, w którym wszyscy obecni mogą usiąść, aby spokojnie wysłuchać czytań i homilii. Najczęściej wystarczy jedno czytanie wyjaśnione w homilii. Czytania, z wyjątkiem Ewangelii, dobrze jest już w czasie przygotowania chrztu powierzyć dzieci komuś z rodziców lub chrzestnych i dostarczyć mu tekst, żeby miał czas na przygotowanie. Śpiew psalmu responsoryjnego albo Alleluja musi być starannie przygotowany.

18. Samo udzielenie sakramentu:
1) Przygotowuje się bezpośrednio:
a) przez uroczystą modlitwę celebransa, który wzywając Boga i przypominając Jego plan zbawienia albo święci wodę chrzcielną, albo wspomina o poświęceniu już dokonanym;
b) przez wyrzeczenie się szatana, składane przez rodziców i chrzestnych, oraz przez wy znanie wiary, które potwierdza celebrans i społeczność, wreszcie przez ostatnie pytanie skierowane do rodziców i chrzestnych;
2) dokonuje się przez obmycie wodą, które może mieć formę zanurzenia lub polania, zgodnie z miejscowym zwyczajem, oraz przez wezwanie Trójcy Przenajświętszej;
3) dopełnia się przez namaszczenie krzyżmem, co ma oznaczać włączenie ochrzczonego w królewskie kapłaństwo i dopuszczenie go do wspólnoty ludu Bożego; kończy się wreszcie włożeniem białej szaty i wręczeniem zapalonej świecy.
Biała szata powinna być przyniesiona przez chrzestnych dla każdego dziecka osobno, a nie przekładana z jednego dziecka na drugie. Podobnie świeca powinna być przyniesiona przez chrzestnych, a po chrzcie zabrana do domu jako pamiątka chrztu.

19. Po przemówieniu celebransa odmawia się przed ołtarzem Modlitwę Pańską, w niej dzieci Boże modlą się do Ojca, który jest w niebie. Jest to zapowiedź przyszłego udziału w Eucharystii. Na zakończenie matki i ojcowie oraz wszyscy obecni otrzymują błogosławieństwo, aby na wszystkich obficie spłynęła łaska Boża. Procesja do ołtarza przypomina, że wtajemniczenie chrześcijańskie ma być dopełnione przez sakrament bierzmowania i udział w Eucharystii, oraz że wierni przez chrzest wcieleni do Kościoła, dzięki otrzymanemu znamieniu przeznaczeni są do religijnego kultu chrześcijańskiego" (KK art.11). Jeżeli chrzest odbył się w prezbiterium, to rodzice z dziećmi zbliżają się do ołtarza i ustawiają dokoła. Końcowe błogosławieństwo rodziców zastępuje dawny wywód.

B. SKRÓCONY OBRZĘD CHRZTU

20. Skrócony obrzęd chrztu do użytku katechetów 3 zawiera przyjęcie dzieci, liturgię słowa Bożego lub pouczenie przez szafarza i modlitwę wiernych. Przed chrzcielnicą szafarz wygłasza modlitwę, w której wzywa Boga i wspomina te momenty dziejów zbawienia, które się odnoszą do chrztu. Po udzieleniu chrztu opuszcza się namaszczenie krzyżmem, lecz odmawia się odpowiednią formułę i cały obrzęd kończy się jak zwykle.
Opuszcza się zatem egzorcyzm, namaszczenie olejem katechumenów, namaszczenie krzyżmem i obrzęd "Effeta".

21. Skrócony obrzęd chrztu dziecka znajdującego się w niebezpieczeństwie śmierci, gdy szafarz zwyczajny jest nieobecny, można wykonać w dwu formach:
1) Gdy śmierć zagraża bezpośrednio i czas nagli, szafarz nadzwyczajny 4 opuszczając inne obrzędy, polewa głowę dziecka wodą i wymawia zwykłą formułę 5. Woda może być nie poświęcona, byleby była naturalna.
2) Gdy, jednak roztropnie się przewiduje, że wystarczy czasu, a w grupie zebranych wiernych jest ktoś zdolny do pokierowania krótką modlitwą, należy użyć następującego obrzędu: szafarz nadzwyczajny wygłasza pouczenie i prowadzi krótką modlitwę powszechną; potem następuje wyznanie wiary rodziców lub przynajmniej samego chrzestnego oraz polanie wodą z użyciem zwykłej formuły. Jeśli zaś obecni nie potrafiliby wykonać tego obrzędu, niech szafarz po głośnym odmówieniu wyznania wiary udzieli chrztu w ten sposób, jakiego używa siç w godzinie śmierci.

22. W niebezpieczeństwie śmierci także kapłan i diakon mogą użyć skróconej formy, zależnie od potrzeby. Proboszcz zaś lub inny kapłan z tymi samymi uprawnieniami, jeśli ma do dyspozycji krzyżmo i czas jeszcze pozwala, niech nie zaniedba udzielenia po chrzcie sakramentu bierzmowania, opuszczając w tym wypadku namaszczenie krzyżmem przy chrzcie.

UPRAWNIENIA KONFERENCJI EPISKOPATU
ORAZ BISKUPÓW W ZAKRESIE ADAPTACJI

23. Oprócz adaptacji przewidzianych we Wprowadzeniu ogólnym (nry 30-33) obrzęd chrztu dziecka dopuszcza jeszcze inne adaptacje, określane przez Konferencje Episkopatu.

24. Jak to powiedziano w Rytuale Rzymskim, na podstawie uchwały Konferencji Episkopatu można:
1) stosownie do miejscowych zwyczajów ułożyć różne wersje zapytania o imię dziecka przyniesionego do chrztu, zależnie od tego, czy chodzi o imię już nadane, czy też imię nadawane dopiero podczas chrztu.
2) Można opuścić namaszczenie olejem katechumenów (nry 50, 87).
3) Forma wyrzekania się zła może być krótsza lub obszerniejsza (nry 57, 94).
4) Przy bardzo wielkiej liczbie chrzczonych można opuścić namaszczenie krzyżmem.
5) Można zachować obrzęd "Effeta".

Na podstawie powyższych uprawnień Konferencja Episkopatu Polski postanowiła przy chrzcie dzieci opuszczać namaszczenie olejem katechumenów oraz obrzęd "Effeta".

25. W wielu krajach rodzice dziecka bywają niekiedy nieprzygotowani do obrzędu chrztu lub proszą o ochrzczenie swych dzieci, ale nie wychowują ich później po chrześcijańsku, tak że tracą one wiarę. Pouczenie rodziców i zapytanie o ich wiarę tylko przy chrzcie nie może wystarczyć. Dlatego Konferencje Episkopatu mogą wydać jako pomoc dla proboszczów instrukcje duszpasterskie, które by ustanawiały dłuższy okres na przygotowanie rodziców do chrztu dziecka.

26. Biskupi mają zadecydować, czy katecheci w ich diecezjach mogą wygłaszać homilię według własnego układu, czy też mają ją odczytywać z przygotowanego tekstu.

UPRAWNIENIA SZAFARZA W ZAKRESIE ADAPTACJI

27. Doniosłą jest rzeczą, aby na zebraniach rodziców przygotowujących się do chrztu swych dzieci, pouczenia opierały się na modlitwach i obrzędach. Można w tym celu posłużyć się różnymi elementami liturgii słowa Bożego podanymi w Obrzędzie chrztu.

28. Ilekroć udziela się dzieciom chrztu w Wigilię Paschalną, obrzęd powinien mieć następującą kolejność:
1) Przed rozpoczęciem obrzędów Wigilii należy urządzić w odpowiednim miejscu i czasie tzw. przyjęcie dzieci, zakończone modlitwą z egzorcyzmem (i namaszczeniem olejem katechumenów). Liturgię słowa Bożego można opuścić.
2) Samo udzielenie sakramentu (nry 56-58, 60-63) następuje po poświęceniu wody tak, jak to przewiduje liturgia Wigilii Paschalnej.
3) Opuszcza się potwierdzenie wyznania wiary rodziców przez celebransa i wspólnotę (nr 59), wręczenie zapalonej świecy (nr 65) i obrzęd "Effeta".
4) Opuszcza się zakończenie obrzędu (nry 67-71 ).

