W sieci pojawiły się wypowiedzi kwestionujące wzrost religijności polskich katolików...

W sieci pojawiły się wypowiedzi kwestionujące wzrost religijności polskich katolików, widoczny w opublikowanych wczoraj wynikach badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Niektórzy twierdzą, że wzrost ten jest fałszywy i wynika ze zmiany metodologii badań. - To kłamstwo - mówi dyrektor ISKK ks. dr Wojciech Sadłoń.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Warszawie ISKK zaprezentował najnowsze dane, dotyczące praktyk religijnych polskich katolików w roku 2017. Wynika z nich, że w okresie tym o 1,6 punktu proc. więcej osób uczestniczyło w niedzielnych mszach niż to było rok wcześniej. W liczbach bezwzględnych jest to spory wzrost, bo chodzi o około pół miliona osób. Ponadto o 1 punkt proc. (czyli 300 tys. osób) wzrosła liczba katolików przystępujących do Komunii Świętej.

W sieci pojawiły się wypowiedzi, wedle których badania dotyczące roku 2017 i 2016 były wykonywane wedle różnych metodologii. Różnica miałaby polegać na tym, że w nowszym badaniu z mianownika (czyli grona zobowiązanych do uczestnictwa w niedzielnych mszach bądź uprawnionych do przyjmowania Komunii) usunięto - w porównaniu z badaniem poprzednim - Polaków mieszkających za granicą. Stąd też miałyby się brać wzrosty odsetków praktykujących.

- To kłamstwo. To typowy fake news - mówi wprost dyrektor ISKK ks. dr Wojciech Sadłoń SAC. W wypowiedzi dla gosc.pl podkreślił on, że badania religijności za 2016 i 2017 r. były wykonywane wedle tej samej metodologii. - Ona nie została zmieniona - zaznaczył. Owszem, od kilku lat w formularzach wypełnianych przez parafie jest także rubryka dotycząca emigrantów. - Oni jednak ani nie zawyżają, ani nie zaniżają wyników - podkreślił.

Przeczytaj też:

W 2017 r. wzrosła liczba osób chodzących w Polsce do kościoła

Religijność Polaków w liczbach - najnowsze dane

38,3 proc zobowiązanych katolików uczestniczyło w niedzielnej Eucharystii w 2017 r., 17 proc. przystępowało do komunii św. – wynika z zaprezentowanych dziś w Warszawie badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.

To delikatny wzrost w stosunku do poprzedniego roku. W Polsce działa ponad 10 tys. parafii, w których pracuje 21 tys. księży diecezjalnych. 6 proc. parafii prowadzone jest przez zakony. W 2017 r. udzielono sakramentu chrztu niemal 400 tys. osobom, o 5 proc. więcej niż w 2016 r. Mniej osób przyjęło za to sakrament bierzmowania (288,9 tys.) i małżeństwa (ok. 134 tys. par).

Wzrost dominicantes i communicantes

W 2017 roku w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło średnio 38,3 % polskich katolików, a do Komunii Świętej przystąpiło 17%. Badanie dominicantes i communicantes przeprowadzono w niedzielę 21 października 2017 r. W tym dniu odprawiono w Polsce 45178 Mszy św. W stosunku do 2016 roku wskaźnik dominicantes wzrósł o 1,6 pkt. procentowego, a communicantes o 1 pkt. procentowy.

Wskaźnik dominicantes oblicza się jako odsetek katolików uczęszczających na niedzielną Eucharystię w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych. Communicantes - jako odsetek katolików przyjmujących Komunię św. w trakcie niedzielnej Eucharystii w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych.

Najwyższy wskaźnik dominicantes odnotowano tradycyjnie (71,7%), rzeszowskiej (64,1%) i przemyskiej (59,8%). Najniższy w diecezji szczecińsko-kamieńskiej i łódzkiej ( po 24,6%) oraz koszalińsko-kołobrzeskiej (25,6%).

Wskaźnik communicantes był najwyższy w diecezji tarnowskiej (27,6%), zamojsko-lubaczowskiej (22,5%) i pelplińskiej (22,1%) zaś najniższy w diecezji sosnowieckiej (11,2%), szczecińsko-kamieńskiej (11,2%) oraz koszalińsko-kołobrzeskiej (11,4%) i archidiecezji łódzkiej (11,6%).

