Oświadczenie Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego

29 LIPCA 2020OŚWIADCZENIE

"Profanacja figury Chrystusa "Sursum corda" przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie spowodowała ból ludzi wierzących" - napisał kard. Kazimierz Nycz

Profanacja zabytkowej figury Chrystusa “Sursum corda” przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie spowodowała ból ludzi wierzących, parafian kościoła Świętego Krzyża oraz wielu mieszkańców stolicy, dla których figura Zbawiciela dźwigającego krzyż stała się symbolem nadziei w najtrudniejszych dniach Powstania. Apeluję, by niezależnie od wyznawanych poglądów szanować uczucia religijne ludzi wierzących. Zaprzestańmy stosowania aktów wandalizmu i przekraczania granic w debacie publicznej.

Kardynał Kazimierz Nycz Arcybiskup Metropolita Warszawski

LITANIA NOCY i LITANIA POLSKIEGO NARODU Pustynia w Mieście Litania nocy
Przez noc Twojej męki, gdy cierpiałeś za nas, Jezu prosimy Cię.

Celebrans:

za Twój Kościół, / który w nocy tego świata / czeka na Ciebie, swojego Oblubieńca... 
za Twój lud według ciała, za Izrael, / który w nocy słucha Twojego słowa / i czeka na Jutrzenkę Twego Królestwa...

za narody pogańskie, / w nocy jakby po omacku / szukające Ciebie... 
za ludy, / skazane przez noc totalitarnych poglądów / na ucisk i kłamstwo...

za naszych braci i siostry, prześladowanych za wiarę, / którzy muszą chronić się pod płaszcz nocy, żeby się do Ciebie modlić; 

za tych, którzy w środku nocy wdzierają się do ich domów, / za ich prześladowców zaślepionych przez nienawiść; / za tych, którzy nie wiedzą co czynią... 


za tych, którzy nie umieją nas kochać, / tych, których my kochać nie potrafimy; / za naszych wrogów i za tych, którzy źle o nas myślą...

za chorych, za tych którzy w szpitalach tę noc spędzają w cierpieniu; / za tych którzy walczą ze śmiercią / i tej nocy umrą nie ujrzawszy blasku jutrzenki..

.za wszystkich lekarzy , pielegniarki. salowe  którzy pracują w niebezpiecznych warunkach ratując życie chorych i zarażonych koronowirusem aby Bóg dał im siłę  i mądrość do pokonanie tej choroby....

 
za bojących się, za tych, którzy nie będą mogli zasnąć i którym noc wydaje się nie mieć końca, / za kuszonych, by popełnić samobójstwo / i na czas nocy podporządkowanych mocy księcia ciemności...

za prostytutki, których miłość kupowana jest w ciemności nocy; za wpadających w pułapkę rozpusty i narkotyków, 
za złodziei i przestępców, / czyniących zło / pod osłoną nocy...

za przebywających w więzieniu, / za torturowanych i pozbawianych godności, / za skazanych na śmierć, którzy oczekują na noc swego skazania... 
za biednych bez domu, / za tych, którzy tej nocy / błąkają się samotnie pośród obojętności innych ludzi...

za niewidomych, których noc nigdy się nie kończy, / za chorych umysłowo / w nocy ich obłędu... 
za tych, którzy trudzą się pracując, / za podróżujących / w niepewności nocy...

za mieszkańców tego dekanatu i tej archidjecezji , którzy tej nocy będą spali, / za nasze rodzeństwo i rodziców; / za tych, których kochamy i których Ty chronisz w ich śnie; 

za wszystkie parafie tego dekanatu piaseczynskiego i kapłanów tutaj pracujących
za rodziny, które odpoczywają w zaciszu swoich domów, / za kobiety które tej nocy / wydadzą na świat swoje dzieci...

za naszego papieża FRANCISZKA, naszego Arcybiskupa Ks Kard Kazimierza Nycza ,Ks Bp Rafała. Bp Michała, Bp Piotra , Bp Tadeusza, Bp Mariana,  za naszych kapłanów, diakonów i kleryków i cały lud chrześcijański... 
za naszych zmarłych braci i siostry, / którzy jeszcze nie wkroczyli / w światło Twojej Chwały...

za nas grzeszników, / którzy pośród ciemności / zbliżamy się do światła Twojego dnia bez zachodu słońca...