29. Jeżeli udziela się chrztu w czasie Mszy niedzielnej, odprawia się Mszę z niedzieli. W niedziele Okresu Narodzenia Pańskiego i Okresu Zwykłego można użyć formularza Mszy przy udzielaniu chrztu dzieciom. Obrzędy mają następujący porządek:
1) Obrzęd przyjęcia dzieci (nry 33-43) odbywa się na początku Mszy, w której wobec tego opuszcza się powitanie i akt pokuty.
2) W liturgii słowa:
a) Czytania bierze się z Mszy niedzielnej. W okresie Narodzenia Pańskiego i w Okresie Zwykłym czytania można wziąć z Mszy obrzędowej (VII tom Lekcjonarza mszalnego) albo z tekstów podanych w tej księdze.
Gdy Msza obrzędowa jest zakazana, można wybrać jedno czytanie z tekstów przewidzianych na chrzest dzieci. Należy wziąć pod uwagę dobro duchowe wiernych oraz charakter dnia liturgicznego.
b) Homilia powinna się opierać na świętych tekstach, ale należy wziąć pod uwagę udzielany chrzest.
c) Nie odmawia się "Wierzę", ponieważ jego miejsce zajmuje wyznanie wiary, złożone przez całą wspólnotę przed chrztem.
d) Modlitwę powszechną bierze się spośród tych, które są podane w obrzędzie chrztu (nry 47-48). Na końcu zaś, przed wezwaniem Świętych, dodaje się prośby za Kościół powszechny i za potrzeby całego świata.
3) Po modlitwie powszechnej następuje modlitwa z egzorcyzmem (namaszczenie) i inne obrzędy, opisane w rytuale (nry 49-66).
4) Po udzieleniu chrztu następuje dalszy ciąg Mszy jak zwykle, tj. przygotowanie darów.
5) Do błogosławieństwa przy końcu Mszy św. kapłan może wybrać jedną z formuł podanych w obrzędzie chrztu (nr 70).

30. Jeśli udziela się chrztu podczas Mszy w dni powszednie, porządek obrzędów jest w zasadzie taki jak w niedzielę; w liturgii słowa można użyć czytań przewidzianych w obrzędach chrztu (nry 44, 2C7-227).

31. Zgodnie z zasadą podaną we Wprowadzeniu ogólnym nr 34 szafarz ma prawo wprowadzać do obrzędu pewne adaptacje, których domagają się same okoliczności, np.:
1) Jeśli matka dziecka zmarła przy porodzie, należy to uwzględnić w przemówieniu wstępnym (nr 36), w modlitwie powszechnej (nr 47) i w końcowym błogosławieństwie (nr 70). Celebrans powinien również dokonać adaptacji tekstów, gdy chrzci dziecko porzucone lub gdy ojciec dziecka nie jest znany.
2) W dialogu z rodzicami dziecka (nry 37-38, 76-77) trzeba uważać na ich odpowiedzi. Jeśli nie powiedzieli: O chrzest, lecz: O wiarę, albo: O łaskę Chrystusa, albo: O wprowadzenie do Kościoła, albo: O życie wieczne, szafarz nie będzie zaczynał następującego przemówienia od słów: Prosząc o chrzest, lecz odpowiednio: Prosząc o wiarę, albo: Prosząc o łaskę Chrystusa itd.
3) Obrzęd przyniesienia do kościoła dziecka już ochrzczonego (nry 186-206) został ułożony jedynie na wypadek, gdy dziecko zostało ochrzczone z powodu niebezpieczeństwa śmierci. Można go jednak dostosować i do innych sytuacji, np. gdy dzieci zostały ochrzczone w czasie prześladowania religii albo czasowej niezgody między ich rodzicami.

Zmiana chrzestnego - czy to możliwe?

W Kościele rzymskokatolickim nie ma możliwości zmiany rodziców chrzestnych dziecka. Obowiązki i godność chrzestnego są na stałe przypisane do tej osoby.

Pytanie to uświadamia, jak ważne jest rozważne przemyślenie decyzji o wyborze rodziców chrzestnych. Należy pamiętać, że nie każdy nadaje się do tej roli, i nie każdemu można poświęcić kwestię wychowanie dziecka w katolickich wartościach.

 

Eucharystia

Msze świete w naszej światyni w Jazgarzewie w tygodniu godz 17.30  w niedziele  godz 7.30, 9.15 , 11.45, 18.00 w kaplicy w Pęcherach tylko w niedziele o godz 10.30
w Łbiskach u sióstr w kaplicy w tygodniu / w wakacje o godz 7.00 / od września do czerwca o godz 6.20  a w sobotę o godz 7.30