Z badań wynika, że w diecezjach o najwyższym wskaźniku dominicantes i communicantes proporcjonalnie najwięcej mężczyzn (względem kobiet) uczestniczy we Mszy św. Jednocześnie w diecezjach, w których wskaźnik dominicantes jest najniższy, odsetek kobiet względem mężczyzn uczestniczących we Mszy św. jest najwyższy i przekracza 62%. Również w diecezjach o najwyższych wskaźnikach dominicantes i communicantes, proporcjonalnie najmniej osób spośród uczestniczących we Mszy św. przystępuje do Komunii św.

Parafie – duszpasterze – zakony

W 2017 r. działalność duszpasterską prowadziły w Polsce 10 392 parafie katolickie. Zdecydowana większość z nich sprawuje liturgię w obrządku łacińskim, jedynie 129 w obrządkach wschodnich. Większość parafii prowadzonych jest przez diecezje, tylko 6% przez zgromadzenia zakonne oraz stowarzyszenia apostolstwa katolickiego. Najwięcej parafii ogółem i diecezjalnych występuje w diecezjach krakowskiej, tarnowskiej i poznańskiej. Największy odsetek parafii zakonnych występuje w diecezjach krakowskiej, szczecińsko-kamieńskiej i wrocławskiej.

Liczba księży inkardynowanych do diecezji wynosiła w 2017 r. niemal 25 tys. W parafiach duszpastersko zaangażowanych jest 21 tys. księży. Najwięcej księży inkardynowanych jest w diecezji tarnowskiej (1,6 tys.), krakowskiej (1,2 tys.) oraz katowickiej (1,1 tys.). Najmniejsze pod względem liczby księży są diecezje drohiczyńska (268 księży), elbląska (274) oraz Ordynariat Polowy Wojska Polskiego (52 księży). Liczba alumnów diecezjalnych wynosi 2,2 tys. Najwięcej alumnów diecezjalnych przygotowuje się do święceń kapłańskich w diecezjach warszawskiej (160), tarnowskiej (150) oraz krakowskiej (92). W przeliczeniu na 100 księży inkardynowanych, najwięcej alumnów diecezjalnych studiuje w diecezji warszawskiej (18,9), gliwickiej (12,5) oraz pelplińskiej (11,4), najmniej zaś w diecezjach bydgoskiej (4,1), płockiej (5,0) oraz kaliskiej (5,3).

Liczba sióstr zakonnych wynosiła w 2017 r. 17,9 tys. skupionych we 2,2 tys. wspólnotach zakonnych. Najliczniejsze zgromadzenia żeńskie to służebniczki starowiejskie, elżbietanki oraz szarytki. Ponadto w Polsce w klasztorach klauzurowych modli się 1,3 tys. sióstr klauzurowych w 83 domach. Liczba zakonników oraz członków stowarzyszeń życia apostolskiego w 2017 r wynosiła łącznie 11,6 tys. Wśród zakonników 9,1 tys. (79%) stanowili prezbiterzy (posiadający święcenie kapłańskie). Za granicą przebywa 36% zakonników z polskich prowincji. Najliczniejszymi męskimi zgromadzeniami są franciszkanie, salezjanie oraz pallotyni.

Sakramenty

W 2017 r. udzielono sakramentu chrztu niemal 400 tys. osobom, o 5% więcej niż w 2016 r. W większości chrzest przyjmowały dzieci do 1 roku życia. Jedynie 4% dzieci przyjmowało chrzest w wieku od 2. do 7. roku życia. Chrzest w wieku powyżej 7 lat przyjęło niespełna 1% ochrzczonych.

Do I Komunii św. przystąpiło ponad 400 tys. osób. Dla porównania w 2016 r. było to ok. 284 tys. osób.
Sakrament bierzmowania przyjęło 288,9 tys. osób, o 3% mniej niż w roku 2016. Z kolei sakrament małżeństwa został udzielony ok. 134 tys. par. Dla porównania w ubiegłym roku było to ok. 136 tys. par.

W 2017 r. do sądów kościelnych pierwszej instancji wniesiono na wokandę 4,3 tys. spraw o stwierdzenie nieważności małżeństwa, i rozstrzygnięto 3,9 tys. takich spraw. W 2,8 tys. przypadków stwierdzono nieważność małżeństwa, co stanowi 71% rozstrzygniętych w ciągu roku spraw. W 907 sprawach wydano wyrok przeciw nieważności. W 94 przypadkach zrzeczono się procesu. Liczba spraw wniesionych na wokandę w trybie „procesu skróconego” w 2017 r. wyniosła 10. Z tego 8 zakończyło się orzeczeniem nieważności małżeństwa.