Celebrans: 
Boże Nieba, Ty objawiłeś siebie jako Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa i nasz Ojciec, dlatego śpiewamy Tobie:

Zgromadzenie: Ojcze nasz... 
Bo Twoje jest Królestwo...

Błogosławieństwo końcowe: 
Niech Pan błogosławi nas i strzeże, Nieśmiertelny niech rozjaśni swe Oblicze nad nami i będzie nam łaskawy, niech Pan wzniesie swe oblicze w naszą stronę i ześle nam Twój pokój, Ojciec, Syn i Duch Święty 
Zgromadzenie:

Litania Narodu Polskiego

Pierwszą publikację tej Litanii datuje się na 1915 r. Dziś nadal modlimy się w intencji naszej Ojczyzny, wzywając wstawiennictwa ważnych dla Polski świętych, a przede wszystkim Matki Bożej, której opieka nigdy nas nie zawiodła.

Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Nad Polską, Ojczyzną naszą, zmiłuj się, Panie.
Nad narodem męczenników, zmiłuj się, Panie.
Nad ludem zawsze wiernym Tobie, zmiłuj się, Panie.

Jezu nieskończenie miłosierny, zmiłuj się nad nami.
Jezu nieskończenie mocny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nadziejo nasza, zmiłuj się nad nami.

O Maryjo, Bogurodzico, Królowo Polski, módl się za nami.
Święty Stanisławie, Ojcze Ojczyzny, módl się za nami.
Święty Wojciechu, Patronie Polski, módl się za nami.
Święty Kazimierzu, Patronie Litwy, módl się za nami.
Święty Jozafacie, Patronie Rusi, módl się za nami.
Święty Cyrylu i Metody, Apostołowie Słowian, módlcie się za nami.
Święty Ottonie, Apostole Pomorza, módl się za nami.
Święta Jadwigo, Patronko Śląska, módl się za nami.
Święty Jacku Odrowążu, Apostole Rusi, módl się za nami.
Święty Janie z Kęt, patronie profesorów i studentów, módl się za nami.
Święty Stanisławie Kostko, Patronie młodzieży, módl się za nami.
Święty Andrzeju Bobolo, Męczenniku za wiarę, módl się za nami.
Święty Andrzeju Świeradzie, i Benedykcie, módlcie się za nami.
Święci Męczennicy polscy: Benedykcie, Janie, Mateuszu, Izaaku i Krystynie, módlcie się za nami.
Święty Brunonie z Querfurtu, Apostole ziem polskich, módl się za nami.
Święty Wacławie, Patronie katedry wawelskiej, módl się za nami.
Święty Florianie, Patronie Krakowa, módl się za nami.
Święty Maksymilianie Kolbe, Męczenniku z Oświęcimia, módl się za nami.
Wszyscy Święci i Święte Boże, módlcie się za nami.

Błogosławiony Władysławie z Gielniowa, Patronie Warszawy, módl się za nami.
Błogosławiony Czesławie, Patronie Wrocławia, módl się za nami.
Błogosławiona Bronisławo, Patronko Śląska Opolskiego, módl się za nami.
Błogosławiony Jakubie Strzemię, patronie Lwowa, módl się za nami.
Błogosławiony Janie z Dukli, Patronie rycerstwa polskiego, módl się za nami.
Błogosławiony Szymonie z Lipnicy, Kaznodziejo prawdy, módl się za nami.
Błogosławiony Wincenty Kadłubku, Dziejopisarzu Polski, módl się za nami.
Błogosławiony Bogumile, Arcybiskupie gnieźnieński, módl się za nami.
Błogosławiona Salomeo, Księżno Halicka, módl się za nami.
Święta Kingo, Patronko górników, módl się za nami.
Błogosławiona Jolanto, Wdowo, krzewicielko odnowy ewangelicznej, módl się za nami.
Błogosławiony Sadoku wraz z 48 towarzyszami (Męczennikami sandomierskimi), módlcie się za nami.
Błogosławiony Melchiorze, Męczenniku z Koszyc, módl się za nami.
Błogosławiony Janie Sarkandrze, Męczenniku z Ołomuńca, módl się za nami.
Święta Królowo Jadwigo, Patronko młodzieży żeńskiej, módl się za nami.
Święta Mario Tereso Ledóchowska, Matko Afrykanów, módl się za nami.