Eucharystia jest jednym z najważniejszych sakramentów świętych. W liturgii chrześcijańskiej jest formą lub składnikiem uczty sakralnej. Oznacza Mszę lub też komunię. Obrzęd wywodzi się z liturgii żydowskiej, a nazwa pochodzi od czynności Jezusa Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy: „dziękczynienie” (podczas przyjmowania komunii świętej jesteśmy czyści bez grzechu i dzięki eucharystii dziękujemy za taki stan). Eucharystia zastąpiła chrześcijanom żydowską Paschę i przekształciła się w obrzęd Mszy. Rozróżnia się: 1) „sprawowanie Eucharystii”, co jest jednoznaczne z Mszą, 2) „przyjmowanie Eucharystii” – komunia. Eucharystia jest sakramentem Bożej obecności, bo jak mówi Pan: „ A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata…” (Mt 28,20)
Eucharystia, termin pochodzący z języka greckiego znaczy dziękczynienie (składanie Bogu), - ofiara, znaczy modlitwa złożona w ofierze Bogu, - Msza termin z języka łacińskiego oznaczający po prostu zakończenie, rozesłanie, wyjście z Jezusem w życie.
Sakrament ten ustanowił sam Jezus Chrystus podczas swej Ostatniej Wieczerzy z uczniami. Nasz pan przygotował swoich uczni przez cudowne rozmnożenie chleba i mowę dziękczynną, w której powiedział te piękne słowa: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto pożywa ten chleb, będzie żył na wieki… Kto spożywa moje Ciało i pije moją krew ma życie wieczne (…) trwa we Mnie, a ja w nim” (J 6, 51.54.56). O ustanowieniu Najświętszego Sakramentu Ołtarza Pismo Święte mówi tak: „oni wieczerzali, wziął Pan Jezus chleb, błogosławił, łamał i dawał Apostołom mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje. A potem wziąwszy kielich z winem, błogosławił i dawał apostołom mówiąc pijcie z tego wszyscy, albowiem to jest Krew moja Nowego Przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę.” (Łk 22, 19-21).
Pan Jezus ustanawiając Sakrament Eucharystii chciał żeby mogli go wszyscy przyjmować. Wszyscy, którzy byli blisko Niego. Każdy, kto jest chrzany i nie ma grzechu ciężkiego może i powinien, być dopuszczony do komunii Świętej. Ogólnie przyjęto, że dzieci mogą przyjmować komunię w II klasie szkoły podstawowej, kiedy mają już właściwe rozeznanie i są odpowiednio przygotowane. Komunię Świętą może przyjmować ten, kto jest w stanie łaski. Jeżeli ma świadomość, że popełnił grzech, powinien najpierw otrzymać rozgrzeszenie w sakramencie pokuty, czyli spowiedzi. Trzeba również pamiętać o odprawieniu zadanej pokuty przez kapłana.
Osoba, która chce przyjąć Komunię Św. musi być bez grzechu pierworodnego, czyli po chrzcie i nie powinna mieć grzechu ciężkiego. Przed przyjęciem Komunia powinna pojednać się z Bogiem w Sakramencie Pokuty.
W jaki sposób udzielany jest ten sakrament? Otóż Komunia Św. udzielana jest podczas Mszy Św. jak i również nabożeństw. Zanosi się ją również chorym do domów i szpitali. W jednym dniu komunię można przyjąć dwa razy, byleby jeden raz był by na Mszy Świętej. Kapłan ukazuje nam hostie i mówi: „Ciało Chrystusa”, a my odpowiadamy: „Amen”. U nas komunię podoje się do ust w postaci klęczącej lub stojącej zależy to od danej parafii. W niektórych krajach podaje się hostie wiernym na rękę, a oni sami ją spożywają. Z reguły przyjmujemy komunię pod jedną postacią – chleba. Ale są również wyjątki. Na przykład podczas niektórych mszy można udzielać komunii pod dwiema postaciami np. podczas chrztu dorosłych, podczas święceń i prymicji, podczas zamkniętych rekolekcji dla grup, nowożeńcom i małżonkom obchodzącym swój jubileusz, chorym.
Komunii Świętej może udzielać nam kapłan, czyli szafarz zwyczajny ( osoba, która udziela sakramentu Eucharystii może być nią ksiądz, biskup, diakon). Taki sposób jest praktykowany w prawie wszystkich parafiach. Są jednak wyjątki ten sakrament może również udzielać szafarz nadzwyczajny – świecki mężczyzna po odpowiednim przygotowaniu oraz tzw. akolita, czyli kleryka, posiadającą ostatnie z tzw. święceń niższych; przenośnie oznacza pomocnika.
Do udzielenia Sakramentu Komunii jest potrzebne wino i chleb, które podczas mszy Świętej na ołtarzu w obecności kapłana i wiernych zamienia się w najświętszą Krew i Ciało Naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Co mamy z tego, że przyjmujemy Komunię Św.? Otóż podejście do ołtarza po hostie, czyli przyjęcie Jezusa Chrystusa w Komunii Świętej jest jednoznaczne z głębszym zjednoczeniem się z Nim, gładzeniem grzechów powszednich i chronieniem przed ciężkimi, umacnianiem jedności z Kościołem.
Ile razy możemy przyjąć sakrament Eucharystii? Prawie zawsze, gdy jesteśmy w stanie Łaski Uświęcającej, prawie, dlatego, ze w ciągu jednego dnia można iść do komunii dwa razy. A ile razy powinniśmy przyjmować Komunię? Otóż jak mówią nam przykazania kościelne: „ Każdy z wiernych, jeżeli uważa się za wierzącego powianiem przynajmniej raz w roku w okresie wielkanocnym być u Komunii oraz gdy przystępuje do sakramentów Bierzmowania, Małżeństwa, Kapłaństwa, Namaszczenia chorych, gdy jest świadkiem Chrztu, Bierzmowania i Małżeństwa. Wypada być u Komunii Świętej również z racji Bożego Narodzenia i pogrzebu najbliższych osób. Dobrze jest, gdy jesteśmy u komunii Świętej również z innych okazji naszej Mszy Św., świąt kościelnych, początku i końcu roku szkolnego, pierwszego piątku miesiąca, bardzo dobrze, gdy systematycznie przystępujemy do Komunii. Sensem, bowiem Eucharystii jest, pełne uczestnictwo we Mszy Św. wraz z komunią na czele.
Wśród wszystkich sakramentów Kościoła Świętego wyróżniamy kilka poszczególnych grup. Do jakiej z nich zaliczamy Eucharystię? Otóż Eucharystię zaliczamy do grupy sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Są trzy sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego:
-chrzest, który jest początkiem nowego życia,
-Eucharystia, która karmi ucznia Ciałem i Krwią Pańską, przekształcając go w Chrystusa,
-bierzmowanie, które jest umocnieniem chrztu;
Eucharystia należy także do grupy sakramentów, które można przyjmować wiele razy.
Słowo Eucharystia wywodzi się od dziękczynienia złożonemu Jahwe przez Jezusa Chrystusa podczas ostatniej wieczerzy. Jest to najważniejszy sakrament, na którym wspiera się całe chrześcijaństwo; sprawowany jako obrzęd w prawie wszystkich liturgiach chrześcijańskich: katolickiej ( w czasie mszy), prawosławnej, protestanckiej i innych.
Eucharystia od początku chrześcijaństwa ma znaczenie symboliczne; oznacza ofiarę i ucztę, celebrowaną przez Kościół i ogół chrześcijan uczestniczących w komunii (wspólnocie). Dla wszystkich wyznań chrześcijańskich chodzi o ten sam sakrament (tajemnicę według terminologii prawosławnej), jednak rozumienie Eucharystii oraz jej forma liturgiczna (komunia w jednej lub dwóch postaciach) różnią się między sobą zależnie od Kościoła. Główny punkt sporny w interpretacji znaczeni, czym jest i czym powinna być Eucharystia zachodzi między katolikami a protestantami dotyczy prawdziwej obecności Chrystusa w chlebie i winie. Kościół katolicki twierdzi, że msza jest prawdziwa ofiarą, w której chleb i wino przemienia się w ciało i Krew Chrystusa – jest to tak zwana teoria transsubstancjacji albo przeistoczenia, przyjęta przez Sobór Laterański IV (1215). Protestanci uznają przeważnie tylko pewien rodzaj symbolicznego upamiętniania obecności Chrystusa. Zdaniem protestantów śmierć Jezusa Chrystusa była wystarczającą ofiarą, dokonała się raz i nie może zostać powtórzona, czy tez kontynuowana. Na Soborze Trydenckim takie stanowisko zostało potępione jako heretyckie.
Prawo kościelne nakazuje przyjęcie Eucharystii, co najmniej raz w roku (w okresie Wielkanocy), przy czym do przystąpienia wymagane jest zgładzenie grzechów śmiertelnych po przez spowiedź. Obowiązek dorocznego przyjmowania komunii wprowadził Sobór Laterański IV, ale po XVII wieku upowszechnił się ruch częstego przystępowania do Komunii Świętej, wbrew herezji jansenistów, którzy głosili, że nikt nie jest godzien częstszego niż doroczne przyjmowanie Eucharystii. Dawniej rygorystycznie przestrzegano także postu eucharystycznego ( to znaczy powstrzymywania się od pożywienia w dniu przyjęcia sakramentu), obecnie złagodzonego, natomiast uroczyście celebruje się przyjmowanie Komunii Świętej po raz pierwszy przez dzieci (Pierwsza Komunia).
Obrzęd Eucharystii nie zawsze przebiegał tak jak obecnie. Od X w. obrzęd, który także dawniej polegał na spożyciu konsekrowanego chleba i wina i wypowiedzeniu odpowiedniej formuły liturgicznej (od czasu Soboru Watykańskiego II tylko po łacinie), zaczął koncentrować się wokół momentu podniesienia hostii i kielicha napełnionego winem.
Materią sakramentu jest chleb pszenny i wino z owocu winnego (winogron), a źródłem obrzędu są słowa Pana Jezusa zapisane w Nowym Testamencie: Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem ciało moje, które za was będzie wydane. „Bierzcie i pijcie to jest bowiem kielich krwi mojej, za Was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów, to czyńcie na moją pamiątkę!
W kościele prawosławnym i w obrządku greckokatolickim wierni otrzymują komunię pod obiema postaciami, przy czym chleb jest kwaśny (a nie przaśny jak w kościele katolickim). Przyjmowanie samego chleba jako komunii jest starą praktyką, która w czasach soboru w Konstancji wywołała duże spory.
W katolickiej liturgii Eucharystia celebrowana jest podczas Mszy Św. w obecności zgromadzenia ludu Bożego (wiernych), któremu przewodniczy kapłan. Eucharystia w obrządku rzymsko-katolickim odbywa się w ściśle określonym porządku liturgicznym: następuje po tak zwanych czytaniach lekcji biblijnych, homilii, wyznaniu wiary i modlitwie wiernych. W liturgii eucharystycznej wydziela się kilka zasadniczych momentów:
-przygotowanie darów
Już samo przyniesienie na ołtarz chleba i wina jest pewnym gestem symbolicznym. Wyraża ona dar i zaangażowanie wiernych, którzy chcą przekazać Bogu swój podstawowy pokarm – chleb i wino – znak obchodzonego święta.
- modlitwa eucharystyczna
Wśród wielu modlitw eucharystycznych, jakie są do wyboru, wszystkie oznaczają tę sama „akcje”, proklamowaną i dokonywaną słowami i gestami prowadzącego zgromadzenie kapłana. Przebieg modlitwy eucharystycznej jest następujący:
· Dziękczynienie składane Ojcu przez śpiew „Święty, Święty, Święty”
· Modlitwa do Ducha Świętego, aby chleb i wino „stały się ciałem i krwią Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który tej nocy był wydany…”
· Przywołanie słów i gestów Jezusa Chrystusa z ostatniej wieczerzy i przeistoczenie darów ofiarnych – jest najważniejsza chwila Mszy Świętej
· Aklamacja przez lud tajemnic wiary
· Wezwanie do Ducha Świętego o zjednoczenie zgromadzonych na Eucharystii
· Doksologia („przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie …”)
· Odmówienie słów modlitwy Pańskiej (Ojcze Nasz)
· Komunia Święta
Polega na przyjęciu i spożyciu Ciała Pańskiego (Komunia jednopostaciowa) lub też Ciała i Krwi (Komunia dwupostaciowa, która ze względów praktycznych stosowana jest rzadziej).

