Drugi dzień nowego roku.

I CZYTANIE

LG tom I: 2 I, str. 445-446

Tekst oficjalny (wg LG)

Tekst wg cyklu dwuletniego (rok I)

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE 

Z Listu św. Pawła Apostołado Kolosan 2, 16 - 3, 4

Bracia! Niechaj nikt was nie osądza z powodu jedzenia i picia, bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu. Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa. Niechaj was nikt nie pozbawia prawa do nagrody, sam będąc zamiłowany w uniżaniu siebie i w przesadnym kulcie aniołów, zgłębiając to, co ujrzał. Taki człowiek, bez powodu nadęty pychą, z powodu zmysłowego swego sposobu myślenia, nie trzyma się mocno Głowy - to jest Tego, z którego całe Ciało, zaopatrywane i utrzymywane w całości dzięki wiążącym połączeniom członków, rozrasta się Bożym wzrostem.

Jeśli razem z Chrystusem umarliście dla "żywiołów świata", to dlaczego - jak gdyby żyjąc jeszcze na świecie - dajecie sobie narzucać nakazy: "Nie bierz ani nie kosztuj, ani nie dotykaj...!" A przecież wszystko to dotyczy rzeczy przeznaczonych do zniszczenia przez spożycie - owe przepisy zgodnie z nakazami i naukami ludzkimi. Przepisy te mają pozór mądrości dzięki wymyślonemu kultowi, uniżaniu siebie i surowości - w odnoszeniu się do ciała, nie dzięki jakimś względom dla zadośćuczynienia ciału.

Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

RESPONSORIUM

Kol 3, 1-2; Łk 12, 34

W. Jeśli razem z Chrystusem † powstaliście z martwych, / szukajcie tego, co w górze, / gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. *Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.

K. Gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. W.Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.

II CZYTANIE

LG tom I: Własne, str. 1038-1040

na cześć św. Bazylego Wielkiego

(Mowa 43, 15. 16-17. 19-21)

Mowa pochwalna św. Grzegorza z Nazjanzu, biskupa,

Ateny złączyły nas, jak jakiś nurt rzeczny, gdy płynąc z jednego ojczystego źródła, porwani w różne strony żądzą nauki, znowu zeszliśmy się razem, jakbyśmy się umówili, gdyż Bóg tak zrządził.

Wówczas to właśnie nie tylko ja sam z uszanowaniem traktowałem mojego wielkiego Bazylego, widząc powagę jego obyczajów i dojrzałość umysłu, lecz także do podobnego zachowania się skłaniałem i innych młodzieńców, którzy go jeszcze nie znali. Bo u wielu, którzy już przedtem o nim słyszeli, od razu budził szacunek.

Cóż z tego wynikło? Chyba tylko on jeden spośród wszystkich przebywających na studiach uniknął powszechnego obrzędu wprowadzenia; uznano bowiem, że należy mu się więcej czci niż zwykłemu nowicjuszowi. To był początek naszej przyjaźni. Stąd wyszedł płomyk naszego uczucia; tak związała nas wzajemna miłość.

Gdy zaś po pewnym czasie wyznaliśmy sobie nasze wspólne pragnienie, by szukać właściwej filozofii życia, odtąd staliśmy się dla siebie wszystkim, żyjąc pod jednym dachem, dzieląc jeden stół, jako nierozłączni przyjaciele. Mieliśmy oczy zwrócone na jeden cel i stale rozwijaliśmy w sobie nawzajem nasze dążenie, tak by się stawało coraz gorętsze i mocniejsze.

Wiodły nas jednakowe nadzieje co do przedmiotu budzącego zwykle najwięcej zawiści; mam tu na myśli sztukę wymowy. Jednak zawiści nie było, współzawodnictwo zaś traktowaliśmy poważnie. A walczyliśmy obaj nie o to, kto będzie miał pierwszeństwo, lecz kto ma drugiemu ustąpić, gdyż każdy z nas uważał sławę drugiego za własną.

Mogło się wydawać, że obaj mamy jedną duszę, która podtrzymuje dwa ciała. I jeżeli nie należy wierzyć tym, którzy mówią, że wszystko zawiera się we wszystkim, to tym bardziej wierzyć nam, że jeden był w drugim i obok drugiego.

Obaj mieliśmy jeden cel: uprawianie cnoty, życie dla przyszłych nadziei i oderwanie się od tego świata, zanim z niego odejdziemy. Wpatrzeni w ten cel, kierowaliśmy według niego naszym życiem i wszystkimi uczynkami, prowadzeni w ten sposób Boskim przykazaniem, doskonaląc się wzajemnie w cnocie, i jeżeli to nie za wielkie słowa, byliśmy dla siebie wzorem i normą, za pomocą których rozróżnia się dobro od zła.

Chociaż więc inni noszą różne imiona czy to po ojcu, czy własne, od swych zawodów lub czynów, to my uważaliśmy za wielki zaszczyt i wielkie imię być i nazywać się chrześcijanami.

RESPONSORIUM

Dn 2, 21-22; 1 Kor 12, 11

W. Bóg udziela mędrcom mądrości, † a wiedzy rozumnym. * On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, /a światłość mieszka u Niego.

K. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce. W. On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, / a światłość mieszka u Niego.

MODLITWA

LG tom I: Własne, str. 1040; LG skrócone: Własne, str. 1191

Módlmy się. Boże, Ty oświeciłeś swój Kościół przykładem i nauką świętych Bazylego i Grzegorza, †spraw, abyśmy pokornie poznawali Twoją prawdę * i wprowadzali ją w czyn przez miłość. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.