Pomoc rodzinie

W 2017 r. działało 2,8 tys. katolickich poradni rodzinnych różnego typu, oraz 29 domów samotnej matki, 11 katolickich ośrodków adopcyjno-opiekuńczych obejmujących pomocą niemal 5 tys. osób oraz, 23 telefony zaufania. Ogólnie najwięcej poradni rodzinnych działa w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, kieleckiej oraz katowickiej.

Wyniki najnowszych badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego zaprezentowane zostały dziś, 8 stycznia podczas konferencji w siedzibie Sekretariatu KEP w Warszawie.

Zobacz też: W 2017 r. wzrosła liczba osób chodzących w Polsce do kościoła

...... wzrósł wskaźnik dominicantes (uczestniczących regularnie we Mszach Świętych niedzielnych) – o 1,6 punktu procentowego oraz communicantes (przyjmujących regularnie Komunię Świętą) – o 1 punkt procentowy – wynika z badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Dane zebrane przez ten instytut wskazują, że podczas dorocznego liczenia wiernych w parafiach, w 2017 roku w niedzielnej Eucharystii uczestniczyło 38,3% zobowiązanych katolików, natomiast do Komunii Świętej przystąpiło 17%. W 2016 roku dane te wynosiły 36,7% i 16%.

Najwyższy wskaźnik dominicantes odnotowano w diecezji tarnowskiej (71,7%), rzeszowskiej (64,1%) i przemyskiej (59,8%). Najniższy w diecezji szczecińsko-kamieńskiej i łódzkiej (24,6%) oraz koszalińsko-kołobrzeskiej (25,6%).
Wskaźnik communicantes był najwyższy w diecezji tarnowskiej (27,6%), zamojsko-lubaczowskiej (22,5%) i pelplińskiej (22,1%) zaś najniższy w diecezji sosnowieckiej (11,2%), szczecińsko-kamieńskiej (11,2%) oraz koszalińsko-kołobrzeskiej (11,4%) i archidiecezji łódzkiej (11,6%).

Jak wynika z badań, w 2017 r. działalność duszpasterską prowadziło w Polsce 10 392 parafii katolickich. To o 53 parafie więcej niż rok wcześniej. Liczba księży inkardynowanych do diecezji w 2017 r. wynosiła 24 917. Najwięcej księży jest w diecezji tarnowskiej (1,6 tys.), krakowskiej (1,2 tys.) oraz katowickiej (1,1 tys.). Najmniejsze pod względem liczby księży są diecezje: drohiczyńska (268 księży), elbląska (274) oraz Ordynariat Polowy Wojska Polskiego (52 księży). Najwięcej alumnów diecezjalnych przygotowuje się do święceń kapłańskich w diecezjach warszawskiej (160), tarnowskiej (150) oraz krakowskiej (92).

„Spoglądając na zaprezentowane dane statystyczne za rok 2017 w porównaniu z rokiem 2016, widać, że wzrosła liczba chrztów, zmalała natomiast liczba udzielonych sakramentów bierzmowania oraz małżeństwa” – powiedział ks. Wojciech Sadłoń dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. prof. Witolda Zdaniewicza. Dodał też, że nie zmieniła się praktycznie liczba poradni rodzinnych. „Badaliśmy również działające w parafiach biblioteki. Jest ich obecnie ponad 1 tys.” – powiedział.

Podsumowując dane statystyczne za 2017 rok, ks. Sadłoń zauważył, że wskazują one na instytucjonalną stabilność Kościoła katolickiego w Polsce. „Sakramenty przyjmowane są w sposób masowy, niemal powszechny. Można się jednak spodziewać, że wraz z procesami demograficznymi, podnosić się będzie średni wiek księży oraz sióstr zakonnych” – zaznaczył ks. Wojciech Sadłoń.

Szczegółowe dane można znaleźć w Roczniku Statystycznym na stronie www.iskk.pl.

Zobacz też: Religijność Polaków w liczbach - najnowsze dane

Przekazujcie światu radość EWANGELII

Papież: Przekazujcie światu radość Ewangelii

Do trwania przy Maryi, która jest przykładem radości oraz źródłem inspiracji zachęca Franciszek młodych w intencji modlitewnej na styczeń. Dowiadujemy się o tym z papieskiego wideo promującego tę intencję.

Treść intencji nawiązuje do Światowych Dni Młodzieży, jakie za dwa tygodnie odbędą się w Panamie.

Przekazujcie światu radość Ewangelii:

"Wy, ludzie młodzi, macie w Maryi przykład radości oraz źródło inspiracji. Skorzystaj ze Światowych Dni Młodzieży w Panamie, aby kontemplować Chrystusa z Maryją – zachęca Ojciec Święty. - Niech każdy w swoim własnym języku odmawia różaniec w intencji pokoju. I poproś o siłę, aby marzyć i pracować na rzecz pokoju. Módlmy się za młodych, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, aby naśladując przykład Maryi, odpowiedzieli na wezwanie Pana do przekazywania światu radości Ewangelii

Kościół nie może błyszczeć swoim światłem

Papież: Kościół nie może błyszczeć własnym światłem

Papież Franciszek podczas mszy w uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) powiedział, że Kościół nie może "błyszczeć własnym światłem", bo nie jest "słońcem ludzkości". Przyznał, że ludzie Kościoła często gonili za "zwodzącymi przebłyskami władzy".

W homilii w bazylice Świętego Piotra w niedzielę papież przestrzegał przed noszeniem "nadętych szat" i podążaniem za światłem sukcesu i władzy.

Podkreślił, że "Bóg nie staje w świetle reflektorów świata, aby się objawić".

"Gdy słuchamy tej listy sławnych ludzi, może pojawić się pokusa, aby na nich skierować światło" - zauważył.

Franciszek mówił: "Moglibyśmy pomyśleć: lepiej byłoby, gdyby gwiazda Jezusa pojawiła się w Rzymie na Wzgórzu Palatyńskim, z którego cesarz August rządził światem; całe imperium natychmiast stałoby się chrześcijańskie; albo gdyby oświeciła pałac Heroda, mógłby uczynić coś dobrego, zamiast złego".

Następnie papież wyjaśnił, że światło Boga nie trafia do tych, którzy świecą własnym światłem. Zaznaczał, że Bóg proponuje siebie, ale się nie narzuca; "świeci, ale nie oślepia".

Według papieża istnieje wielka pokusa mylenia światła Boga ze światem świata.

"Ileż razy goniliśmy za zwodzącymi przebłyskami władzy i pierwszego planu na scenie, przekonani, że oddajemy dobrą posługę Ewangelii" - przyznał.

"Ale w ten sposób ustawiliśmy światła po niewłaściwej stronie, ponieważ Boga tam nie było" - wskazał Franciszek.

Tłumaczył, że łagodne światło Boga jaśnieje w pokornej miłości.

"Ileż razy - dodał - jako Kościół, staraliśmy się błyszczeć własnym światłem".

"Ale to nie my jesteśmy słońcem ludzkości. Jesteśmy księżycem, który pomimo swoich cieni odzwierciedla prawdziwe światło, Pana" - oświadczył papież.

"Szatą" ludzi Kościoła - powiedział - musi być Jezus.

"Ale by przywdziać szatę Boga, która jest prosta, jak światło, trzeba najpierw pozbyć się szat nadętych. W przeciwnym razie czynimy jak Herod, który nad światło Boże przedkładał światła doczesne sukcesu i władzy" - podkreślił Franciszek.

Zaznaczył, że nie wystarczy wiedzieć, że Jezus się narodził, jeśli się go nie spotka. Jezus - dodał - musi urodzić się w sercu.

Papież zachęcił do poświątecznej refleksji: "czy w Boże Narodzenie przynieśliśmy jakieś dary dla Jezusa, na Jego święto, czy też wymieniliśmy jedynie prezenty między sobą?".

Wzywał wiernych, by zrezygnowali z pierwszego miejsca i uważali siebie za potrzebujących, a nie samowystarczalnych.

Przypomniał, że "drogocenne w oczach Boga jest miłosierdzie wobec tych, którzy nie mają niczego".

W południe papież spotka się z wiernymi na placu Świętego Piotra, gdzie przybędzie też historyczny orszak Trzech Króli.

Być otwartym i dyspozycyjnym ...

"Niechże więc wejdą do rodziny patriarchów wszystkie narody, niech błogosławieństwo obiecane synom Abrahama otrzymają synowie obietnicy, skoro się go wyrzekają synowie ciała. Niech w osobach trzech mędrców wszystkie narody oddają pokłon Stwórcy wszechświata. I nie tylko Judea, ale cała ziemia niech pozna Boga, by wszędzie "w Izraelu wielkie było Jego imię". brewiarz06.01.2019 r

Być otwartym i dyspozycyjnym jak Trzej Królowie"

W Turcji prawda, jaką niesie ze sobą uroczystość Trzech Króli jest bardzo obecna i żywa. Także do nas przybywają ludzie ze wschodu, aby szukać Jezusa – stwierdził wikariusz apostolski Anatolii. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego bp Paolo Bizzeti mówił o aktualności tego wydarzenia w życiu tamtejszej wspólnoty.

Włoski jezuita zauważył, że historia Trzech Króli ukazuje, że ci, którzy byli daleko, przybyli bowiem ze Wschodu stają się bliscy, a ci, którzy byli blisko, jak Herod, kapłani, uczeni w Piśmie pozostają obojętni. Wiedzieli, gdzie Jezus ma się narodzić, ale pozostają zamknięci w swej dynamice władzy i przepisów religijnych. Natomiast królowie przybyli z daleka są ludźmi poszukującymi prawdy, pozwalają się prowadzić i są otwarci na nowość, którą przynosi Bóg.

„To wszystko – stwierdził bp Bizzeti – u nas w Turcji jest bardzo żywym i konkretnym doświadczeniem. Docierają do nas ludzie z Iranu, Afganistanu, Turkmenistanu, bo szukają Jezusa, o którym gdzieś przeczytali, albo zobaczyli w internecie. Tutaj jest to możliwe, ponieważ znajdują więcej wolności niż w krajach, z których przybyli”.

Wikariusz apostolski Anatolii w Turcji zwrócił także uwagę na potrzebę otwarcia na przybysza, obcokrajowca.

“ Strach przed obcokrajowcem, przed innym, przed kimś, kto poszukuje i poddaje w wątpliwość ustabilizowane struktury jest wszędzie. Także i tutaj, w Turcji, jak i w Europie, która stała się niezdobytą twierdzą. Myślę, że musimy jednak znaleźć tę otwartość, dyspozycyjność, którą ukazują Trzej Królowie. Oni okazali się osobami, które są zdolne przekraczać same siebie i zachować otwartość – powiedział włoski jezuita. - Jeżeli nie ma otwarcia, nie może też być wzrostu ani w wierze, ani w życiu narodów. Należy podjąć to wyzwanie, tak jak zrobili to oni, którzy przybyli z daleka i nie wahali się oddać tego, co posiadali. To też wielki cud, ludzie, którzy oddają swoje dobra biednej rodzinie. To jest bardzo symboliczna historia dziejąca się między ludzkim poszukiwaniem a objawieniem Bożym, między niebem a ziemią, które spotykają się w grocie w Betlejem

Nie przegap dzisiejszego słowa Bożego ! sobota 05.01 2019 r

1 J 3,11-21) 
Najmilsi: Taka jest wola Boża, którą objawiono nam od początku, abyśmy się wzajemnie miłowali. Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A dlaczego go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga.

(Ps 100,1-2,3,4,5) 
REFREN: Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu

Wykrzykujcie na cześć Pana, wszystkie ziemie,
służcie Panu z weselem, stawajcie przed obliczem Pana
z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki,
chwalcie i błogosławcie Jego imię.

Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki,
a Jego wierność przez pokolenia.

Aklamacja 
Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie, narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię.

(J 1,43-51) 
Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za Mną”. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”. Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Powiedział do Niego Natanael: „Skąd mnie znasz?” Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym”. Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!” Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. Potem powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”

OREMUS

Spotkanie z Jezusem, jakie przydarzyło się przyszłym Apostołom, jest doświadczeniem bliskości Kogoś, kto od dawna nas zna, interesuje się nami i pragnie naszego dobra. Stając się uczniami Jezusa, uczymy się od Niego oddawać życie za braci. Być może nasze podążanie za Jezusem przypomina trochę niezdarne kroki małego dziecka, jednak mamy ufność wobec Boga, który nas prowadzi i zawsze jest większy od nas i naszej słabości.

ks. Jarosław Januszewski

Koła ratunkowe. Pierwszy piątek i sobota miesiąca. Czy możemy je traktować jak polisę ubezpieczeniową na wieczność?

W tym tygodniu przypadają pierwszy piątek i sobota miesiąca – słyszymy regularnie w kościołach. O popularnych nad Wisłą praktykach pierwszych piątków wiemy sporo. Tradycja ma już bowiem… 336 lat. To forma kultu Serca Jezusa objawiona św. Małgorzacie Marii Alacoque w 1673 r. Jezus obiecał tym, którzy odprawią nabożeństwo 9 pierwszych piątków, że nie umrą bez sakramentów świętych. Inną nieprawdopodobną odgórną „ofertę” usłyszała s. Faustyna. Dotyczyła ona Koronki do Bożego Miłosierdzia: „Kapłani będą ją podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby grzesznik był najzatwardzialszy, jeżeli tylko raz zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego”– zapewniał siostrę drugiego chóru sam Jezus.
Tajemnica druga: serce w cierniach
A pierwsze soboty? To nabożeństwa związane z objawieniami w Fatimie. Szukający zawsze drugiego dna i węszący we wszystkim sensację skupiliśmy się przede wszystkim na trzeciej tajemnicy. Napisano o niej grube opracowania, zanim jeszcze Watykan ujawnił 9 lat temu treść orędzia. O nabożeństwach pierwszych sobót, wspomnianych w drugiej tajemnicy, wiemy niewiele. Ostatnio zrobiło się o nich znów głośno. W tym roku ruszyła Wielka Nowenna Fatimska – międzynarodowa inicjatywa związana z przygotowaniami do 100. rocznicy objawień.

13 maja 1917 roku w nikomu nieznanej dolinie Cova da Iria objawiła się Maryja. Pastuszkom, którzy nigdy nie wytknęli nosa poza zabitą dechami wioskę, oznajmiła słowa, które miały wstrząsnąć Kościołem. Rosja wrzała, przygotowując leninowską rewolucję, wokół wybuchały bomby I wojny światowej, a na krańcu Europy dzieci otrzymały przesłanie mające przesądzić o losach świata. Łucja miała 10 lat, Franciszek 9, Hiacynta jedynie 7. Maryja prosiła: „Uciekajcie się do mojego Niepokalanego Serca, pokutujcie w intencji nawrócenia grzeszników”.
W czasie kolejnych objawień Maryja pokazała dzieciom swe Niepokalane Serce otoczone cierniami. Dzieci miały zobaczyć również piekło. Ta wizja bardzo je przeraziła. „Widziałyście piekło, do którego trafiają dusze biednych grzeszników. Aby ich zbawić, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli uczynią to, co wam powiem, wiele dusz się zbawi i zazna pokoju....” – zapowiedział Gość z nieba. Dodał też, że jeśli ludzkość nie opamięta się, „wybuchnie nowa, jeszcze gorsza wojna światowa, a Kościół zostanie prześladowany”. Maryja przyrzekła, że wróci, by prosić o wynagrodzenie w pierwsze soboty miesiąca./zobacz Gość niedzielny/

Pierwszy piątek i sobota miesiąca. Czy możemy je traktować jak polisę ubezpieczeniową na wieczność?

Hiacynta i Franciszek zmarli wkrótce po objawieniach. Tajemnice, które usłyszeli, zabrali z sobą do grobu. Łucja skrupulatnie notowała słowa Maryi: „Bóg chce wprowadzić na świecie cześć Mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo, obiecuję zbawienie. Dusze te będą przez Boga kochane jak kwiaty, postawione przeze Mnie dla ozdoby Jego tronu. Jeśli się zrobi, to co wam powiem, wielu zostanie uratowanych przed piekłem i nastanie pokój na świecie... Jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał znieść wiele cierpień. Różne narody zginą. Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.

Co usłyszała portugalska nastolatka?
Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Maryja zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy. 10 grudnia 1925 r. w hiszpańskim Pontevedra Łucja usłyszała o pierwszych sobotach miesiąca. Miał to być praktyczny wymiar kultu Serca Maryi. „Przynajmniej ty staraj się mnie pocieszyć i przekaż wszystkim, że obiecuję przyjść na pomoc w godzinę śmierci z wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia tym, którzy przez 5 kolejnych miesięcy w pierwsze soboty: odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią Różaniec i przez 15 minut towarzyszyć Mi będą, rozmyślając o 15 tajemnicach Różańca w intencji zadośćuczynienia” – opowiadała Maryja.

Gdy pięć lat później Łucja poproszona o wyjaśnienie, dlaczego trzeba praktykować akurat pięć sobót, wyjaśniała, że ukazał jej się sam Jezus, tłumacząc: „Powód jest prosty: jest 5 rodzajów zniewag i bluźnierstw przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi: bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu; przeciwko Jej Dziewictwu; przeciwko Boskiemu Macierzyństwu, gdy jednocześnie nie chce się uznać Jej za Matkę ludzi; starania ludzi, którzy usiłują publicznie wpajać w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet odrazę wobec Niepokalanej Matki; bezpośrednie znieważanie Maryi w Jej świętych wizerunkach. Oto moja córko powody, dla których Niepokalane Serce Maryi nakazuje Mi żądać tego małego zadośćuczynienia. To zadośćuczynienie poruszy Moje Miłosierdzie i wybaczę temu, kto miał nieszczęście Ją znieważyć”.

Pierwszy piątek i sobota miesiąca. Czy możemy je traktować jak polisę ubezpieczeniową na wieczność?

Zaliczyłem!
Po zamachu na swoje życie Jan Paweł II zapoznał się z dokumentacją objawień. Stał się apostołem orędzia z Fatimy, bo jak podkreślał, swe ocalenie wiązał z objawieniami Maryi w portugalskiej wiosce. 13 maja 2000 roku spotkał się na rozmowie w cztery oczy z s. Łucją. Sam praktykował nabożeństwo pierwszych sobót. Bardzo wymowny był dzień jego śmierci. Zmarł w pierwszą sobotę miesiąca, w wigilię uroczystości Bożego Miłosierdzia. Wyrachowani do bólu, czynimy z fatimskiego przesłania teologię bankomatu. Obietnice traktujemy jako rodzaj polisy ubezpieczeniowej. Bóg rzuca nam koła ratunkowe, a my przerabiamy je na walutę. Wrzucamy je do bankomatu i z uśmiechem sprawdzamy stan konta. No, nie jest najgorzej: troszkę już się uzbierało.

O takiej mentalności znakomicie opowiada jezuita o. Wojciech Ziółek: – Z wymyślonym przez nas Bogiem jest bardzo wygodnie żyć. Wystarczy się rozliczyć jak z fiskusem. Płacę i wymagam. Jaka praca, taka płaca. Traktujemy modlitwę jak kartę kredytową: wkładam i wypłacam. Wystarczy wstukać PIN: ko-ron-ka albo ró-ża-niec i gotowe. Troszkę wprawdzie trzeba pocierpieć, ale generalnie się opłaca. Nie musimy wpadać w ręce Boga żywego”. Tymczasem sama s. Łucja wyraźnie przestrzegała, że w praktyce pięciu sobót należy podkreślić intencję wynagrodzenia za grzeszników, a nie asekurację na godzinę śmierci.

Inne zagrożenie? Praktyka pierwszych piątków czy sobót bardzo łatwo może zamienić się w magiczne rytuały. „Uzbierałem już osiem pierwszych piątków ale, niestety, w ostatnim miesiącu nie mogłem dojść do kościoła. I co? Wszystko na nic?”. Przypomina mi to historię naszego fotoreportera, który spacerował po meczecie w Damaszku. Kilka razy przechodził między modlącymi się muzułmanami a torbami, które kładli przed sobą na podłodze. Za każdym razem reagowali zniecierpliwionym fuknięciem. W końcu, gdy nasz fotograf przeparadował między jednym z rozmodlonych facetów a jego torbą, ten zniecierpliwiony przeniósł się na inne miejsce. Okazało się, że gdy ktoś zakłóci muzułmanom przestrzeń modlitwy, którą sobie stworzą, muszą zaczynać wszystkie modlitwy od początku. Z praktyki „kolekcjonowania” piątków i sobót może wyłonić się nieprawdziwy obraz Boga – buchaltera z kalkulatorem w dłoni, który z satysfakcją zaznacza parafkę w kolejnych rubrykach. – Skupiamy się na gadżetach, a zapominamy o istocie – wyjaśnia w wywiadzie ks. dr Grzegorz Strzelczyk. W 1943 roku ukryta w lasach Beskidu mistyczka Kunegunda Siwiec usłyszała od Maryi: „Twoje serce jest małym niebem dla mojego syna. Odpoczywa w Nim. Pocieszaj Go”. Dwadzieścia lat wcześniej portugalska dziewczyna Łucja dos Santos usłyszała: „Przynajmniej ty staraj się mnie pocieszyć”. To istota objawień.

Modlitwa wymaga pewnego odkrycia p Franciszek

Franciszek: Modlitwa wymaga pewnego odkrycia

Na znaczenie synowskiej relacji z Bogiem, jako punktu wyjścia modlitwy chrześcijańskiej wskazał Ojciec Święty podczas pierwszej w roku 2019 audiencji ogólnej. Papież kontynuował cykl katechez o modlitwie „Ojcze nasz”. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dzisiaj 

Na wstępie Franciszek zwrócił uwagę, że w Ewangelii św. Mateusza Modlitwa Pańska umieszczona jest w centrum Kazania na górze. Wprowadzają ją Błogosławieństwa, podkreślające, że szczęśliwymi są ubodzy, cisi, miłosierni, 

„Z tych drzwi wejściowych, które wywracają wartości dziejowe wypływa nowość Ewangelii. Prawo nie powinno być zniesione, ale wymaga nowej interpretacji, która doprowadziłaby je do jego pierwotnego znaczenia. Jeśli dana osoba ma dobre serce, predysponowane do miłości, to wówczas rozumie, że wszelkie słowo Boga musi zostać wprowadzone w życie, aż do ostatecznych konsekwencji.”

„Nasz Bóg niczego nie potrzebuje: w modlitwie prosi tylko, abyśmy otworzyli kanał komunikacji z Nim, abyśmy zawsze odkrywali, że jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi” - stwierdził Franciszek na zakończenie swej katechezy.

„Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów - dodał papież. - Drodzy bracia i siostry, na początku roku zawierzam was i wasze rodziny opiece Maryi, Matki Boga, i -za Jej wstawiennictwem - proszę naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby dał wam wszelkie łaski potrzebne do spokojnego i świętego życia, pełnego pokoju, który jest owocem miłości Boga i bliźniego. Niech Jego błogosławieństwo stale wam towarzyszy

Zakończyło się europejskie spotkanie młodycg

Zakończyło się 41. Europejskie Spotkanie Młodych

wtorek, 1 stycznia 2019, 

W noworoczny wieczór 1 stycznia w Madrycie zakończyło się 41. Europejskie Spotkanie Młodych, zorganizowane przez ekumeniczną Wspólnotę z francuskiego Taizé.

Wśród ponad 15 tys. jego uczestników z 65 krajów było ok. 3,5 tys. młodych Polaków, którzy tym samym stanowili – tradycyjnie zresztą – największą grupę zagraniczną. Organizatorów wspierało około tysiąca wolontariuszy z Hiszpanii i innych krajów. Młodych pielgrzymów przyjęło ponad 150 parafii stołecznych.

Większość pątników wyjechała po południu i wieczorem autokarami z parkingów położonych w sąsiedztwie madryckich targów IFEMA – miejsca większości modlitw.

Należący do Wspólnoty brat Wojciech przypomniał, że kolejne, 42. spotkanie odbędzie się we Wrocławiu w dniach 28 grudnia br. – 1 stycznia 2020 r.

Głównym tematem tegorocznego spotkania w stolicy Hiszpanii była gościnność. W ostatnich słowach do uczestników wydarzenia przeor Taizé brat Alois wezwał ich do otwarcia się na drugiego człowieka.

Przedstawił im też trzy wyzwania służące budowaniu pokoju: działania na rzecz niwelowania różnic między bogatymi a biednymi, wpieranie inicjatyw na rzecz przyjmowania imigrantów i uchodźców oraz przeciwdziałanie bezmyślnej eksploatacji zasobów naturalnych i niszczeniu przyrody.

ROK BĘDZIE DOBRY JEŻELI PRZYJMIEMY DOBROĆ BOGA

Rok, który się rozpoczyna będzie o tyle dobry, o ile każdy przyjmie dobroć Boga, jaką Jezus przyszedł wnieść w nasz świat – podkreślił Papież w rozważaniu przed modlitwą 

Odnosząc się do dzisiejszej uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Franciszek zaznaczył, że Maryja ukazuje nam Jezusa, Zbawiciela świata i nam błogosławi. To Boże błogosławieństwo nadaje treść wszystkim życzeniom, jakie sobie w tych dniach składamy.

Szczególne błogosławieństwo, które dziś było czytane podczas liturgii, przedstawia Księga Liczb. Jest ono prośbą skierowaną do Pana, aby nam błogosławił, strzegł, rozpromienił swoje oblicze nad nami i obdarzył nas swoją łaską oraz pokojem.

“ Wiemy, że według Pisma św. oblicze Boga jest dla człowieka niedostępne: nikt nie może zobaczyć Go i pozostać przy życiu. To wyraża transcendencję Boga, nieskończoną wspaniałość Jego chwały – zaznaczył Papież. - Ale chwała Boga jest pełnią Miłości, a zatem, chociaż pozostaje niedostępna, jak słońce, na które nie można patrzeć, opromienia swoją łaską każde stworzenie. Najbardziej odzwierciedla się w mężczyznach i kobietach. ”

Franciszek wskazał, że sam Jezus, Zbawiciel świata, jest błogosławieństwem dla każdej osoby i dla całej ludzkości. On bowiem jest źródłem łaski, miłosierdzia i pokoju.

“ Dlatego święty Papież Paweł VI chciał, aby 1 stycznia był Światowym Dniem Pokoju. A dzisiaj obchodzimy go po raz pięćdziesiąty drugi. Jego temat brzmi: «Dobra polityka służy pokojowi». Nie myślmy, że polityka jest zarezerwowana tylko dla rządzących: wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za życie «miasta», za dobro wspólne – podkreślił Ojciec Święty. Polityka jest dobra w zależności od tego, na ile każdy wypełnia swoją misję w służbie pokoju. ....."