Czym jest i czym powinna być dla mnie Eucharystia? Zadać sobie takie pytanie jest łatwo, trudniej odpowiedzieć. Otóż Sakrament Eucharystii jest dla mnie najważniejszym ze wszystkich sakramentów Kościoła Świętego.
Jednym z najważniejszych powodów tego stwierdzenia jest fakt, iż dzięki przyjęciu Eucharystii przyjmuje do swego serca samego Pana Jezusa Chrystusa. Dzięki temu mogę bardziej się z Nim zjednoczyć i podczas krótkiej chwili, gdy Go spożywam mogę z Nim chwile w ciszy i spokoju porozmawiać. Ten czas zaczyna się już od momentu w czasie, którego wypowiadamy słowa modlitwy eucharystycznej. Trwa po przez podniesienie przez kapłana kielicha i hostii do góry aż do samego momentu Komunii Świętej. Czas przyjmowania przeze mnie Eucharystii jest najważniejszym i najpiękniejszym momentem w czasie trwania Mszy Świętej. Eucharystia jest dla mnie spotkaniem i wspólnym ucztowaniem z Bogiem; wielką łaską. Jest świętowaniem mojej słabości, ponieważ Jezus przychodzi do słabych i grzesznych ludzi. Podczas Eucharystii jestem u źródła, z którego mogę czerpać do woli (w zasadzie tyle, na ile jestem otwarty).
Przyjmując ciało Jezusa nie możemy pominąć faktu, że Jezus oddał się na krzyżu dla naszego zbawienia, z wielkiej miłości. To powinno nas uczyć miłości do bliźnich.
Ten moment Zjednania z Bogiem to wiara na spotkanie z Bogiem w "życiu pośmiertelnym"- doskonałym i pełnym radości. Uczestnictwo w Eucharystii utwierdza mnie w przekonaniu, że Bóg istnieje, że pomaga mi w wybieraniu dobra oraz przeciwstawianiu się złu i choć niekiedy mam wrażenie, że ideał miłości chrześcijańskiej przerasta mnie, to wiem jednocześnie, że warto do niego dążyć.
Obecność Jezusa Chrystusa w eucharystii stanowi również dla mnie fundament nadziei na osiągnięcie zbawienia i na powstanie lepszego, bardziej sprawiedliwego świata.
Przyjmowanie Eucharystii ma dla mnie jeszcze jeden ważny cel. Dzięki niej mogę się pilnować. Przyjmowanie komunii jest dla mnie bardzo ważne. Ale jak oczywiście wszyscy dobrze wiemy, że nie możemy jej przyjąć, gdy jesteśmy w stanie grzechu. Dlatego chodzimy do spowiedzi – Sakramentu Pokuty, by oczyścić się z złych rzeczy i móc znów przyjąć Pana Jezusa do swego serca. Aby jednak spowiedź była prawo mocna musimy pamiętać o wszystkim jej warunkach i wszystkie je dokładnie wypełnić. Nie można o nich zapomnieć, bo Sakrament pokuty nie będzie prawomocny. Gdy na przykład idąc do spowiedzi nie zrobimy dokładnego rachunku sumienia to już nie spełniamy pierwszego z pięciu warunków Dobrej Spowiedzi Świętej. Podczas robienia sobie rachunku sumienia powinniśmy szczerze żałować za popełnione przez nas grzechy. Mówi nam o tym drugi warunek Dobrej Spowiedzi Świętej – Żal za popełnione grzechy. Kolejnym warunkiem Dobrej Spowiedzi Świętej jest Spowiedź Szczera. Oznacza to, że zawsze musimy być prawdomówni wobec kapłana, który w konfesjonale jest „pełnomocnikiem” Pana Boga, i tylko on może dać nam rozgrzeszenie – pokutę. Czwartym warunkiem Dobrej Spowiedzi Świętej jest mocne postanowienie poprawy. Musimy wtedy obiecać sobie i Panu Bogu, że ze wszystkich sił będziemy się starać poprawić. Piąty warunek Dobrej Spowiedzi Świętej mówi nam o zadość uczynieniu wobec Pana Boga i swego bliźniego, czyli odprawieniu pokuty. Jakiekolwiek uchybienie w Warunkach Dobrej Spowiedzi Świętej jest grzechem, a popełniając grzechy nie będziemy mogli przystąpić do sakramentu Eucharystii i właśnie, dlatego mamy spowiedź. Te wszystkie przykazania dobrej spowiedzi zmuszają nas do przemyślenia naszego życia. Pomagają dążyć do doskonałości i eliminowania wad. Myślę, że Pan Jezus dał mam Sakrament Pokuty, by moglibyśmy sami mu powiedzieć, jacy jesteśmy grzeszni i po otrzymaniu rozgrzeszenia znów przyjąć go do swego serca.
Na zakończeniu jeszcze raz chce podkreślić jak ważny jest dla mnie Sakrament Eucharystii i jak ważny powinien być dla każdego człowieka wierzącego.
"

Sakrament pokuty-SPOWIADAMY, ZAWSZE PÓŁ GODZINY PRZED MSZĄ ŚW, JEŻELI KS NIE MA W KONFESJONALE

PROSZĘ UDAĆ  SIĘ DO KACELARII PARAFIALNEJ  

Grzesznik leży, pokutnik dźwiga się na nogi,
A święty stoi prosto, gotowy do drogi.

Szatan w ciemnościach łowi; jest to nocne zwierzę;
Chowaj się przed nim w światło: tam cię nie dostrzeże.

Szatan w ciemnościach łowi; jest to nocne zwierzę;
Chowaj się przed nim w światło: tam cię nie dostrzeże.

Jaka tam będzie siła wiecznego płomienia,
Wnoś tu z jego iskierek, ze zgryzot sumienia.

Spowiedź przez całą noc - taką możliwość będą mieli wierni w Szczecinie na początku kwietnia 2010.

Noc konfesjonałów to akcja zainicjowana w 2007 roku w Chicago i Nowym Jorku. Teraz również na życzenie metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. Andrzeja Dzięgi odbędzie się w Szczecinie.

W ten sposób pasterz Kościoła rzymskokatolickiego na Pomorzu Zachodnim chce uczcić Wielki Piątek i 5. rocznicę śmierci Jana Pawła II. W tym roku oba wydarzenia przypadają w ten sam dzień, czyli 2.kwietnia.


To również czas bezpośredniego przygotowania do Świąt Wielkanocnych. W 3 kościołach :Bazylice Archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła, Bazylice św.Jana Chrzciciela oraz w Kościele pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny na Osiedlu Słonecznym księża będą spowiadać od 22 do 6 rano. Noc konfesjonałów odbędzie się w nocy z 1 na 2 kwietnia i z 2 na 3 kwietnia.


Celem inicjatorów akcji było zwrócenie uwagi na duchowy wymiar świętego czasu Triduum Paschalnego oraz wyjście naprzeciw potrzebom wiernych pochłoniętych przedświątecznymi obowiązkami, którzy chcą właściwie przygotować się do Świąt Wielkanocnych.

Radio Watykańskie/k

Przed zbliżającym się Rokiem Kapłaństwa Penitencjaria Apostolska ogłosiła specjalny dekret o odpustach. Obejmują one związany z nim okres, rozpoczynający się tegoroczną uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa (od 19 czerwca 2009 r. do 19 czerwca 2010 r.).
Odpusty dotyczą w pierwszym rzędzie kapłanów, którzy kiedykolwiek „w skrusze serca” odmówią pobożnie przynajmniej jutrznię i nieszpory przed wystawionym publicznie Najświętszym Sakramentem oraz sprawować będą sakramenty, zwłaszcza spowiadać. Tym udzielony zostanie odpust zupełny, który można ofiarować także za zmarłych kapłanów pod warunkiem przystąpienia do spowiedzi, Stołu Pańskiego oraz odmówienia modlitwy według intencji Ojca Świętego. Natomiast odpust cząstkowy, także możliwy do ofiarowania za zmarłych kapłanów, obejmie za każdym razem tych duchownych, którzy pobożnie odmówią przepisane modlitwy o uświęcenie życia i kapłańskiej pracy.

Odpusty związane z Rokiem Kapłaństwa obejmą także pozostałe grupy wiernych. Każdy ochrzczony może w tym czasie uzyskać odpust zupełny, jeśli „w skrusze serca” weźmie udział we Mszy św., ofiarując tego dnia modlitwy i dobre uczynki w intencji kapłanów, „aby Pan Jezus kształtował ich według swego Serca”. Odpust ten związany jest z warunkiem spowiedzi sakramentalnej i modlitwy według intencji Ojca Świętego, a także z konkretnymi datami: dniem otwarcia i zamknięcia Roku Kapłaństwa (19 czerwca 2009 i 2010 r.), 150. rocznicą śmierci św. Jana Vianneya (4 sierpnia 2009 r.), każdym pierwszym czwartkiem miesiąca oraz innymi dniami wyznaczonymi przez poszczególnych ordynariuszy. Odpust zupełny obejmuje także pod zwykłymi warunkami osoby w podeszłym wieku i chore, które nie mogą wyjść z domu, jeśli odmówią we wspomniane wyżej dni modlitwy o uświęcenie kapłanów i ofiarują w tej intencji, przez wstawiennictwo Maryi, Królowej Apostołów, swoje cierpienia. Z kolei odpust cząstkowy można uzyskać, odmawiając pięć razy Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu, bądź inną uznaną modlitwę do Serca Pana Jezusa w intencji uświęcenia kapłanów.

W dekrecie Penitencjarii Apostolskiej zachęca się, aby odnośne nabożeństwa, Msze i spowiedzi prowadzili kapłani przeznaczeni do pracy duszpasterskiej w katedrach i kościołach parafialnych, z którymi związane są odpusty zupełne.


http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1242190058



Radio Watykańskie/jk; 2009-02-24

Kościół w Nowym Jorku przygotowuje się do nocy otwartych konfesjonałów - donosi Radio Watykańskie. Chodzi tu o całodobowe słuchanie spowiedzi z piątku na sobotę 6 i 7 marca 2009 r.

Nowy Jork znany jest w Stanach Zjednoczonych jako miasto, które nigdy nie chodzi spać. Odwołując się do tego niekoniecznie pozytywnego stereotypu, tamtejsi duszpasterze postanowili zorganizować wielkopostną akcję spowiedzi, mającą przyczynić się do odrodzenia tego sakramentu.

Inicjatywa nocy otwartych konfesjonałów narodziła się w 2007 r. w Chicago. Wtedy z sakramentu pojednania skorzystało 2500 osób. Nowojorska archidiecezja ma nadzieję, że jej wyniki będą jeszcze lepsze, ponieważ udało się jej zmobilizować trzy razy więcej spowiedników.

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1235459204

KAI/RV) /a., Szwajcaria, 2009-01-15

Szwajcarski episkopat wydał 14 stycznia 2009 r. dekret zakazujący zbiorowego rozgrzeszania, praktykowanego w tym kraju od kilkudziesięciu lat. Tym samym biskupi podporządkowali się rozporządzeniom wydanym w 2002 r. przez Jana Pawła II w motu proprio "Misericordia Dei".

Powołując się na papieski dokument oraz na Kodeks Prawa Kanonicznego, pasterze szwajcarskiego Kościoła przypominają, że rozgrzeszenie zbiorowe jest dopuszczalne jedynie w niebezpieczeństwie śmierci bądź w poważnej konieczności, kiedy z powodu braku dostatecznej liczby spowiedników wierni przez długi czas nie mogą przystąpić do spowiedzi i Komunii Świętej. Biskupi jednoznacznie stwierdzają, że w Szwajcarii opisana przez prawo kanoniczne sytuacja nie istnieje, w związku z czym nie można się arbitralnie powoływać na stan poważnej konieczności. W obecnych okolicznościach jedynie groźba śmierci pozwala na udzielanie zbiorowego rozgrzeszenia – stwierdzają biskupi. Przyznają jednak, że praktyka ostatnich lat sprawiła, iż ten nadzwyczajny sposób sprawowania sakramentu spowiedzi w Szwajcarii stał się w istocie formą zwyczajną.

Do dekretu został dołączony komentarz o. François-Xaviera Amherdta, profesora teologii pastoralnej na uniwersytecie we Fryburgu. Stwierdza on m.in., że dekret episkopatu nie podważa samej ważności rozgrzeszeń grupowych, które były udzielane do tej pory. Zachęca też szwajcarskich katolików do zachowania liturgii pokutnych, w czasie których były zazwyczaj udzielane grupowe rozgrzeszenia. Nabożeństwa te mają doniosłe znaczenie, zwłaszcza w Adwencie, Wielkim Poście i w uroczystość Wszystkich Świętych. Trzeba jedynie zadbać, aby uczestniczący w nich wierni mieli możliwość spowiedzi indywidualnej – pisze o. Amherdt. Przyznaje, że decyzja biskupów rozczaruje wiernych, którzy zdążyli się już przyzwyczaić do nadzwyczajnej formy sprawowania sakramentu spowiedzi. Wyraził jednak pewność, że zniesienie praktyki grupowego rozgrzeszenia przyczyni się do nowego odkrycia sakramentu miłosierdzia Bożego.


Informująca o dekrecie biskupów kościelna agencja APIC spodziewa się licznych protestów. Pierwszą petycję wystosowali jeszcze przed świętami wierni z parafii św. Piotra we Fryburgu. Proszą oni swego biskupa o zachowanie dotychczasowej formy rozgrzeszenia, powołując się przy tym na poparcie swych kapłanów.


http://ekai.pl/wydarzenia/swiat/x17590/szwajcaria-koniec-ze-zbiorowym-rozgrzeszaniem/

Adwent to czas zmian – człowiek przygotowuje się na przyjście Zbawiciela. Specjalnie na tę okazję została przygotowana darmowa aplikacja internetowa, która jest wersją online metody rachunku sumienia sporządzonej przez św. Ignacego Loyolę. Strona www.MyHabits.net została stworzona przez osoby świeckie, które uczestniczyły w Ćwiczeniach Ignacjańskich św. Ignacego w jezuickich domach rekolekcyjnych. Po zarejestrowaniu użytkownik może prowadzić swój własny dziennik, w którym odnotowuje swoją wierność konkretnym postanowieniom. Co więcej jest tam również możliwość łączenia się we wspólnoty, nad którymi czuwa moderator – inny użytkownik.


Nieznanego, bardzo wyrozumiałego i miłosiernego spowiednika – wynika z najnowszych badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK).
Wielki Post nakłada na katolików obowiązek przystąpienia do sakramentu spowiedzi. Dla wielu Polaków to jedyna w roku okazja do spotkania ze spowiednikiem.

Na zlecenie tygodnika Niedziela powstał raport o spowiedzi tych, którzy deklarują , że są głęboko wierzący i praktykujący. Lutowy sondaż przeprowadzono na grupie 686 ankietowanych. Respondentom zadano im m.in pytanie, kogo uważają za idealnego spowiednika? Okazało się, że przytłaczająca większość ( ponad 80 proc.) identycznie odpowiedziała, że jest nim nieznany kapłan charakteryzujący się dużą dozą wyrozumiałości i cierpliwości. Osoba, która uważnie słucha, pomaga zadawaniem pytań, nie ocenia pochopnie i nie napiętnuje.

Rozmowa z o. Piotrem Jordanem Śliwińskim OFMCap:

Katarzyna Bartman: Polacy oczekują od spowiednika przede wszystkim wyrozumiałości. Co ojciec na to?


o. Piotr Jordan Śliwiński (kapucyn, dyrektor krakowskiej szkoły dla spowiedników): To bardzo zdrowy objaw. Oznacza, że przystępujący do sakramentu spowiedzi ludzie mają nadzieję spotkać w konfesjonale kapłana, który uważnie i cierpliwie ich wysłucha, będzie towarzyszył na trudnej drodze życia, a nie tylko oceni i ostempluje.


- Zatem Polacy chcą być traktowani pobłażliwie?


- Nie. Pobłażliwość to zamazywanie prawdy. Przymykanie oka, kiedy ktoś np. z problemu etycznego robi problem poznawczy. Zamiast powiedzieć : „zgrzeszyłem”, mówi „pomyliłem się”. Na to nie ma zgody. Spowiedź nigdy nie może być zamazywaniem rzeczywistości.


- A jednak badania pokazują, że bardzo niewielki odsetek wierzących oczekuje w konfesjonale sprawiedliwego osądu i pokuty..
.

- Przystępujący do sakramentu pokuty żałuje za grzechy. Kapłan ma tylko pomóc mu w tej ocenie. Nie jest więc ani tylko sędzią, lekarzem czy tylko nauczycielem, jego posługa musi jednoczyć wszystkie te elementy. Ma przede wszystkim być kimś, kto pomaga żyć zgodnie z sumieniem. Wymagania wiernych co do spowiedników bardzo wzrosły. Powiedzenie ludziom co jest dobre, a co złe, już nie wystarcza. Spowiednik musi dać im jeszcze odpowiedź, jak tę poprawę życia osiągnąć.


- Nie dziwi ojca fakt, że aż trzech na czterech Polaków woli spowiadać się u kapłana, którego nie zna i nigdy w życiu nie spotka?


- Wcale mnie to nie dziwi. Trudno przyjaźnić się z kimś, kto wnika w nasze najtrudniejsze i najboleśniejsze sprawy. Osobiście też nie biegam do swojego spowiednika na kawki...


- Ale jak przypadkowi kapłani mają ocenić, czy zrobiliśmy postępy w przezwyciężaniu naszych słabości?


- Sumienie to nie jest dobrze wypieczony pączek, który zawsze smakuje tak samo. Trzeba je nieustannie formować. Dobry spowiednik nie musi uczestniczyć w naszej codzienności, zaglądać do naszej sypialni czy garnków, by dobrze nam pomagać w życiu zgodnym z Ewangelią.


http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1204394899

Dla polskich katolików sakrament pokuty i pojednania nie jest tylko jakimś pustym rytuałem, ale ważnym elementem życia religijnego. Tak wynika z sondażu nt. spowiedzi przeprowadzonego na zlecenie tygodnika katolickiego „Niedziela” przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przeprowadził badania na 686-osobowej grupie katolików, wierzących i praktykujących. Badanie to zostało przeprowadzone w okresie 13-17 lutego br. Ankietowani odpowiedzieli na dziewięć pytań. W ankiecie pytano m.in. o częstotliwość przystępowania do spowiedzi i Komunii św. i o to, w jaki sposób wierni przygotowują się do spowiedzi świętej. Z przeprowadzonego badania wynika, że katolicy w Polsce poważnie traktują spowiedź. 51,7 proc. respondentów spowiada się kilka razy w ciągu roku, 46,5 proc. spowiada się raz w miesiącu, a jedynie 1,7 proc. spowiada się raz w roku. Z sondażu wynika również, że nabożeństwo pierwszego piątku miesiąca częściej praktykują kobiety - 51, 3 proc., natomiast 42,4 proc. mężczyzn praktykuje to nabożeństwo.

– Ciekawe jest także to, że im większa miejscowość, tym częściej katolicy praktykujący korzystają z comiesięcznej spowiedzi - pisze na łamach „Niedzieli” ks. Paweł Rozpiątkowski.


Bardzo ciekawie przedstawiają się odpowiedzi respondentów na pytanie w jaki sposób przygotowują się do spowiedzi. Przeważnie penitenci robią rachunek sumienia z pamięci - 49,6 proc., z modlitewnika korzysta 34,1 proc., natomiast 15,6 proc. korzysta z innej formy przygotowania do sakramentu pokuty.


Inna grupa pytań w sondażu odnosiła się do oczekiwań penitentów wobec spowiednika - czy lepiej, gdy jest to kapłan znajomy czy obcy, stały czy przypadkowy, wyrozumiały czy surowy? Czy spowiedź ma nosić elementy dialogu czy raczej monologu? 78,7 proc. respondentów oczekuje, że spowiednik będzie wyrozumiały. Jedynie co piąty penitent chce w konfesjonale surowej reprymendy. Dla 55,7 proc. respondentów kapłan w konfesjonale to „miłosierny ojciec obdarowujący Bożym miłosierdziem”. Dla 47,4 proc. to „kierownik, który pomaga właściwie wybrać w życiu”, natomiast 9 proc. widzi w kapłanie „sędziego, który nakłada pokutę”, a 34,7 proc. widzi w nim „lekarza, który leczy z grzechów”.


Większość - 77,1 proc. – spodziewa się, że kapłan pomoże im w dobrej spowiedzi przez zadawanie pytań. "Co ciekawe, odsetek ten spada wraz z wiekiem ankietowanych. Bardziej oczekują tego ludzie młodzi, do 25. roku życia - 91,6 proc. niż penitenci starsi, po 60. roku życia - 66,7 proc.” – komentuje ks. Rozpiątkowski.


Sondaż nt. spowiedzi ukazuje także społeczne efekty sakramentu pokuty i pojednania. 85,9 proc. respondentów przyznało, że sakrament pokuty i pojednania pomaga im w poprawie z ich wad, 53,8 proc. penitentów staje się lepszymi dla członków rodziny, 53, proc. łatwiej przebacza innym, 35,4 proc. po spowiedzi jest lepszymi dla sąsiadów i znajomych, natomiast 26,4 proc. lepiej wykonuje swój zawód.


– Cieszy, że przeważający procent wiernych przystępuje do spowiedzi regularnie, a nie ogranicza się, jak to dawniej bywało, do dorocznej spowiedzi, wypływającej jedynie z nakazu przykazań oraz zwyczaju religijnego. Wskazywałoby to na dowartościowanie tego sakramentu, a nawet na pewnego rodzaju zapotrzebowanie na dojrzałe jego przeżywanie - komentuje badania Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego ks. dr hab. Marian Duda rektor Instytutu Teologicznego w Częstochowie. Ks. Duda dostrzega także niepokojące znaki. - Oddziaływanie spowiedzi na pewne zmiany w życiu zawodowym stwierdza tylko 26,4 proc., podczas gdy 73,6 proc. nie udziela żadnej odpowiedzi w tym względzie. Uwidacznia się tutaj bardziej indywidualistyczna tendencja przeżywania religijności, cechująca się wciąż niewystarczającym przełożeniem swojego życia religijnego na relacje rodzinne, zawodowe i społeczne - podkreśla Duda.


Z sondażu wynika również, że polscy katolicy rzadko mają stałego spowiednika. Tylko 18,4 proc. deklaruje, że ma kierownika duchowego. Dwie trzecie katolików woli się spowiadać u księdza, którego nie zna.


- „Nieprzypadkowo wybraliśmy Wielki Post, bo to czas najintensywniejszego „czyszczenia sumień” – tłumaczy ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”. –„Wielki Post naznaczony jest rekolekcjami, których nieodłącznym elementem jest dzień spowiedzi świętej, kiedy to trzeba często „odstać swoje” w kolejce do konfesjonału. Te zaś są niemal oblężone”.- dodaje ks. Skubiś.


Wyniki sondażu „Niedziela” publikuje w numerze 9 z datą 2 marca 2008 r.

ks. Aleksander Radecki 'Jak się spowiadać?'

To książka, dla których spowiedź jest niełatwym obowiązkiem, którzy zwlekają z pójściem do konfesjonału, bojąc się księdza, własnych grzechów, a także swojej niewiedzy o regułach spowiedzi. Odpowiada na pytania, które zadajemy sobie najczęściej: Jak się spowiadać? Jak wybrać dobrego spowiednika? Czy warto się zdecydować na prowadzenie kierownika duchowego? Czy wystarczy jedna spowiedź w roku? I wiele innych. Książka powstała na bazie doświadczenia zdobytego po obu stronach kratek oraz głęboka wdzięczność Panu Jezusowi za ustanowienie sakramentu nawrócenia.


ks. Krzysztof Grzywocz - płyta CD z rekolekcjami 'Sakrament pojednania i kierownictwo duchowe'


W czasach, których zanika poczucie grzechu, zanika także potrzeba sakramentu pojednania. Człowiek pyta: "Z czego mam się spowiadać?" Równocześnie poszukuje u specjalistów porady w sprawach życia psychicznego i duchowego. Rekolekcje przybliżają znaczenie i potrzebę praktyki sakramentu pojednania i kierownictwa duchowego.



Mieczysław Kożuch SJ - Jak dobrze korzystać z kierownictwa duchowego?

Bogactwem każdego człowieka jest jego życie duchowe. Bez względu na to, jakie ono jest ważną pomocą dla jego rozwoju jest indywidualne towarzyszenie duchowe. Rekolekcje przedstawione są na 6 płytach CD. O. Mieczysław Kożuch porusza w nich wiele zagadnień, a wśród nich: kryteria dobrej relacji: kierownik duchowy a osoba prowadzona; Jak rozmawiać z kierownikiem duchowym o swoim życiu; Kierownictwo duchowe a pomoc psychologiczna.

Myśl ta przyświeca ogłoszonej 24 maja 2007 instrukcji Papieskiej Rady Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych. Dokument pt. "Wskazania w duszpasterstwie drogi" zawiera "dekalog kierowcy".

* I. Nie zabijaj.

* II. Niech droga będzie dla ciebie narzędziem jednoczącym osoby, a nie śmiertelnym niebezpieczeństwem.
* III. Niech uprzejmość, poprawność i ostrożność pomogą ci wyjść z nieprzewidzianych sytuacji.
* IV. Okazuj miłosierdzie i pomagaj bliźniemu w potrzebie szczególnie gdy jest ofiarą wypadku drogowego.
* V. Niech samochód nie będzie dla ciebie przejawem władzy, panowania i okazją do grzechu.
* VI. Z miłością przekonuj młodych i nie tylko młodych do tego, aby nie zasiadali za kierownicą, gdy nie są w stanie.
* VII. Wspieraj rodziny ofiar wypadków drogowych.
* VIII. Doprowadź do spotkania ofiary i agresora we właściwym momencie, ażeby mogli przeżyć wyzwalające doświadczenie przebaczenia.
* IX. Na drodze chroń słabszego.
* X. Poczuwaj się do odpowiedzialności za innych.

Pełny komunikat prasowy.

KAI /jk

Historię uwieńczonych sukcesem wysiłków katolickiego kapłana z amerykańskiego stanu Connecticut, który przez lata starał się zachęcić wiernych do korzystania z sakramentu pokuty, opisuje gazeta "New York Times".

Zdaniem dziennika, choć zjawisko nie jest jeszcze masowe, to jednak w wielu wspólnotach katolickich następuje widoczne ożywienie praktyki przystępowania do sakramentu pokuty i pojednania. Wspólnoty te są jednocześnie krytykowane przez innych katolików za "wstecznictwo i konserwatyzm religijny".
Ks. prałat Stephen DiGiovanni został proboszczem parafii pw. św. Jana Ewangelisty w Stamford, w stanie Connecticut, 11 lat temu. Dwa konfesjonały, jakie tu zastał, od lat nie były używane – jeden z nich stał nieczynny w tyle świątyni, inny służył jako miejsce przechowywania klimatyzatorów. Kapłan poprzez homilie, katechezy i artykuły w parafialnej gazetce starał się przybliżyć sens i znacznie osobistej spowiedzi. Z dobrym skutkiem. W ubiegłym tygodniu z sakramentu skorzystało 450 parafian. To prawdziwe osiągnięcie w kraju, w którym, jak się szacuje, około 30 proc. katolików nigdy nie przystępuje do spowiedzi świętej.

Po Soborze Watykańskim II w większości katolickich parafii w USA rozpowszechnił się zwyczaj generalnej spowiedzi i rozgrzeszenia. Praktyki te krytykował wielokrotnie Jan Paweł II. W wielu kościołach konfesjonały zostały zastąpione tzw. pokojami pojednania, ale i tam wierni pojawiali się najwyższej raz do roku, przeważnie w okresie Wielkiego Postu.


Ks. DiGiovanni zauważył, że wielu parafian chętnie przystąpiłoby do osobistej spowiedzi, gdyby tylko mieli okazję. Zaczął więc od remontu starych konfesjonałów. Wkrótce zaczęli dyżurować w nich kapłani, praktycznie przed każdą Msza św. Dziś w ciągu tygodnia wyznaczono 15 dyżurów, by wierni mogli wyspowiadać się w języku angielskim, hiszpańskim, francuskim, włoskim i portugalskim.


Dzięki staraniom 58-letniego duchownego wielu parafian zdecydowało się przystępować do spowiedzi nawet dwa razy w miesiącu. „Zawsze bałam się, że księża w konfesjonale będą wiedzieć, że to jestem ja. Nie dopuszczałam myśli, że zrobiłam coś złego” – przyznaje Rosa Marchetti, właścicielka sieci restauracji, która od 6 lat regularnie przestępuje do sakramentu spowiedzi.


Diecezja Bridgeport, do której należy parafia św. Jana Ewangelisty, rozpoczęła właśnie specjalną akcję wielkopostnej spowiedzi. W jej ramach w 87 kościołach będzie można wyspowiadać się w każdy wtorek wieczorem. Księża będą dostępni wtedy przez dwie godziny, a w dodatku będą dyżurowali w konfesjonałach także w sobotnie popołudnia i w niedziele rano.


Rycerze Kolumba, aby rozpowszechnić kampanię, umieścili specjalne bilboardy przy autostradach, rozkleili plakaty na autobusach oraz zamówili reklamówki telewizyjne i radiowe. Głównym hasłem akcji są słowa zaczerpnięte z 2 Listu św. Pawła do Koryntian „Pojednajcie się z Bogiem”. Wydrukowano około 100 tys. broszur wyjaśniających istotę spowiedzi świętej.


Tymczasem wśród amerykańskich katolików nie brakuje sceptyków, twierdzących, że tego typu wysiłki są pozbawione sensu. Jednym z nich jest ks. Richard McBrien, amerykański teolog z Uniwersytetu Notre Dame, który zasłynął z tego, że na 24 godziny przed wyborem Josepha Ratzingera na papieża, obwieścił publicznie, iż jest niemożliwe, by niemiecki kardynał został głową Kościoła katolickiego. Ten sam autorytet w wypowiedzi dla NYT stwierdził, iż tradycyjna spowiedź już nie istnieje w amerykańskim katolicyzmie. Jego zdaniem parafie, które próbują ożywić te praktyki, są w Kościele mniejszością.
 

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1235765516 


ml, tom / maz , Watykan, 2009-02-15

O odkryciu na nowo sakramentu pojednania i pokuty i jego znaczeniu w życiu chrześcijanina mówił dzisiaj Benedykt XVI podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie.


Benedykt XVI nawiązał do dzisiejszej Liturgii Słowa, w trakcie której odczytano fragment Ewangelii o uzdrowieniu przez Chrystusa trędowatego. Przypomniał, że zgodnie z dawnym prawem żydowskim trąd uważany był nie tylko za chorobę, ale za najgroźniejszą postać „nieczystości”. „Trąd zatem stanowił swego rodzaju śmierć religijną i cywilną, a wyzdrowienie z niego swoiste zmartwychwstanie” – powiedział papież i podkreślił: „W trądzie dopatrzeć się można symbolu grzechu, który jest prawdziwą nieczystością serca, zdolną oddalić nas od Boga. Albowiem to nie fizyczna choroba trądu, jak przewidywały dawne przepisy, oddziela nas od Niego, lecz wina, zło duchowe i moralne”.


Ojciec Święty przestrzegł, że „grzechy, które popełniamy, oddalają nas od Boga, a kiedy nie zostają pokornie wyznane z ufnością w miłosierdzie Boże, mogą spowodować nawet śmierć duszy”. „W Sakramencie Pokuty Chrystus, ukrzyżowany i zmartwychwstały, za pośrednictwem swoich szafarzy oczyszcza nas swym nieskończonym miłosierdziem, przywraca nas do jedności z Ojcem niebieskim i z braćmi, obdarza nas swoją miłością, swoją radością i swoim pokojem” – powiedział papież.


Na zakończenie Benedykt XVI wezwał Matkę Bożą, którą „Bóg zachował od wszelkiej zmazy grzechu, ażeby pomogła nam unikać grzechu i często przystępować do spowiedzi, Sakramentu Przebaczenia, który należy dziś odkrywać na nowo w jego wartości i znaczeniu dla naszego chrześcijańskiego życia”.


'Będą patrzeć na Tego, którego przebili' (J 19, 37). W roku 2007 te słowa zaczerpnięte z Biblii wyznaczają temat naszej wielkopostnej refleksji - napisał Benedykt XVI w orędziu na tegoroczny Wielki Post.

pełny tekst orędzia:

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1171359675

Informacja pod adresem:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3974390.html?skad=rss

Informacja pod adresem:
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1172207836 

Dziennik, 2007-02-21

Rozpoczyna się Wielki Post. Co drugi wierzący Polak przystąpi w tym okresie do spowiedzi. Dla wielu rozmowa ze spowiednikiem będzie zimnym prysznicem, ale dla jeszcze większej części beznamiętnym rytuałem - napisał Dziennik, który twierdzi, że dotarł do raportu o grzechach Polaków. Do czego dotarł naprawdę?

Niepublikowane dotąd, oparte na wywiadach z księżmi, badania na temat grzeszności dr. Wojciecha Pawlika, socjologa moralności z Uniwersytetu Warszawskiego, zdaniem Dziennika nie pozostawiają złudzeń: z sumieniem Polaków dzieje się coś bardzo dziwnego. Podczas spowiedzi niewiele mamy sobie do zarzucenia. Wiele grzechów pomijamy, bo nie traktujemy ich jako łamania boskich przykazań. Za to oskarżamy się o złe emocje, które grzechem wcale nie są.

Więcej na:
http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1172081213 . 

www.szkola.kapucyni.krakow.pl

„W naszych czasach, naznaczonych licznymi wyzwaniami religijnymi i społecznymi, trzeba odkryć na nowo sakrament pokuty”. Wskazał na to Ojciec Święty na audiencji dla 80 spowiedników z czterech rzymskich bazylik papieskich.
Papież podkreślił, że sakrament pokuty, tak ważny w życiu chrześcijanina, uobecnia odkupieńczą skuteczność misterium paschalnego Chrystusa. Udzielając w imieniu Kościoła rozgrzeszenia spowiednik jest świadomym pośrednikiem cudownego wydarzenia łaski. Posłuszny nauce Kościoła, staje się szafarzem pocieszającego miłosierdzia Boga. Zwraca uwagę na rzeczywistość grzechu i równocześnie ukazuje niezmierzoną moc odnowicielską Bożej miłości – miłości, która przywraca życie. Spowiedź staje się zatem duchowym odrodzeniem. Przeobraża penitenta w nowe stworzenie. "Tego cudu łaski może dokonać tylko Bóg. Dokonuje go przez słowa i gesty kapłana. Penitentowi, gdy doświadcza czułości i przebaczenia Boga, łatwiej uznać ciężkość grzechu. Jest wtedy bardziej zdecydowany, by go unikać i wzrastać w nawiązanej ponownie przyjaźni z Bogiem” - stwierdził Ojciec Święty.

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1171961901
 

W artykule zatytułowanym "Chrystus zlecił nam posługę jednania..." bp Józef Wysocki napisał:

Z nieukrywaną radością przyjąłem wiadomość, że wśród wielu zaplanowanych w najbliższym czasie uroczystości papieskich znalazła się liturgia pokutna ze spowiedzią indywidualną. Wydarzenie to będzie miało miejsce dzisiaj, we wtorek Wielkiego Tygodnia, w Bazylice św. Piotra. Należy pojmować tę celebrę jako wydarzenie niezwykłe, i to z wielu powodów.


Ciąg dalszy artykułu
na stronie

* * * * * * * *

Zastanawiając się nad historycznymi zmianami postrzegania grzechu można się odwołać do takich dwóch kategorii – pielgrzyma i spacerowicza. Dawniej człowiek rozumiał siebie jako pielgrzyma, który ma jakiś cel. Wszystko, co go od tego celu odwraca, jest grzechem. Dzisiaj mamy coraz częściej do czynienia z człowiekiem, do którego odnosi się kategoria spacerowicza. On nie dąży do czegoś ostatecznego. Dla niego ważne jest poczucie, że tu i teraz jest mu dobrze.  – podkreśla ojciec Dariusz Kowalczyk, teolog dogmatyczny, w rozmowie z Małgorzatą Terlikowską.
Tekst rozmowy: Tygodnik Ozon nr 35/2005, 15 grudnia 2005

* * * * * * * *

Watykan, 22 października 2005
W Watykanie opublikowano roboczą wersję propozycji końcowych XI Zgromadzenia Generalnego Synodu Biskupów.
/fragment/

Ojcowie synodalni zachęcają do organizowania adoracji eucharystycznych. Wskazują na związek Eucharystii z innymi sakramentami. Dostrzegają potrzebę odnowionej pedagogii nawrócenia, która przywróciłaby praktykę częstszej, indywidualnej spowiedzi. Pożyteczne mogą tu być nabożeństwa pokutne oraz praktyczne korzystanie z odpustów.

z notatki prasowej na stronie
: http://ekai.pl/serwis/?MID=10432

* * * * * * * *

Te słowa zostały wpisane Kościołowi w jego metrykę. Wydaje się jednak, że Kościół stale, a dziś bardziej niż kiedykolwiek, oddala się od tego celu i to mimo zapełnionych terminarzy biskupów, mimo przepełnienia w ośrodkach kształcenia, na salach posiedzeń i mimo coraz liczniejszych rozporządzeń kurialnych.

Gdzie leży tego przyczyna?
Odpowiedź na to pytanie jest tak prosta, że trudno w nią uwierzyć: przyczyną tego stanu rzeczy są nasze puste konfesjonały.
Kościół jako Ciało Chrystusa odnowi się tylko wtedy, jeżeli członki tego Ciała poddane zostaną stałemu oczyszczaniu się, a to tylko po to, by myśli Chrystusa jako Głowy tegoż Ciała mogły wszędzie swobodnie docierać do wszystkich członków, by przez to pobudzać, inspirować i ożywiać całe Ciało. Wszystkie nasze wysiłki i reformy będą skierowane ku próżni, jeśli nie odkryjemy na nowo Sakramentu Pokuty jako źródła życia, odnowy i wszelkiej reformy. Pod tym względem jesteśmy mniej lub więcej dotknięci jakby jakąś chorobą, którą można by nazwać obłędem niewinności nowoczesnego człowieka.

/.../

Kazanie arcybiskupa Kolonii Joachima kard. Meisnera wygłoszone w Fuldzie w czasie jesiennej sesji Konferencji Episkopatu Niemiec (wrzesień 1997 r.). Pełny tekst na stronie.

Watykan, 12 marca 2005

Nauczanie Soboru Trydenckiego o niemożności przyjmowania komunii świętej, gdy się jest w stanie grzechu śmiertelnego, jest nadal aktualne. Przypomniał o tym Jan Paweł II w przesłaniu do uczestników kursu dla spowiedników, zorganizowanego jak co roku przez Penitencjarię Apostolską.

"Żyjemy w społeczeństwie, które często sprawia wrażenie, jakby zagubiło poczucie Boga i grzechu. Coraz pilniejsze staje się więc w tym kontekście wezwanie Chrystusa do nawrócenia, które zakłada świadome wyznanie własnych grzechów i prośbę o ich wybaczenie i zbawienie" - napisał Ojciec Święty.


Zwrócił uwagę, że "w tradycji Kościoła sakramentalne pojednanie zawsze pozostawało w ścisłej zależności z ofiarą eucharystii, będącą pamiątką naszego odkupienia".


Papież zaznaczył następnie, że w roku bieżącym, w sposób szczególny poświęconym Tajemnicy Eucharystycznej, wydaje się pożyteczniejsze niż kiedykolwiek przedtem "zwrócić waszą uwagę na życiową relację, istniejącą między obu tymi sakramentami".


W obrzędach mszy wiele elementów podkreśla potrzebę oczyszczenia i nawrócenia: od początkowego aktu skruchy po prośby o uzyskanie przebaczenia, od znaku pokoju po modlitwy, które kapłani i wierni odmawiają przed komunią.


"Tylko ten, kto ma szczerą świadomość, że nie popełnił żadnego grzechu śmiertelnego, może przyjąć ciało Chrystusa. Mówi to wyraźnie Sobór Trydencki, kiedy stwierdza, że «nikt, kto ma świadomość grzechu śmiertelnego, jakkolwiek żałowałby z tego powodu, nie może przyjąć świętej Eucharystii bez odbycia przedtem sakramentalnej spowiedzi» (...) Tak Kościół naucza również dzisiaj" - podkreślił Jan Paweł II.


Wezwał kapłanów, aby także oni przystępowali do sprawowania Mszy św. "z czystym sercem i szczerą miłością" i aby "zachęcali wiernych do przyjmowania Ciała i Krwi Chrystusa, aby być oczyszczonym z grzechów lekkich i niedoskonałości, tak aby celebracje eucharystyczne były miłe Bogu". "Bądźcie dla wszystkich wytrwałymi, zawsze gotowymi i kompetentnymi szafarzami sakramentu pojednania, prawdziwym obrazem Chrystusa, świętego i miłosiernego" - napisał papież, powierzając uczestników kursu Maryi, Matce Miłosierdzia.


Wspomniany kurs dla księży, zwłaszcza młodych, nt. ważności i znaczenia sakramentu pojednania oraz trudności, na jakie mogą oni napotkać przy sprawowaniu go, odbędzie się dniach 14-19 marca. "Kurs o sumieniu" organizuje w Watykanie od lat Trybunał Penitencjarii Apostolskiej i kieruje nim przewodniczący tego urzędu, amerykański kardynał kurialny James Francis Stafford.


KAI (ml //mr)


http://e.kai.pl/?mid=00000000000000009157

* * * * * * * *

Gdzie szukać pomocy, gdy ciężko na duszy - czy zwrócić się do terapeuty, czy może do księdza? Gdzie szukać drogi wewnętrznego rozwoju: w psychoterapii czy w kierownictwie duchowym? Na te pytania próbują odpowiedzieć autorzy lutowego numeru (2004) miesięcznika "Więź".

Duży blok tekstów dotyka także następujących problemów: Czy pomoc duchowa i psychologiczna wykluczają się, czy też mogą się uzupełniać? Czy człowiekowi wierzącemu w ogóle potrzebny jest terapeuta? Czy terapeutyczna praca nad przeszłością może znajdować dopełnienie w sakramencie spowiedzi? Gdzie można znaleźć szczęście? Kto może je dać?

W numerze została także zamieszczona ankieta, w której z jednej strony psychologowie i psychiatrzy, a z drugiej duchowni odpowiadają na pytanie, czy zdarza się im kierować do siebie nawzajem osoby potrzebujące pomocy. Wśród autorów są m.in.: Bogdan de Barbaro, Maria Golczyńska, Krzysztof Jedliński, ks. Dariusz Kowalczyk, Maria Król-Fijewska, o. Mirosław Pilśniak, o. Jacek Salij, Gustaw Sikora, Krzysztof Srebrny i Cezary Żechowski.

Niemałym zaskoczeniem może okazać się rozmowa z księdzem-psychologiem Jackiem Prusakiem SJ. "Tak jak będąc księdzem, nie mogę się sam przed sobą wyspowiadać, tak samo jako ksiądz-psycholog sam sobie pomóc nie mogę" - wyznaje jezuita. Jego zdaniem, w polskich seminariach i w formacji zakonnej ciągle brakuje programu psychologii pastoralnej, który dałby spowiednikowi odpowiednie narzędzia do rozróżnienia między problemem psychologicznym a problemem religijnym penitenta. "Gdy ksiądz naczyta się o psychologii, to myśli, że już się na niej zna, i wtedy może bardzo ludziom zaszkodzić" - podkreśla ks. Prusak.

O. Jan Andrzej Kłoczowski OP przekonuje natomiast czytelników do tezy o paradoksalnej bliskości poglądów św. Tomasza z Akwinu i ateisty Zygmunta Freuda w kwestii sumienia ("Sumienie a superego").

 

Cytat dnia:

Temat pracy rocznej
w Oazie : SŁUCHAĆ PANA"

 

Porządek Mszy św.

Porządek Mszy św.
NIEDZIELA:

7.30, 9.15 - młodzież,
11.45 - dzieci, 18.00
kaplica w Pęcherach godz 10.30

DNI POWSZEDNIE:              
 17.30 ,
Łbiska - kaplica u Sióstr godz 6.20

W WAKACJE  GODZ 7.00

CHRZTY
DRUGA I CZWARTA NIEDZIELA
MIESIĄCA GODZ 11.45

:: więcej

 

 

Kancelaria parafialna

Godziny urzędowania:

 

:: więcej

 

 

Licznik odwiedzin: 2705