Od długiej, ciężkiej pokuty dziejowej, wybaw nas, Panie.
Od kajdan niewoli, wybaw nas, Panie.
Od godziny zwątpienia, wybaw nas, Panie.
Od podszeptów zdrady, wybaw nas, Panie.
Od gnuśności naszej, wybaw nas, Panie.
Od ducha niezgody, wybaw nas, Panie.
Od nienawiści i złości, wybaw nas, Panie.
Od wszelkiej złej woli, wybaw nas, Panie.
Od śmierci wiecznej, wybaw nas, Panie.

Winy królów naszych, przebacz, o Panie.
Winy magnatów naszych, przebacz, o Panie.
Winy szlachty naszej, przebacz, o Panie.
Winy rządzących krajem, przebacz, o Panie.
Winy kierujących ludem, przebacz, o Panie.
Winy pasterzy naszych, przebacz, o Panie.
Winy ludu naszego, przebacz, o Panie.
Winy ojców i matek naszych, przebacz, o Panie.
Winy całego Narodu polskiego, przebacz, o Panie.

Głos krwi męczenników naszych, usłysz, o Panie.
Głos krwi żołnierzy naszych, usłysz, o Panie.
Płacz matek i żon, usłysz, o Panie.
Płacz wdów i sierot, usłysz, o Panie.
Płacz dzieci katowanych za pacierz polski, usłysz, o Panie.
Łzy przesiedleńców i wygnanych z Ojczyzny, usłysz, o Panie.
Łzy rolników pozbawionych swej ziemi, usłysz, o Panie.
Wołanie krzywdzonego ludu robotniczego, usłysz, o Panie.
Jęki z więzień, obozów koncentracyjnych, usłysz, o Panie.
Brzęk pękających kajdan naszych, usłysz, o Panie.

Wiarę w Ciebie i ufność w Maryi, daj nam, o Panie.
Nadzieję w zwycięstwo dobrej sprawy, daj nam, o Panie.
Miłość Polski, Ojczyzny naszej, daj nam, o Panie.
Męstwo, mądrość, łagodność i solidarność, daj nam, o Panie.
Wszystkie dary Ducha Świętego, daj nam, o Panie.
Służbę w świętej sprawie Twojej na ziemi, daj nam, o Panie.
Wolność, chwałę, szczęście i pokój, daj nam, o Panie.

Przez Narodzenie Twoje, bohatera wielkiego, wzbudź nam o Panie.
Przez Bogurodzicę, Ojca świętego na długie lata zachowaj nam, o Panie.
Przez Najświętsze Życie twoje, żyć dobrze nas naucz, o Panie.
Przez Krzyż i Mękę Twoją, cierpienia nasze mężnie znosić daj, o Panie.
Przez Święte Zmartwychwstanie Twoje, z ciemności grzechu wskrześ nas, o panie.
Przez Wniebowstąpienie Twoje, Ojczyznę wielką, wolną i szczęśliwą daj nam, o Panie.
Przez Ducha Świętego Zesłanie, “ducha dobrego” daj nam, o Panie.
Przez czystą Królowej Jadwigi ofiarę, w jedności Polskę naszą zachowaj o Panie.
Przez cnoty wielkich Ojców naszych na Twe błogosławieństwo daj nam zasłużyć, o Panie.

