TOGGLE NAVIGATION o.JEZUICI

MODLITWA WSTAWIENNICZA

Modlitwa wstawiennicza odbywa się w II i IV piątek miesiąca, od godziny 18.00 w sali Betlejem, w domu parafialnym przy Sanktuarium Świętego Andrzeja Boboli, ul. Rakowiecka 61 w Warszawie. Na modlitwę nie trzeba się zapisywać, wystarczy przyjść.

Modlitwa wstawiennicza
Modlitwa wstawiennicza wypływa z wrażliwości człowieka na ludzką biedę, z pragnienia pomocy drugiemu w jego trudnościach. Wynika z odkrycia Kościoła jako duchowej wspólnoty, w której w pewien sposób wszyscy są za siebie odpowiedzialni. Modlitwa za innych jest najbardziej uniwersalnym darem, jakiego mogą udzielać sobie chrześcijanie. I choć dzisiejszy świat, w którym liczy się przede wszystkim to, co da się zmierzyć czy wycenić, nie potrafi docenić wagi daru, jakim jest modlitwa za innych, to jednak wielu głęboko wierzącym nie raz dane było doświadczyć niezwykłej mocy zanoszonych przez nich modlitw.

Modlitwa wstawiennicza spontanicznie pojawia się jako prosta konsekwencja rozwoju życia duchowego. „Pierwsze wspólnoty chrześcijańskie przeżywały bardzo głęboko tę formę dzielenia się”. Gorąco propagował ją św. Paweł: Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego Boga, który pragnie by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy (1 Tm 2,1-4). Dzisiaj również tam, gdzie następuje ożywienie życia modlitewnego, prędzej czy później wyrasta modlitwa wstawiennicza jako przejaw działania Ducha Świętego.

Dwa poziomy modlitwy
wstawienniczej


Modlitwa wstawiennicza, tak jak i modlitwa osobista, podlega rozwojowi. Stąd możemy mówić o dwóch poziomach tego rodzaju modlitwy. Pierwszy z nich dotyczy wstawiennictwa, w którym element nadprzyrodzony nie jest zbytnio eksponowany. Znany jest opis z Księgi Rodzaju ukazujący Abrahama targującego się z Bogiem o ocalenie Sodomy: Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? (Rdz 18,23). Abraham modli się za całe miasto.

Każdego dnia modlimy się w intencjach różnych osób, spraw, potrzeb. Taka modlitwa polega na powierzaniu różnych problemów Bogu, z zaufaniem, że będzie je rozwiązywał zgodnie ze Swoją wolą. Zaletą takiej modlitwy jest to, że pomaga nam ona dystansować się do własnych pragnień. Przedstawiając Bogu potrzeby nasze i bliźnich, spontanicznie zaczynamy patrzeć na nie z Bożej perspektywy. Bywa, że początkowo taka modlitwa wiąże się z trudem odrywania się od naszych przywiązań. Im bardziej jednak stajemy się bliżsi Bogu, tym mniej jest między Nim a nami przeszkód. Wraz ze wzrostem zażyłości z Bogiem nasza modlitwa zawiera coraz więcej rozeznania. Umiejętność rozeznawania w przypadku takiej modlitwy nie jest jednak absolutnie konieczna, ponieważ nie bierzemy odpowiedzialności za tych, za których się modlimy. Takie osoby nie muszą być nawet obecne na modlitwie. Mimo, że prosimy czasem o zaspokojenie konkretnych potrzeb innych, ostatecznie powierzamy je Opatrzności Bożej z wiarą, że Bóg odpowie na nie w sposób sobie właściwy. Nasuwa się tu porównanie do modlitw liturgicznych, które mają często charakter ogólny.

Nieco inna modlitwa ukazana jest w Księdze Wyjścia. Przedstawia ona Mojżesza modlącego się za Izraelitów walczących z Amalekitami. Tu możemy już mówić o modlitwie wstawienniczej drugiego poziomu: Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę (Wj 17, 11a). Opis ten ukazuje modlitwę, której owoce są widoczne od razu. Modlitwa tego typu stawia przed modlącymi się zupełnie nowe wymagania. Człowiek, zwracający się o pomoc, niejednokrotnie oczekuje konkretnego rozwiązania własnych trudności albo przynajmniej konkretnej porady. Jeśli jej nie uzyska, może odejść zawiedziony. Odpowiedzialność osób podejmujących modlitwę wstawienniczą jest zatem wysoka, gdyż mogą one albo pomóc w głębszym spotkaniu człowieka z Bogiem, albo zaszkodzić. Stąd modlitwa taka wymaga dokładnego rozeznania problemu, a następnie odnalezienia drogi jego rozwiązywania. Na tym poziomie zwykła ludzka roztropność często nie wystarcza. Modlitwa, jeśli ma być skuteczna, wymaga często bezpośredniej pomocy Ducha Świętego. 

W Nowym Testamencie posługa modlitwy wstawienniczej jest nierozłącznie związana z misją uczniów Jezusa. Kiedy wysyłał siedemdziesięciu dwóch, mówił do nich: Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże (Łk 10,8-9). Jest sprawą oczywistą, że nie chodzi tu o uzdrawianie w sensie medycznym, lecz o modlitwę za chorych. Widać też jasno związek skuteczności modlitwy wstawienniczej z głoszeniem Ewangelii. Posługa modlitwą wstawienniczą nie może funkcjonować w oderwaniu od ewangelizacji, ponieważ jej skutki są znakiem przyjścia Królestwa Bożego, które jest wśród nas (por. Łk 17,21). Uczniowie, powracający po wykonaniu misji, zafascynowani byli tym, czego Bóg przez nich dokonał. Mówili do Jezusa: Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają. Jezus zaś odpowiedział im: Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi (Łk 10,17-19). 

Jesteśmy świadomi, że Pan Bóg działa na różne sposoby. Strumień Jego łaski płynie w naszą stronę poprzez sakramenty, charyzmaty, słowo Pisma Świętego oraz modlitwę. Sam Jezus przypominał wielokrotnie uczniom, że z obecnością dwóch albo trzech zebranych w Jego imię wiąże się Jego obecność. Dlatego nasza grupa podejmuje modlitwę wstawienniczą za innych. Chodzi w niej o przedstawienie Panu Bogu problemów i intencji poszczególnych osób dotkniętych różnymi kryzysowymi sytuacjami. Wierzymy, że Pan Jezus, który jest przedstawiany na kartach Ewangelii jako Uzdrowiciel człowieka jest obecny także dzisiaj w naszym życiu i przez posługę Kościoła przychodzi z pomocą ludziom chorym, a także przeżywającym konflikty ze sobą, trudności w relacjach oraz inne problemy. 



A my, z naszego doświadczenia, mamy pewność, że On nas kocha i prowadzi. Z Nim nigdy nie jesteśmy samotni. Ty też możesz dziś doświadczyć Jego Miłości!!!