Boże Piastów i Jagiellonów, nie opuszczaj nas, o Panie.
Boże Sobieskiego i Kościuszki nie opuszczaj nas, o Panie.
Boże Ojca Kordeckiego i Ojca Kolbe nie opuszczaj nas, o Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Boże Wszechmogący, Panie Zastępów, padamy do stóp Twoich w dziękczynieniu, że przez wieki otaczałeś nas Swą przemożną opieką. Dziękujemy Ci, że Ojców naszych wyprowadziłeś z rąk ciemiężców, najeźdźców i nieprzyjaciół. Błogosławimy Cię za to, że po latach niewoli obdarzyłeś nas na nowo wolnomyślnością i pokojem. Amen

W  z wtorku na środę na figurze Chrystusa przed warszawską bazyliką Św. Krzyża oraz innych pomnikach w stolicy została zawieszona tęczowa flaga.

Flagi zawisły m.in. na ocalonej z powstania warszawskiego figurze Chrystusa niosącego krzyż przed bazyliką św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, pomniku Syrenki Warszawskiej, Mikołaja Kopernika i Wincentego Witosa przy pl. Trzech Krzyży. Niektóre pomniki miały także przywieszone chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego. Przy pomnikach umieszczono kartki z treścią "manifestu" sprawców.

"To jest szturm! To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać. Tak długo, jak będę się bać trzymać Cię za rękę. Tak długo aż nie zniknie z naszych ulic ostatnia homofobiczna furgonetka. To nasza manifestacja odmienności - ta tęcza. Tak długo, jak flaga będzie kogoś gorszyć i będzie »niestosowna«, tak długo uroczyście przyrzekamy - prowokować” - czytamy w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

 

W górę serca”. Chrystus sprzed bazyliki Świętego Krzyża przed 75 laty powrócił na Krakowskie Przedmieście 20 lipca 2020

Dokładnie przed 75 laty - figura Chrystusa dźwigającego krzyż przed kościołem Świętego Krzyża w Warszawie została ponownie poświęcona • Odnowiono ją po tym, jak runęła w gruzy w czasie walk powstańczych na Krakowskim Przedmieściu • Do dziś jest jednym z najlepiej rozpoznawanych widoków Warszawy, stała się też symbolem jej losów

Wykonana z brązu figura umęczonego Chrystusa, dźwigającego krzyż do dziś znajduje się na balustradzie schodów przed bazyliką Świętego Krzyża przy Trakcie Królewskim. W czasie Powstania Warszawskiego jej okolice były miejscem zaciętych walk polskiego podziemia z Niemcami. “We wrześniu 1944 roku Chrystus padł na bruk, stając się później jednym z symboli zagłady miasta. Jesienią tego samego roku posąg został wywieziony przez okupanta na Dolny Śląsk, gdzie miał trafić do huty i zostać przetopiony na potrzeby niemieckiej armii. Tak się jednak nie stało – figura, wraz ze swym sąsiadem – pomnikiem Mikołaja Kopernika, została odnaleziona przez polskich żołnierzy i przetransportowana do stolicy”.

Na długo przed rozpoczęciem odbudowy fasady kościoła Świętego Krzyża, 19 lipca 1945 roku w obecności władz, w tym Bolesława Bieruta, poświęcono odnowioną figurę Zbawiciela, która wróciła na swoje miejsce, ponownie stając się milczącym obserwatorem historycznych wydarzeń, mówiącym warszawiakom: “Sursum corda – W górę serca”.

To jej miejsce już od 122 lat, bowiem przed kościołem Świętego Krzyża ustawiono ją 2 listopada 1898 roku, kiedy to zastąpiła wcześniejszą rzeźbę Zbawiciela wykonaną z mniej trwałego materiału. Uroczyste odsłonięcie miało miejsce 11 grudnia 1898 r.

awo/archwwa.pl/ipn/ STRONA ARCHIDIECEZJI WARSZASKIEJ

Od 75 lat znów pociesza Warszawę. Chrystus z Krakowskiego Przedmieścia GOŚĆ NIEDZIELNY

Od siedmiu pokoleń niesie przez Warszawę swój krzyż. Choć pod nim upadał, razem z tym miastem podnosił się. Dlatego bez Chrystusa stolicy zrozumieć się nie da. W 1944 r. Niemcy przewrócili figurę na bruk i próbowali wywieźć wraz z pomnikiem Mikołaja Kopernika.TOMASZ GOŁĄB /FOTO GOŚĆ

"W górę serca!" - woła sprzed bazyliki Świętego Krzyża. We wrześniu 1944 r. figurę zrzucili na bruk hitlerowcy, chcąc przetopić ją na potrzeby wojny.

19 lipca 1945 r. figura Chrystusa dźwigającego krzyż przed kościołem Świętego Krzyża w Warszawie została ponownie poświęcona. Wykonana z brązu postać umęczonego Chrystusa do dziś znajduje się na balustradzie schodów przed bazyliką Świętego Krzyża przy Trakcie Królewskim. W czasie Powstania Warszawskiego jej okolice były miejscem zaciętych walk polskiego podziemia z Niemcami.

We wrześniu 1944 r. Chrystus padł na bruk, stając się później jednym z symboli zagłady miasta. Zwalony z cokołu, leżący wśród gruzu na ulicznym bruku, Chrystus wyciągniętą do góry ręką nadal wskazywał niebo przechodniom. Po upadku powstania hitlerowcy zabrali figurę i wysłali ją do huty na Dolny Śląsk. Wiosną 1945 r. odnaleziono ją wraz z posągiem Kopernika na złomowisku, w rowie, obok odlewni metali kolorowych w Hajdukach Nyskich.

Oficjalnie przekazanie jej prawowitemu właścicielowi – parafii kościoła św. Krzyża w Warszawie – nastąpiło 22 lipca 1945 roku. Podczas ponownego poświęcenia obecny był także Bolesław Bierut.

– Znowu stanęli obok siebie ci, którzy stali "przez kilkadziesiąt lat: Chrystus i Jego kapłan. Kopernik – wskazujący niebo ziemskie, Chrystus – wskazujący niebo wieczne, nieziszczalne. Kopernik – głoszący nową prawdę o tym niebie doczesnym, Chrystus – głoszący nową prawdę o życiu człowieczym" – mówił w homilii ówczesny proboszcz ks. Leopold Petrzyk.

Głównym fundatorem figury był Andrzej hr. Zamojski, przyjaciel księży misjonarzy. Wykonał ją w 1858 r. młody adept Akademii Sztuk Pięknych, Andrzej Pruszyński – syn Antoniego, uczestnika powstania listopadowego, oraz Małgorzaty Katarzyny z Białkowskich. Dzięki temu dziełu otrzymał stypendium rządowe i w 1866 r. znalazł się w Rzymie. Tam kształcił się w Akademii św. Łukasza, którą ukończył w 1867 r., nagrodzony pierwszym złotym medalem w kategorii rzeźby.

Od 1858 r. figura Chrystusa z Krakowskiego Przedmieścia wlewała w serca warszawiaków wiarę i nadzieję. Pełne otuchy słowa: "W górę serca" miały w świecie pełnym trosk i kłopotów, zmartwień i cierpień, bólu i łez podnosić na duchu i podtrzymywać gasnące nadzieje w czasach niewoli, wojny, prześladowań i ucisku. W czasie carskiej niewoli była to pierwsza rzeźba-pomnik polskiego dłuta w Warszawie. Pomników poświęconych postaciom wybitnych Polaków lub wydarzeniom z naszej historii po powstaniu listopadowym w Warszawie wznosić nie było wolno. 40 lat później z popękanej u podstawy cementowej figury wykonano odlew z brązu.

Monumentalna, barokowa świątynia Zgromadzenia Księży Misjonarzy góruje dwiema wysokimi wieżami nad Krakowskim Przedmieściem. W kościele Świętego Krzyża modlili się królowie, prezydenci, kardynałowie i dowódcy, nuncjusz apostolski Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI, a w 1987 r. sam Ojciec Święty Jan Paweł II. W jednym z filarów znajduje się urna z sercem Fryderyka Chopina.

W czerwcu 1979 r. o tej figurze Jan Paweł II na ówczesnym pl. Zwycięstwa powiedział: "Nie sposób zrozumieć tego narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną, bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu".