TRIDUUM PASCHALNE KS FRANCISZKA BLACHNICKIEGO

 

ks. Franciszek Blachnicki  Triduum Paschalne w parafii i w rodzinie – ks. Franciszek Blachnicki

ks. Franciszek Blachnicki.    Oaza Młodzieżowa

Warto przeczytać

Triduum Paschalne w parafii i w rodzinie – ks. Franciszek Blachnicki

O przeżywaniu Triduum Sacrum w podpowiedziach ojca Franciszka Blachnickiego...

Przez

 Patrycja Ziarkiewicz

 29 marca 2021

Należyte przygotowanie przeżycia Triduum Paschalnego w parafii domaga się odpowiedniej, długofalowej pracy wychowawczej, która powinna się koncentrować na punktach następujących:

Należy dążyć do tego, aby pojęcie „Triduum Paschalne” weszło do świadomości wiernych jako jednolity, zwarty czas, zaczynający się w Wielki Czwartek wieczorem, a kończący w Wielką Niedzielę wieczorem, będący w całości świątecznym i najuroczystszym w ciągu roku obchodem tajemnicy naszego odkupienia.

W szczególności należy uwydatnić centralną i szczytową pozycję Wigilii Paschalnej, jako liturgicznego obchodu Zmartwychwstania Pańskiego.

W tym celu trzeba dążyć do wyrugowania schematu myślowego łączącego pojęcie Wigilii Paschalnej z pojęciem „Wielkiej Soboty”, albowiem Wielka Sobota jest jedynym w roku dniem aliturgicznym, a Wigilia Paschy jest obchodem Wielkiej nocy Zmartwychwstania. Pozytywnie należy dążyć do skojarzenia pojęcia „Wigilia Paschalna” z pojęciem „rezurekcja”. Z tych względów także poleca się przesunięcie godziny rozpoczęcia wigilii na najpóźniejszą porę. W żadnym wypadku nie wolno jej rozpoczynać przed zachodem słońca i rzeczywistym zapadnięciem zmroku.

Tradycyjna polska rezurekcja musi w świadomości duszpasterzy i wiernych zejść na drugi plan jako zewnętrzna forma manifestacji paschalnej radości, która już w pełni wyraziła się w liturgii Wigilii Paschalnej.

W takim ujęciu jest sprawą nieistotną, czy ten dodatkowy, zewnętrzny akcent obchodu paschalnej radości będzie dołączony do liturgii Wigilii czy też zostanie przeniesiony na godziny ranne. W tym ostatnim wypadku oczywiście nie będzie zachodziła już uzasadniona potrzeba urządzania procesji rezurekcyjnej wcześnie rano. Jeżeli przyjmie się termin „rezurekcja” na określenie Wigilii Paschalnej, to dla tradycyjnej rezurekcji poleca się używać określenia „procesja rezurekcyjna”.

Triduum Paschalne rozpoczyna się od zawiązania wspólnoty odkupionej rodziny dzieci Bożych w ramach wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej. Dlatego, zgodnie z najdawniejszą tradycją, Wielki Czwartek powinien w każdej wspólnocie lokalnej być przeżywany jako dzień pojednania.

Należy użyć wszelkich wpływów duszpasterskich i wychowawczych, aby doprowadzić przed wielkoczwartkową Mszą Wieczerzy Pańskiej do powszechnego pojednania wszystkich w parafii, aby Eucharystia w tym dniu stała się rzeczywistym znakiem jedności i wspólnoty.

Będzie ona tym znakiem, jeżeli naprawdę wszyscy obecni w kościele w ten wieczór przyjmą sakramentalnie Komunię świętą, jeżeli Msza Święta stanie się naprawdę Wieczerzą Pańską.

Z tym łączy się następny postulat wychowania wiernych do zrozumienia, że spowiedź wielkopostna powinna się odbyć przed wielkoczwartkową mszą wieczorną.

Dni intensywnej spowiedzi to raczej dni od Niedzieli Palmowej aż do Mszy wieczornej Wielkiego Czwartku, bo na tej Mszy już powinno objawić się pojednanie pokutników i grzeszników ze wspólnotą Kościoła. Zakorzeniony w wielu okolicach zwyczaj oblegania konfesjonałów przez cały okres Triduum Paschalnego aż do Wigilii Paschalnej włącznie uniemożliwia praktycznie kapłanom należyte przygotowanie i przeprowadzenie liturgii tych dni. Kapłani, zaabsorbowani przez jednostki w konfesjonale, nie mogą więc należycie wypełnić swoich obowiązków wobec całej wspólnoty parafialnej.

Warunkiem należytego przeżycia Triduum Paschalnego w rodzinach chrześcijańskich będzie dążenie do ukończenia porządków przedświątecznych również przed mszą wieczorną Wielkiego Czwartku.

W ten sposób, mimo pracy zawodowej, można będzie w pewnym stopniu przeżyć Triduum Paschalne jako dni świąteczne. Idealnie byłoby, gdybyśmy wraz z braćmi ze wspólnot protestanckich mogli obchodzić Wielki Piątek jako dzień świąteczny, wolny od pracy i wtedy łącznie z sobotą wolną od pracy mielibyśmy rzeczywiście 3 dni świąteczne, wolne na obchód Triduum Paschalnego.

Z dążeniem do zapewnienia należytej pozycji Triduum Paschalnego w świadomości i w życiu wspólnot lokalnych musi iść w parze także należyte ustawienie rekolekcji wielkopostnych. W praktyce one często są traktowane jako „szczyt duszpasterski” w roku, spychając Triduum Paschalne na dalszy plan. Tymczasem rekolekcje muszą być widziane zawsze w relacji do Triduum Paschalnego, jako dalsze przygotowanie do jego przeżycia. Zdecydowanie zaś trzeba odrzucić spotykane jeszcze tu i tam pomysły urządzania rekolekcji wielkopostnych w ramach Triduum Paschalnego.

Triduum Paschalne to bowiem wielkie, doroczne rekolekcje (odnowa!) Kościoła i nie może ono być niczym przysłonięte lub zastąpione, bo wtedy zawsze wprowadziłoby się namiastki w miejsce autentycznych wartości.

Nawet organizowane w tym czasie z konieczności np. rekolekcje dla maturzystów powinny mieć charakter pełnego przeżycia Triduum Paschalnego, jako wielkich rekolekcji Kościoła.

W związku z przeżyciem Wielkiego Czwartku jako dnia pojednania i miłości społecznej, można propagować zwyczaj agap rodzinnych, urządzanych na sposób wieczerzy wigilijnej.

Po powrocie z uroczystej Mszy Wieczerzy Pańskiej, rodziny mogłyby się gromadzić przy stołach nakrytych białym obrusem i ze świecami, w czasie wieczerzy ojciec rodziny lub ktoś inny mógłby czytać fragmenty z mowy pożegnalnej Chrystusa w Wieczerniku wg Ewangelii św. Jana. Można by również poświęcać chleby, które z kościoła rodziny zabierałyby do domu, do spożywania w czasie agapy (tzw. „eulogie” – odpowiednik opłatka). W czasie Mszy Świętej zaś, zgodnie z rubrykami nowego mszału, należy szczególnie uwydatnić procesję z darami na rzecz biednych, przy śpiewie „Mandatum” („Gdzie miłość wzajemna…”).

Zgodnie z rubrykami nowego mszału, trzeba zwrócić uwagę na adorację Najświętszego Sakramentu po liturgii wieczornej Wielkiego Czwartku aż do północy.

Adoracja ta ma być wyrazem wdzięczności Kościoła za ustanowienie Najświętszego Sakramentu. Od północy adoracja ta, o ile jest kontynuowana, ma mieć charakter mniej uroczysty, bardziej związany z rozważaniem Męki Chrystusa. Przedłużona aż do liturgii Wielkiego Piątku, mogłaby ona powoli wejść w miejsce adoracji nocnej z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę, co dałoby wiernym możność odpoczynku, aby przytomnie mogli uczestniczyć w czuwaniu Nocy Zmartwychwstania. Adoracja przy tzw. „Bożym Grobie” koncentrowałaby się w dniu sobotnim aż do rozpoczęcia Wigilii, zgodnie z charakterem tego dnia.

W Wielki Piątek ciągle jeszcze nierozwiązanym problemem pastoralnym jest stosunek nabożeństw paraliturgicznych do liturgii Męki Pana. Dobrze przygotowana liturgia Męki Pańskiej, z centralną dla niej adoracją Krzyża, jest na pewno przeżyciem o wiele głębszym niż Droga Krzyżowa lub Gorzkie Żale.

Wydaje się, że w Wielki Piątek spokojnie można by zrezygnować z pielęgnowanych przez cały Wielki Post nabożeństw do Męki Pańskiej, aby należycie przeżyć liturgię tego dnia. Ciągle jeszcze można spotkać się z tendencją skracania i zubożania liturgii tego dnia na rzecz paraliturgicznych nabożeństw.

Parafialną służbę liturgiczną i chóry kościelne należy zmobilizować do tego, aby dały wszystko z siebie dla starannego przygotowania Triduum Paschalnego. Także dla nich te dni powinny stać się szczytem całorocznej służby.

Wszystkie wspólnoty chrześcijańskie powinny uczynić Triduum Paschalne centralnym punktem swojego życia liturgicznego. Dotyczy to zarówno wspólnot Kościoła lokalnego takich jak parafia, jaki małych wspólnot pragnących realizować intensywniejsze życie ewangeliczne (wspólnoty zakonne, różne wspólnoty świeckich powstające coraz liczniej w posoborowym Kościele).

Te ostatnie wspólnoty powinny oczywiście włączać się do przeżycia Triduum Paschalnego w ramach Kościoła lokalnego, zwłaszcza parafii, przejmując o ile możności w ramach tych wspólnot zadania animatorów zgromadzenia liturgicznego. Małe wspólnoty mają jednakże szczególnie dogodne warunki do tego, aby całe swoje życie wewnętrzne, rodzinne, wbudować w rytm Triduum Paschalnego, traktując je jako dni szczególnie głębokiego przeżycia swojego związku z Kościołem i swojej egzystencji w nim. Wspólnoty te powinny w tych dniach pielęgnować całą modlitwę liturgiczną Kościoła zawartą w Liturgii Godzin. Oprócz tego mogą wspólnie przygotować się do należytego zrozumienia i przeżywania liturgii Triduum Paschalnego.

Triduum Paschalne to doroczne, wielkie rekolekcje Kościoła powszechnego.

Te rekolekcje w szczególny sposób mają być przeżywane w tych wszystkich wspólnotach chrześcijańskich, w których życie Kościoła powinno znajdować szczególny oddźwięk, które mają być żywymi komórkami, w których to życie Kościoła w szczególnie intensywny sposób się aktualizuje.

Można powiedzieć, że tak jak Triduum Paschalne streszcza w sobie cały rok liturgiczny, tak jak ono zawiera w sobie: w ceremoniach i w znakach liturgicznych całą istotę chrześcijaństwa, tak samo i cała odnowa Kościoła wyraża się w sposobie obchodzenia tego Triduum Paschalnego we wspólnotach lokalnych Kościoła. Na pewno zachodzi tu jakaś współzależność.

Można by sformułować tezę: Jaka odnowa Triduum Paschalnego, taka odnowa Kościoła.

ks. Franciszek Blachnicki, Lublin 1974

TAGI

domowy kościół

oaza młodzieżowa

rekolekcje

Triduum

Triduum Paschalne

Poprzedni artykułKonkurs „Ksiądz Franciszek Blachnicki w moim życiu”

Następny artykułOdszedł do Pana Adam Samborski

PODOBNE ARTYKUŁY

Spotkanie Diakonii Miłosierdzia

DIAKONIA MIŁOSIERDZIA Daniel Sawicki - 20 kwietnia 2022

Diakonia Liturgiczna zaprasza do formacji w swoich szeregach

DIAKONIA LITURGICZNA Patrycja Ziarkiewicz - 20 kwietnia 2022

Diakonia Ewangelizacji serdecznie zaprasza na spotkanie

DIAKONIA EWANGELIZACJI Patrycja Ziarkiewicz - 20 kwietnia 2022

O NAS

Ruch Światło-Życie - popularnie zwany Oazą - jest jednym z ruchów odnowy Kościoła według nauczania Soboru Watykańskiego II. Gromadzi ludzi różnego wieku i powołania: młodzież, dzieci, dorosłych, jak również kapłanów, zakonników, zakonnice, członków instytutów świeckich oraz rodziny w gałęzi rodzinnej, jaką jest Domowy Kościół.

Napisz do nas: lublindks@gmail.com

ZERKNIJ RÓWNIEŻ NA:   

© 2019 Ruch Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej. Odpowiedzialni za stronę: DKS (Diakonia Komunikowania Społecznego)

REGULAMIN CMENTARZA W PAR SW ROCHA W JAZGARZEWIE 2021

Regulamin cmentarza katolickiego Parafii Rzymskokatolickiej pw..SW Rocha w Jazgarzewie.

1. Cmentarz jest świętym miejscem grzebania i spoczynku osób zmarłych oraz modlitwy; jest też miejscem zadumy nad życiem i wiecznością, dlatego Kościół otacza go szczególną troską. Miejscu temu należy się cześć religijna i poszanowanie.

2. Celem zapewnienia należnej czci zmarłym i zachowania powagi miejsca oraz dla zapewnienia porządku i utrzymania właściwego stanu estetycznego powierza się ten Cmentarz wraz z jego urządzeniami szczególnej trosce przebywających na jego terenie, zgodnie z postanowieniami niniejszego regulaminu.

3. Na podstawie Kodeksu Prawa Kanonicznego oraz art.2 iart.45 ust. l Ustawy zdnia17 maja1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej(Dz.U. Nr29, poz.1542 z późn. zm.) w związku zart.8 ust.3, art.23 iart.24 Konkordatu miedzy Stolicą Apostolską i Rzeczypospolitą Polską z 28 lipca1993 r.(Dz.U. Nr51, poz.318) stanowi się, co następuje.§1Katolicki Cmentarz Grzebalny, zwany dalej Cmentarzem, jest własnością Rzymskokatolickiej Parafii pw. Św Rocha w Jazgarzewie , ul. Główna 2 05-502 Piaseczno , zwanej dalej Parafią.§21. Zarząd nad Cmentarzem sprawuje Proboszcz Parafii.

Dokumentację Cmentarza i sprawy związane z pochówkiem prowadzi w Kancelarii Parafialnej Proboszcz

Wszelkie sprawy związane z Cmentarzem załatwiane są w Kancelarii Parafialnej. Kancelaria czynna jest w poniedziałki ,środy i piątki w godzinach 15.00 do 17.30 , telefon 602-108-026. W wakacje i ferie zimowe godziny urzędowania mogą ulec zmianie.§3Cmentarz jest otwarty codziennie w okresie od 1 kwietnia do30 września odgodziny7.00 dogodziny20.00, w pozostałych miesiącach od godziny 8.00 dozmroku.§41.

Podczas liturgii pogrzebowej obowiązuje zakaz otwierania trumny (zob. Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi zdnia7 grudnia2001 roku,§6 pkt1).2. Zarząd Cmentarza troszczy się o utrzymanie czystości i porządku na terenie cmentarza.3. Obowiązek utrzymania grobu i jego otoczenia w czystości i porządku spoczywa na osobie dysponującej grobem.4. Posegregowane śmieci i odpady składane są dopojemników.5. Zarząd Cmentarza nie ubezpiecza grobów od jakichkolwiek zniszczeń.

6. Obowiązek indywidualnego ubezpieczenia grobu spoczywa na dysponencie grobu.7. Zarząd Cmentarza nie odpowiada za uszkodzenia grobów, powstałe wskutek klęsk żywiołowych, czynników atmosferycznych, kradzieży i aktów wandalizmu oraz zarzeczy pozostawione bez nadzoru, a także za szkody niewynikające zza niedbania lub zaniechania Parafii.8. Przebywanie na cmentarzu w czasie występowania niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, jak: wichura, burza, gołoledź, śnieżyca itp. wymaga zachowania szczególnej ostrożności.

9. Cmentarz wyposażony jest w punkty czerpania wody. Woda z ujęć na terenie Cmentarza nie nadaje się do spożycia i może być używana jedynie do podlewania roślin oraz do innych celów gospodarczych.§5Każdy grób powinien być czytelnie oznakowany, posiadać umieszczoną w widocznym miejscu informację z imieniem i nazwiskiem osoby zmarłej i datą jej zgonu.

§61. Na terenie Cmentarza zakazuje się, bez uprzedniego uzyskania zgody Zarządu Cmentarza, dokonywania jakichkolwiek prac kamieniarskich i budowlanych.

2.Należy uzyskać pisemną zgodę Zarządu Cmentarza na następujące czynności na cmentarzu : a./ pogrzeb;b./ ekshumacja bądź przeniesienie zwłok do innego grobu ;

c. budowa nowego pomnika, katakumby ;d. remont pomnika ;e. kładzenie chodnika; f. sadzenie drzew i krzewów.

3. Prace budowlane i remontowe na cmentarzu należy wykonywać zgodnie z zezwoleniem, które określa ich zakres.4. Zezwolenie na prace budowlane traci swoją moc po upływie sześciu miesięcy od daty jego wydania.

5. W czasie wykonywanych prac na cmentarzu wykonawca powinien mieć ze sobą zezwolenie, do wglądu dla kompetentnej sprawdzającej osoby

§71. Rozpoczęcie prac remontowych i budowlanych można podjąć dopiero po uzgodnieniu ich zakresu i dokładnego terminu z Zarządem Cmentarza.2. Wykonanie prac remontowych i budowlanych nie może zakłócać spokoju i powagi miejsca oraz kolidować z trwającymi ceremoniami pogrzebowymi.3. Prace remontowe mogą odbywać się wyłącznie w dni powszednie odgodziny8.00 do17.00-20, z wyłączeniem dni ustawowo wolnych od pracy i świąt kościelnych. Nie mogą być wykonywane w niedziele i w okresie od 25 października do4 listopada.

4. Prace prowadzone w czasie sprzecznym z punktem3 lub bez zezwolenia Zarządcy uważane są zanielegalne.

5. Prace budowlane i remontowe mogą być wykonywane wyłącznie przez dysponenta grobu albo upoważnione przez niego podmioty gospodarcze na podstawie udzielonego pełnomocnictwa lub umowy.6. Na grobach można ustawiać nagrobki o wymiarach nieprzekraczających granic powierzchni grobu.7. Wykonawca prac jest zobowiązany do naprawienia wszelkich szkód, powstałych w wyniku wykonywania prac.8. Zabrania się przygotowywania, mieszania i składowania zaprawy betonowej bezpośrednio na alejkach cmentarnych, bez zabezpieczeń. Materiały sypkie wolno składować wyłącznie na wyłożonych foliach budowlanych (plandekach). Przygotowywanie zapraw murarskich może odbywać się tylko w specjalnych pojemnikach.9. Nadmiar ziemi, gruzu, pochodzący z prac kamieniarsko-budowlanych musi być wywieziony poza teren Cmentarza przez firmę wykonującą roboty.10. Osoba, która uzyskała zgodę na remont lub rozbiórkę nagrobka, zobowiązana jest wywieźć z Cmentarza pozostały gruz. Należy także uporządkować po remoncie teren wokół grobu.11. Zabrania się wrzucania gruzu i odpadów po robotach kamieniarsko-budowlanych do pojemników ustawionych na cmentarzu lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie.12. Zarząd Cmentarza ma prawo kontroli osób, pojazdów, sprzętu oraz przewożonych i przenoszonych materiałów

.§8Naterenie Cmentarza zakazuje się:1. Zakłócania ciszy, porządku i powagi miejsca; 2. Zaśmiecania terenu, w tym wysypywania odpadów poza pojemniki do tego przeznaczone;3. niszczenia zieleni, nagrobków i urządzeń cmentarnych;4. ustawiania ławek, płotów itp. utrudniających komunikację i ruch pieszy;5. sporządzania zabudowy grobu, wykraczającej poza powierzchnię miejsca grobu;6. przemieszczania nagrobków;7. przenoszenia, niszczenia lub zabierania z cmentarza wszelkich elementów jego wystroju;8. przebywania na cmentarzu poza godzinami otwarcia;9. przebywania dzieci w wieku przedszkolnym bez opieki rodziców;10. prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej, zarobkowej i handlowej oraz wszelkich innych czynności naruszających powagę tego miejsca;11. umieszczania reklam, prowadzenia akwizycji i rozkładania wizytówek;12. sadzenia i usuwania drzew i krzewów, zbierania roślin, kwiatów, nasion;13. wypalania śmieci;14. wjazdu pojazdami mechanicznymi na cmentarz bez zezwolenia Zarządu Cmentarza;15. jazdy rowerami i innymi pojazdami jednośladowymi;16. wprowadzania zwierząt;17. palenia tytoniu, picia alkoholu i spożywania środków odurzających;18. przebywania wstanie nietrzeźwym lub budzącym zgorszenie;19. uprawiania żebractwa.

§9Zarząd Cmentarza pobiera ofiary za: a. miejsca pod grób, tzw. placowe (pokładne) ;b. przedłużenie okresu użytkowania grobu ;c. zezwolenie na wykonywanie prac remontowych i budowlanych ;d. korzystanie z kaplicy podczas ceremonii pogrzebowych ;e. korzystanie z cmentarza dla wykonania usług pogrzebowych i cmentarnych;

f. zezwolenie na ekshumację zwłok ;g. dokonanie wpisu o zmianie dysponenta grobowca.§101. Przez wniesienie ofiary za placowe nie nabywa się praw własności opłaconego miejsca, lecz staje się jedynie jego dysponentem naokres20 lat.2. Wysokość ofiar za korzystanie z cmentarza ustala Zarząd Cmentarza.3. Ofiary za placowe wnosi się naokres20 lat (w roku kalendarzowym, w którym wygasa ważność poprzedniej ofiary).4. Po tym czasie, bez wezwania, należy wnieść ponownie stosowne ofiary.5. Ofiary za placowe nie podlegają zwrotowi.6. Osoba podejmująca czynności w zakresie dysponowania grobem winna udokumentować swoje prawo do tego poprzez złożenie niezbędnych dokumentów ioświadczeń.7. Wszelkie konsekwencje prawne, związane ze złożeniem przez dysponenta nieprawdziwych lub niekompletnych dokumentów oraz decyzjami dysponenta naruszającymi dobra osobiste innych osób, ponosi dysponent.8. W przypadku braku dysponenta decyzje dotyczące grobu podejmuje Zarząd Cmentarza.9. Jeżeli po20 latach dysponent grobu nie dokona dalszego przedłużenia rezerwacji przez złożenie ofiary, Zarząd Cmentarza traktuje to jako rezygnację z dalszego użytkowania grobu.10. Osobie, która mimo upływu terminu20 lat nie wniosła ofiary, nie przysługuje roszczenie o przywrócenie posiadania miejsca, oddanego przez Zarząd Cmentarza na grób kogoś innego, pomimo, że grób utrzymywany był w należytym porządku.11. Po wygaśnięciu ofiary za20 lat, miejsce grzebalne przechodzi do dyspozycji Zarządu Cmentarza. Zarząd Cmentarza nie ma obowiązku szukania i powiadamiania dysponenta grobu o terminie wygaśnięcia ofiary 20-letniej.12. W przypadku nieprzedłużenia ofiary nanastępne20 lat za miejsce pod grób, o dalszym przeznaczeniu grobu decyduje Zarząd Cmentarza. Może go użyć do pochowania innej osoby.13. Po wygaśnięciu ofiary20-letniej dysponent miejsca grzebalnego zobowiązany jest do usunięcia wszelkich elementów budowlanych nagrobka lub grobowca. Jeżeli nie zostaną one usunięte wciągu24 miesięcy od dnia wygaśnięcia ofiary, przechodzą do dyspozycji Zarządu Cmentarza bez prawa żądania ich zwrotu lub odszkodowania.14. W przypadku pochowania w istniejącym grobie kolejnego zmarłego pobiera się ofiarę uzupełniającą dopełnych20 lat. 15. Przedłużenie umowy nadalsze20 lat wymaga ponownego uiszczenia ofiary20-letniej.16. Opóźnienie we wniesieniu kolejnej ofiary 20-letniej nie może przekroczyć jednego roku.17. W wypadku niewniesienia w terminie ofiary, za zgodą Zarządu Cmentarza możliwe jest przywrócenie praw dogrobu.18. Jeżeli grób murowany jest opuszczonym zawaliskiem i Zarząd nie ma żadnego kontaktu z rodziną, można go użyć do ponownych pochówków. Szczątki osób zmarłych z takiego grobu są składane do nowo wybudowanego grobowca.19. Zarząd sporządza protokół z czynności związanych z likwidacją grobu.20. Szczątki zwłok wydobyte przykopaniu grobu należy chować w tym samym miejscu, w którym zostały znalezione.

§111. Do dysponowania wolnym miejscem wgrobie uprawnieni są członkowie rodziny zmarłego spoczywającego w tym grobie według podanej kolejności:a. pozostały(a) małżonek(ka);b. krewni zstępni (dzieci, wnuki itd.);c. krewni wstępni (rodzice, dziadkowie itd.);d. krewni boczni do4 stopnia pokrewieństwa ;e. powinowaci wlinii prostej do1 stopnia.2. Z wyżej wymienionych osób według podanej kolejności ustala się tylko jedną osobę, która będzie dysponować prawem dogrobu.3. Posiadanie prawa, o którym mowa wust.1, nie upoważnia do odstępowania miejsca osobom innym niż wymienionym w tym ustępie.4. Prawo do grobu nie podlega przekazaniu na rzecz innych osób z pominięciem kolejności wymienionej wust.1.5. Prawo do grobu nie podlega przepisom odziedziczeniu.6. Każda zmiana dysponenta grobu lub miejsca zarezerwowanego winna być uzgodniona w kancelarii parafialnej i potwierdzona napiśmie.7. Dysponentem nowo wybudowanego grobu jest osoba, która złożyła ofiarę zaplacowe.§121. W sprawie dochowania do istniejącego grobu, decyzję podejmuje Zarząd Cmentarza lub upoważniona przez niego osoba.2. Wniesienie ofiary20-letniej za grób przez osobę niewymienioną w§11 ust.1 nie uprawnia do pochowania w nim zwłok tej osoby lub innej, przez tę osobę wskazaną.§131. Groby oraz place pod groby nie mogą być przedmiotem obrotu prywatnego.

2. W przypadku zrzeczenia się praw do grobu lub placu Zarząd Cmentarza podejmuje decyzję o dalszym przeznaczeniu grobu lub placu.§141. Ekshumacja zwłok i szczątków może być dokonana: a. na umotywowaną prośbę osób uprawnionych do pochowania zwłok–za zezwoleniem inspektora sanitarnego zgodnie zobowiązującymi zasadami ;b. na zarządzenie prokuratora lub sądu; c. na podstawie decyzji właściwego inspektora sanitarnego w razie zajęcia terenu Cmentarza na inny cel.2. Miejsce po ekshumacji pozostaje do dyspozycji Zarządu Cmentarza bez zwrotu ofiary20-letniej.§15Grobowce na wolnym placu winny być wybudowane wciągu12 miesięcy od przydzielenia miejsca. W przypadku przekroczenia tego terminu miejsce przechodzi do ponownej dyspozycji Zarządu Cmentarza, bez zwrotu ofiary20-letniej.

§161. Przyjęcie zwłok do pochowania na Cmentarzu następuje po przedstawieniu wymaganych dokumentów, w tym odpisu karty zgonu.2. W wypadku przyjęcia do pochowania zwłok osoby zmarłej poza granicami kraju, wszelkie dokumenty niezbędne do pochowania, a wystawione w języku innego państwa, winny być przedłożone z wierzytelnym tłumaczeniem na język polski.

§17Ewentualne Skargi i wnioski można również kierować do Zarządcy Cmentarza, którym jest Proboszcz Parafii pw. Św Rocha w Jazgarzewie .§18Wsprawach nieuregulowanych niniejszym regulaminem mają zastosowanie powszechnie obowiązujące przepisy, a w szczególności Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych.§19Regulamin publikuje się na tablicach ogłoszeniowych Parafii, stronie internetowej parafii i jest do wglądu dla osób zainteresowanych w Kancelarii parafialnej. Pieczęć parafii Św Rocha w Jazgarzewie Podpis Proboszcza

Ks JAN TWARDOWSKI . Pożegnanie księdza Jana Twardowskiego Można odejść na zawsze, by stale być blisko

Pożegnanie księdza Jana Twardowskiego

Można odejść na zawsze, by stale być blisko

Ostatnie pożegnanie

"Ksiądz-poeta Jan Twardowski żył dla Boga, sławił Go swoją poezją i umarł dla Boga" - oznajmił w homilii podczas nabożeństwa żałobnego w bazylice św. Krzyża metropolita lubelski, abp Józef Życiński. "Jan od Biedronki" - bo tak nazywano go w szkicach literackich - odszedł do Pana z wielką ufnością kapłana oraz wrażliwego poety, dyktując przyjaciołom tuż przed śmiercią swój ostatni wiersz:

Módlcie się o miłosierdzie
dla mnie i dla wszystkich
Jezu, ufam Tobie
Zamiast śmierci
racz z uśmiechem
przyjąć Panie
pod Twe stopy
życie moje
jak różaniec

Warszawa, szpital przy ul. Banacha,
18 stycznia 2006

Tłumy wiernych czytelników, przyjaciół, uczniów, wierzących i tych, którzy nie wierzą, młodych i starszych zgromadziły się w warszawskiej bazylice już na dwie godziny przed pogrzebem. Zgodnie z ostatnią wolą ks. Jana Twardowskiego homilię w czasie mszy wygłosił metropolita lubelski. Arcybiskup przemawiał pogodnie, z dowcipem. Zacytował anegdotę, którą sam Twardowski napisał do kwartalnika "Pastorem": "Jestem księdzem szczęśliwym. Miałem dobrych proboszczów, jakoś wytrwałem. Nie miałem romansów, żadnych ucieczek. Mam, za co Bogu dziękować".

Zdumiewa zbieżność wizji, jaką nakreślił na wiele lat przed śmiercią ks. Twardowski w wierszu Kochanowskiego przekład psalmów z rzeczywistym przebiegiem pogrzebu księdza:

Ten śnieg co mi na oczy spadł,
i to com szeptał bezrozumny -
a potem jak najcięższy mszał
postaw z kielichem mi na trumnie.

Ksiądz Jan Twardowski został pochowany w katakumbach Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie. Na tablicy nagrobnej księdza-poety umieszczono jeden z jego znanych paradoksalnych aforyzmów: "Można odejść na zawsze, by stale być blisko".

Kochamy Go za...

Jest kochany za to, że: "nie chce nawracać, nie znosi świętych kazań i nie posypuje cukrem religii", przyjaźni się z "ważką, mrówką, biedronką i siostrą trawą". Skromnie twierdzi, "że piekło to po prostu życie bez sensu i że więcej jest dowodów na istnienia Pana Boga niż na istnienie człowieka". Wielokrotnie mówił, "że naprawdę można kochać umarłych, bo właśnie oni są uparcie obecni" i nawet przezornie ostrzegał żebyśmy "nie byli pewni, że czas mamy, bo pewność jest niepewna". Daleki był od mentorstwa, nie przemawiał z pozycji tego, "który wie lepiej". Raczej zapraszał czytelników do rozmowy, dając tym samym wyraz szacunku dla szeroko rozumianej odmienności. Jan Twardowski nie jawił się jako nieomylny autorytet. Przyznawał się do swoich słabości i rozterek, do tego, że sam nadal poszukuje, "bo w ogóle wszystkiego nie można zrozumieć do końca".

Pisał prosto o skomplikowanych rzeczach, emocjach, uczuciach; zwyczajnie, nie używał naukowych terminów. Przypominał nam o tym, co najważniejsze w życiu:

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostania czy ostatnia pierwszą
"Śpieszmy się"

spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia

["Kiedy mówisz"]

Dzięki takiemu właśnie "skromnemu pisaniu" Twardowski zjednuje sobie zwykłego człowieka i filozofa, dziecko i osobę dorosłą. Pisząc zrozumiale, bez awangardowych niezrozumiałości, "przemycał" głębokie myśli filozoficzno - teologiczne. Jego wiersze nie potrzebują rzeczników, same bowiem się bronią, bo same się tłumaczą i interpretują.

Śmierć Jana Twardowskiego niewątpliwie zamyka pewien etap w literaturze polskiej. Nie ma już drugiego tak popularnego, zrozumiałego i kochanego poety - księdza.

O czym pisał?

Nie jest łatwo pisać o wierszach Jana Twardowskiego, szczególnie, kiedy znaczą tak wiele - jak dla mnie. Wiem, że wymykają się one wszelkim analizom, gdyż każdorazowe ich odczytanie to swoista, bardzo indywidualna podróż czytelnika.

O Bogu...

Ksiądz Twardowski buduje określenia dotyczące Boga w oparciu o paradoks lub niedomówienie. Podejmuje nietypową dla kapłana funkcję społeczną: nie wyjaśnia, nie tłumaczy, ale uczy nas postawy słuchania i jeszcze ważniejszego - zdziwienia. Warto zwrócić uwagę na fakt, że ks. Twardowski pisząc o Bogu używa form codziennych, a nawet kolokwialnych, które nie mają nic wspólnego z patetycznym modelem mówienia o Stwórcy. Poeta, aby przybliżyć naturę Boga, używa nieraz stylu wręcz anegdotycznego, dowcipnego, co jest zaskakujące, zważywszy, że jest duchownym. Taka dysharmonia między treścią a formą wynika zapewne z panteistycznej koncepcji Boga - skoro jest On wszędzie, jest zarówno w słowie wielkim jak i małym. Nie tylko w Kościele, ale w "mrówce, ważce, biedronce". Piękno poezji księdza Jana wynika między innymi właśnie z takiego stylu. Niełatwo jest mówić o Wielkich Rzeczach wielkimi słowami, a co dopiero małymi.

Bóg jest tak wielki, że nie ogarnie Go cały
wszechświat, i tak wielki, że może być
bezbronny jak dziecko za panowania Heroda

["Święto człowieka"]

Bóg wszechmogący co prosi o miłość
tak wszechmogący że nie wszystko może

["Co prosi o miłość"]

Wszechmogący gdy kocha najsłabszym być umie

["Co prosi o miłość"]

O wierze...

W twórczości Jana Twardowskiego wiara stoi obok niewiary. Poeta często opisuje drogę od powierzchownego kultu do wiary, traktując ją jako swego rodzaju prawidłowość, drogę do zdobycia wiary prawdziwej.

żeby wierzyć naprawdę ktoś nie wierzyć zaczął

["Ręce"]

(...) z niewiary
powstaje nowa wiara

["Bezdzietny Anioł"]

Jak często trzeba tracić wiarę (...)
żeby odnaleźć tę jedyną (...)
tę która jest po prostu
spotkaniem po ciemku

["O wierze"]

O miłości...

Poeta potrafił pisać o miłości w sposób przemawiający do każdego. Istota miłości według księdza Twardowskiego to wielki trud, poświęcenie się i walka z egoizmem, a także odpowiedzialność wobec ukochanego człowieka. Twardowski pokazuje miłość jako uczucie złożone, niedające się zdefiniować jednoznacznie. Miłość opiera się o wewnętrzne napięcie, przebiegające pomiędzy "jasną" i "ciemną" stroną uczucia:

ryczał na cztery strony świata że miłość odeszła

miała być zawsze a była za krótko
miała była jak Mercedes a była jak Moskwicz

["Ryczał"]

(...) trudniej kochać bliźnich niż małego fiata

["Rana"]

bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej (...)
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem

["Bliscy i oddaleni"]

O świecie...

"Gdyby święty Franciszek był współczesnym poetą, pisałby tak jak Jan Twardowski" - napisała poetka Anna Kamieńska. U Twardowskiego świat jest wyrazicielem Boga. Im bliżej będziemy świata, tym bliżej będziemy jego Stwórcy. Dlatego rośliny, zwierzęta, ludzie, ukazani są takimi, jakimi są, bez ubarwiania, retuszowania, upiększania:

Dziękuję ci że nie jest wszystko tylko białe albo czarne
za to że są krowy łaciate
bladożółta psia trawka
kijanki od spodu oliwkowozielone
dzięcioły pstre z czerwoną plamą pod ogonem
pstrągi szaroniebieskie
brunatnofioletowa wilcza jagoda
złoto co się godzi z każdym kolorem i nie przyjmuje cienia
policzki piegowate
dzioby nie tylko krótkie albo długie
przecież gile mają grube a dudki krzywe

["Podziękowanie"]

  Piękne są góry i lasy
I róże zawsze ciekawe
Lecz z wszystkich cudów natury
Jedynie poważam trawę

Bo ona deptana niziutko
Bez żadnych owoców, bez kłosa
Trawo - siostrzyczko moja
Karmelitanko bosa.

[*** " Święty Franciszku z Asyżu"]

Bóg jest dosłownie wszędzie, czyli w "mrówce, ważce, biedronce". Wystarczy tylko Mu zaufać, słuchać Jego głosu pośród zgiełku codzienności, dostrzegać Go w naturze i w drugim człowieku. Oczy szeroko otwarte - to klucz do poezji Jana Twardowskiego. Przede wszystkim w przyrodzie odbija się pierwiastek boskości, bo jak pisał Jan Kochanowski "Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie".

O śmierci...

Ksiądz Jan Twardowski przedstawia umarłych jako tych, którzy tylko odeszli ze świata fizycznego. Zniknęli, choć dalej można czuć ich obecność i troskę. Zatem kategoria odejścia jest dla poety pojęciem związanym z materialnością. Śmierć nie zrywa bliskości duchowej między ludźmi, a nawet może ją paradoksalnie umocnić:

można odejść na zawsze
by stale być blisko

["Na Powązkach warszawskich"]

(...) naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni

["O stale obecnych"]

i chyba dlatego umieramy
żeby nas było widać i nie widać

["Żeby się obudzić"]

W poezji Twardowskiego śmierć nie jest dramatem, nie jest też krzywdą i niesprawiedliwością, to raczej wskazówka, "że trzeba iść dalej".

Jaki był?

Kilka razy miałam możliwość uczestniczyć w wieczorkach poetyckich księdza Jana Twardowskiego. Szczególnie utkwił mi w pamięci jeden, ten w Bibliotece Śląskiej w 2000 roku. Ksiądz Twardowski mówił wtedy, że nie "uprawia sztuki" i nie lubił słowa sztuka, bo kryje się w nim sztuczność, a On chciał być prawdziwy. Mimo zmęczenia podpisał wszystkim uczestnikom książki. Ludzie przynosili mu róże, listy, swoją poezję, a on tylko się uśmiechał z niedowierzaniem, że jest tak kochany i błogosławił z serca.

Drugie indywidualne spotkanie z księdzem Janem Twardowskim odbyło w październiku 2005 roku. Było to dla mnie szczególne przeżycie. Przyjechałam na Krakowskie Przedmieście do Warszawy. Szłam w wzdłuż kościoła Wizytek wreszcie zobaczyłam, zielone drzwi, czarnego kota, obok modrzew z ławeczką i dużo złoto-pomarańczowych liści. Już wiedziałam, że tu mieszka Jan Twardowski, widok był bajkowy. Otworzyła mi Pani Basia - osoba, która opiekowała się księdzem oraz Jego gromadką kotów, między innymi ulubionym kotem Skarpetką. Weszłam na górę na piętro księdza Jana z koszem słoneczników, liści, jarzębiny i margaretek, taki specjalny kosz ulubionych kwiatów dla księdza, a na liściach poprzypinałam biedroneczki i motyle. Ksiądz Twardowski pochwalił przyniesiony przeze mnie bukiet. Poprosił, żebym postawiła go pod oknem, koło osiołka i klęcznika, czyli ulubionych klamotów, które często pojawiały się na zdjęciach poety. Przywiozłam księdzu świeży miód, pracę magisterską na temat Jego twórczości, opublikowany artykuł o paradoksach Twardowskiego w "Zeszytach Filologicznych". Był zdziwiony tym, że z Jego poezji powstała praca magisterska. Wspominał Katowice z czasów, kiedy tam mieszkał: rondo im. gen. Ziętka, cmentarz przy ul. Francuskiej, centrum, dworzec, archikatedrę Chrystusa Króla. Pytał o studia, zdumiał się, że czytam Jego poezję, a jeszcze bardziej zdziwił się, że można kupić wszystkie Jego tomiki. Rozmawialiśmy ponad godzinę, ksiądz bardziej słuchał niż mówił.

Ksiądz Jan Twardowski był bardzo skromną osobą, przekonałam się, że to niezwykły, bo przecież zwykły człowiek, że kochał Boga, ludzi, przyrodę i prostotę.

MAGDALENA JAWORSKA

Jan Twardowski - urodził się w roku 1915 w Warszawie. Studiował polonistykę w Uniwersytecie Warszawskim. Podczas wojny był żołnierzem AK, walczył w powstaniu warszawskim. W 1948 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był duszpasterz w szkołach specjalnych, rektorem kościoła Sióstr Wizytek w Warszawie. Zmarł 18 stycznia 2006 w Warszawie. Jego najsłynniejsze tomiki to: Znaki ufności, Niebieskie okulary, Rachunek dla dorosłego, Który stwarzasz jagody, Nie przyszedłem pana nawracać, Zeszyt w kratkę oraz Patyki i patyczki. Ksiądz Twardowski był laureatem wielu nagród, między innymi Medalu im. Janusza Korczaka, Nagrody Fundacji Alfreda Jurzykowskiego. W 1996 roku dzieci wyróżniły księdza Jana Twardowskiego Orderem Uśmiechu.

Autorzy: Magdalena Jaworska

Ten artykuł pochodzi z wydania:

nr 6 (136) Marzec 2006

Spis treści wydania

Niesklasyfikowane

Kto się boi głębokiej wody?

Co ma wspólnego kapela ludowa z "Gazetą Uniwersytecką"?

Współczesne polskie społeczeństwo obywatelskie

CZAS KINA W CIESZYNIE

Wystawa ceramiki Małgorzaty Skałuby - Krentowicz

GRASZ O STAŻ

I Konkurs i Biennale Fotograficzne Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach

VIII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE 2006

IV Festiwal Slajdów Podróżniczych w Katowicach

Pst !

Bez przypisów

O tym, co kto robić powinien

W sosie własnym

Zaliczenie z zachowania

Stopnie i tytuły naukowe

Stopnie i tytuły naukowe - Marzec 2006

Niesklasyfikowane

Koniec karnawału, ale nie koniec zimy

Kronika UŚ

Kronika Uniwersytecka - Marzec 2006

Niesklasyfikowane

Można odejść na zawsze, by stale być blisko

Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego

Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego - Marzec 2006

Niesklasyfikowane

Sukcesy Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego!

Zaproszenia

Zaproszenia - Marzec 2006

Niesklasyfikowane

Mały jubileusz Śląskiego Oskara!

Z ostatniej chwili...

Program SOCRATES-ERASMUS w Polsce

STUDIUJ Z ERAZMEM

"Smak życia" po polsku, czyli o tym jak Polki studiowały w Hiszpanii

STUDIA W TOSKAŃSKIM SŁOŃCU

Z Katowic do Ołomuńca

Biblia w kontekście współczesnych odkryć archeologicznych

ZJEDNOCZENI W NAUCE

Profesor Krzysztof Rostański skończył 75 lat

DNI KARIERY - 28 marca 2006

Był sobie król...

Czasy i Ludzie - prezentacja pamiętników prof. Józefa Pietera

Platforma Moodle - dydaktyka przyszłości

PROJEKT "ANTHROPOS?"

Wygraj staż w Waszyngtonie!

Eksperci wiedzą jak rozwiązać problemy Śląska

Wieczór argentyński w Uniwersytecie Śląskim
Zobacz stronę wydania...

Ta strona używa cookie

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

SŁUCHAJ WIADOMOŚCI RADIA WATYKAŃSKIEGO

file:///storage/emulated/0/Download/cq5dam.thumbnail.cropped.500.281.jpeg

BREWIARZ / od początku do końca -zawsze i wczoraj i dzisiaj/ jest to modlitwa Kościoła.ZROZUM ,ŻE MASZ BARDZO MAŁO CZASU... Uważaj na siebie i módl się!!! ...i z dn 30.07.2020 r

Z Drugiego Listu  św. Pawła Apostoła do Koryntian 11, 7-29
Przeciw fałszywym prorokom

Bracia! Czyż popełniłem jakiś grzech przez to, że poniżałem siebie, by was wywyższyć? Że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą? Ogołacałem inne Kościoły, biorąc co potrzebne do życia, aby wam przyjść z pomocą. A kiedy byłem u was i znajdowałem się w potrzebie, nikomu nie okazałem się ciężarem. Czego mi niedostawało, to dopełnili bracia przybyli z Macedonii. W niczym nie obciążyłem was i nadal nie będę was obciążał. Zapewniam was przez będącą we mnie prawdę Chrystusa, że nikt nie pozbawi mnie tej podstawy do chlubienia się w granicach Achai. Dlaczego? Czy dlatego, że was nie miłuję? Bóg to wie.

Co zaś czynię, będę i nadal czynił, aby nie mieli sposobności do chlubienia się ci, którzy jej szukają; aby byli jak i my w tym, z czego się chlubią. Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków.

Jeszcze raz mówię: niech mnie nikt nie uważa za szaleńca, a jeżeli już tak, to przyjmijcie mnie nawet jako szaleńca, abym i ja mógł się nieco pochlubić. To, co powiem, nie według Pana powiem, lecz jakby w szaleństwie, mając rzekomy powód do chluby. Ponieważ wielu chlubi się według ciała - i ja będę się chlubił. Chętnie przecież znosicie głupców, sami będąc mądrymi. Znosicie to, że was ktoś bierze w niewolę, że was objada, wyzyskuje, że was z góry traktuje, że was policzkuje. Mówię to ku waszemu zawstydzeniu, tak jakbym chciał okazać moją pod tym względem słabość.

Jeżeli inni zdobywają się na odwagę - mówię jak szalony - to i ja się odważam. Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja. Są sługami Chrystusa? Zdobędę się na szaleństwo: Ja jeszcze bardziej! Bardziej przez trudy, bardziej przez więzienia; daleko bardziej przez chłosty, przez częste niebezpieczeństwa śmierci. Przez Żydów pięciokrotnie byłem bity po czterdzieści razów bez jednego. Trzy razy byłem sieczony rózgami, raz kamienowany, trzykrotnie byłem rozbitkiem na morzu, przez dzień i noc przebywałem na głębinie morskiej. Często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od własnego narodu,                                                        w niebezpieczeństwach od pogan,        w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach od fałszywych braci; w pracy i umęczeniu,              często na czuwaniu,  w głodzie i pragnieniu, w licznych postach, w zimnie i nagości, nie mówiąc już o mojej codziennej udręce płynącej z troski o wszystkie Kościoły. Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął?

PROGRAM MSZY ŚW , NABOZEŃSTW I, MODLITWY I ADORACJI W PAR JAZGARZEW

A/ Msze św w NIEDZIELE:   O GODZ 7.30 , 9.15 . 11.45 . 16.30 i 18.00

w Pęcherach Msza sw o godz 8.00

  B/  W TYGODNIU MSZA SW wprowadzona na stałe od maja 2020 r o godz 7.00 i o GODZ 18.00

NABOŻEŃSTWA PRZEZ CAŁY ROK  WE WTOREK PO MSZY SW DO MIŁOSIERDZIA BOZEGO  W SRODĘ PO MSZY SW DO MATKI BOŻEJ NIEUSTAJACEJ POMOCY

ADORACJA NOCNA Z PIERWSZEGO PIATKU NA PIERWSZA SOBOTĘ  po Mszy   sw o godz 18.00

SPOTKANIE AKCJI KATOLICKIE W KAŻDY DRUGI WTOREK  PO MSZY SW  O GODZ 18.00

SPOTKANIE MODLITEWNE  ODNOWY W DUCHU SW W KAŻDĄ ŚRODĘ PO  MSZY  SW O GODZ 18.00

SPOTKANIE KÓLEK ZYWEGO RÓŻAŃCA W KAŻDĄ PIERWSZĄ SOBOTE O GODZ 8.00

więcej

Łatwiej wystąpić z Kościoła katolickiego - nowe zasady

Głos Wielkopolski Wiadomości Łatwiej wystąpić z Kościoła katolickiego - nowe zasady

Krzysztof M. Kaźmierczak2 kwietnia 2016 Zaktualizowano 3 kwietnia 2016, 14:35

Dzięki dekretowi podpisanemu przez abp. Stanisława Gądeckiego, obowiązują nowe zasady rezygnacji z formalnej przynależności do Kościoła katolickiego. Zliberalizowano je i uszczegółowiono. Zerwano z traktowaniem wszystkich odchodzących jako apostatów, czyli porzucających wiarę, wyrzekających się Boga. To ważne dla występujących z powodu konwersji na inne wyznanie i osób, które czują się katolikami, ale odchodzą, gdyż nie chcą być związane z instytucją Kościoła.

Członkiem Kościoła katolickiego zostaje się przez chrzest, który odbywa się niemal zawsze bez wiedzy i zgody przyjmowanego do wspólnoty wyznaniowej. Z tego powodu wiele osób jest katolikami tylko formalnie. Dotyczy to nie tylko niewierzących, ale też osób, które zdecydowały się zmienić wyznanie.

Jeszcze w lutym droga odejścia była niezwykle trudna. Nawet wówczas, gdy spełniło się wymogi formalne - złożyło się oświadczenie w obecności dwóch dorosłych katolików - trudno było uzyskać potwierdzenie o skreśleniu z rejestru członków Kościoła.

- Proboszcz był zaskoczony, gdy powiedziałem, że przyszedłem, żeby potwierdzić, że nie jestem katolikiem. Musiałem wyjaśniać. W końcu przeszedłem całą procedurę, ale odmówiono mi wydania potwierdzenia, że formalnie nie jestem już członkiem Kościoła katolickiego. Potem przeczytałem w sieci, że nadal jestem uznawany za katolika - wspomina Andrzej, który zdecydował się na wystąpienie, gdy przeszedł na ewangelicyzm.

Bezterminowe uznawanie za katolika wynika z zasad wiary. Zgodnie z nimi w wymiarze duchowym chrzest jest równoznaczny z przynależnością, a jego nie można podważyć.

Z tego powodu niektóre osoby, które chciały zatrzeć jakikolwiek związek z Kościołem, interweniowały u Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a nawet wytaczały sprawy sądowe. GIODO nakazał kilku proboszczom odnotowanie wystąpień w księgach chrztów, a kiedy odmówili, wystąpił przeciwko nim do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten jednak przyznał rację duchownym, uznając, że zapisy w księgach to wewnętrzna sprawa kościelna.

Dzięki dekretowi abp. Stanisława Gądeckiego zapis o wystąpieniu w księdze chrztu stał się obligatoryjny, występujący ma prawo do uzyskania pisemnego potwierdzenia, a zasady odejścia uległy ułatwieniu (patrz ramka). Przede wszystkim zniesiono wymóg przedstawienia dwóch świadków, a całą procedurę opisano tak szczegółowo, że nie daje możliwości utrudniania wystąpień, a do tego wcześniej niejednokrotnie dochodziło.
- Przyszłam ze świadkami, ale w biurze parafialnym powiedziano mi, że wystąpienie jest równoznaczne z wyrzeczeniem się Boga. Wtedy moi świadkowie wystraszyli się i powiedzieli, że oni nie chcą w tym brać udziału - mówi poznanianka, która przed kilkoma laty chciała odejść z Kościoła.

W dekrecie wyjaśniono, że wystąpienie nie jest równoznaczne z apostazją, która jest porzuceniem wiary, zaparciem się Boga. Nie ma to znaczenia dla ateistów, ale jest bardzo ważne dla zmieniających wyznanie na inne chrześcijańskie. W dekrecie ponadto sformułowano, jakie odejście ma konsekwencje religijne oraz sprecyzowano zasady powrotu do Kościoła.

Wiadomo, że coraz więcej osób decyduje się na wystąpienie, ale trudno stwierdzić, ile jest takich osób. Niestety, z archidiecezji poznańskiej nie przekazano nam żadnych danych o wystąpieniach.

- Gdy chodzi o dane statystyczne diecezji, przekazywane są one Instytutowi Statystyki Kościoła Katolickiego - stwierdził w odpowiedzi na nasze pytania ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik archidiecezji poznańskiej.

Także w Episkopacie Polski skierowano nas do ISKK. Tam natomiast uzyskaliśmy informację, że było 459 wystąpień. Tyle, że w... 2010 roku. Nowszych danych Instytut nie ma.

- Oficjalnymi aktami apostazji zajmowaliśmy się już dawno temu - tłumaczy ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor ISKK.

Z przekazanego przez niego raportu wynika, że w 2010 roku w archidiecezji poznańskiej było 29 wystąpień, a w gnieźnieńskiej - 18. Nie wiadomo jednak ilu wśród występujących było osobami zmieniającymi wyznanie, a ile osób odeszło ze względu na ateizm czy z innych, pozareligijnych powodów.

Procedura wystąpienia

Odejście ma formalny skutek tylko wówczas, gdy:

Oświadczenie składa pełnoletni.

Zawiera dane personalne, dotyczące daty i miejsca chrztu (jeśli dotyczy innej parafii, to należy dołączyć świadectwo).

Treść nie pozostawia wątpliwości co do woli i motywacji odejścia.

Potwierdza, że wystąpienie jest świadome i dobrowolne.

Ma charakter pisemny, zostało własnoręcznie podpisane i przekazane osobiście proboszczowi.

Złożono je w parafii, na terenie której się zamieszkuje (choćby tymczasowo).

Przebieg wystąpienia

Weryfikacja danych.

Podjęcie przez proboszcza starań (poprzez rozmowę), by zachęcić do zmiany decyzji.

Poinformowanie o skutkach (odejście oznacza ekskomunikę).

Odnotowanie odejścia w księdze chrztu i powiadomienie kurii.

Warszawa, 1991 r. Jan Paweł II do przedstawicieli świata kultury "CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ "Benedykt XVI „Fakt Zmartwychwstania Chrystusa zapisany w Ewangelii jest dowodem

(Warszawa, 1991 r. Jan Paweł II do przedstawicieli świata kultury) Poranek wielkanocny przyniósł nam radosną wiadomość – starożytną a ciągle nową: Chrystus zmartwychwstał! Odgłos tego wydarzenia, jaki wyszedł z Jerozolimy dwadzieścia wieków temu, nadal rozbrzmiewa w Kościele, który niesie w sercu żywą drżącą wiarę Maryi, Matki Jezusa, wiarę Magdaleny i innych kobiet, które jako pierwsze ujrzały pusty grób, wiarę Piotra i innych apostołów. Aż do dzisiaj – także w naszych czasach super-technologicznych środków przekazu – wiara chrześcijan opiera się na orędziu, na świadectwie tych sióstr i tych braci, którzy zobaczyli najpierw odsunięty kamień i pusty grób, później tajemniczych zwiastunów, którzy poświadczyli, że Jezus, Ukrzyżowany, zmartwychwstał, a następnie On sam, Nauczyciel i Pan, żywy i dotykalny, ukazał się Marii Magdalenie, dwóm uczniom i w końcu wszystkim jedenastu, zgromadzonym w Wieczerniku (por. Mk 16, 9-14). Zmartwychwstanie Chrystusa nie jest owocem spekulacji czy jakiegoś doświadczenia mistycznego: jest to wydarzenie, które z pewnością wykracza poza historię, ale które dokonuje się w dokładnej chwili dziejowej i pozostawia w niej niezmywalną pieczęć. Światło, które oślepiło straże, czuwające przy grobie Jezusa, przeniknęło czas i przestrzeń. Jest to światło odmienne, boskie, które rozerwało ciemności śmierci i wprowadziło na świat blask Boga, blask Prawdy i Dobra. Tak jak promienie słońca na wiosnę sprawiają, że wyrastają i otwierają się pąki na gałęziach drzew, podobnie promieniowanie, bijące od Zmartwychwstania Chrystusa nadaje siłę i znaczenie wszelkiej nadziei ludzkiej, wszelkiemu oczekiwaniu, pragnieniu i planowi. Dlatego cały wszechświat raduje się dziś, włączony w wiosnę ludzkości, która staje się wyrazicielką niemego hymnu chwały stworzenia. Wielkanocne Alleluja, które rozlega się w Kościele pielgrzymującym na świecie, wyraża milczące uniesienie wszechświata, a zwłaszcza gorące pragnienie każdej duszy ludzkiej, szczerze otwartej na Boga, co więcej – wdzięcznej za Jego nieskończoną dobroć, piękno i prawdę. „Ze zmartwychwstania Twego, Chryste, radują się niebo i ziemia”. Na to wezwanie do głoszenia chwały, które wznosi się dziś z serca Kościoła, „niebiosa” odpowiadają w całej pełni: zastępy aniołów, świętych i błogosławionych włączają się jednogłośnie w naszą wielką radość. W Niebie wszystko jest pokojem i radością. Ale nie jest tak niestety na ziemi! Tutaj, na tym naszym świecie wielkanocne alleluja pozostaje jeszcze w sprzeczności z płaczem i krzykami, pochodzącymi z wielu bolesnych sytuacji: biedy, głodu, chorób, wojen, przemocy. A jednak właśnie dlatego Chrystus umarł i zmartwychwstał! Umarł także z powodu naszych dzisiejszych grzechów i zmartwychwstał również, aby odkupić naszą dzisiejszą historię. Dlatego to moje orędzie pragnie dotrzeć do wszystkich, jak orędzie prorocze, przede wszystkim do narodów i wspólnot, które cierpią czas męki, aby Chrystus Zmartwychwstały otworzył im drogę wolności, sprawiedliwości i pokoju. (…)                Benedykt XVI „Fakt Zmartwychwstania Chrystusa zapisany w Ewangelii jest dowodem, że umarli zmartwychwstają. Tę prawdę Bóg odsłaniał ludziom stopniowo. Objawił, że On sam stworzył człowieka, jego duszę i ciało. Pouczał przez proroków. Pełnię tajemnicy zmartwychwstania objawił Chrystus, zapewniając: «Ja jestem zmartwychwstanie i życie» (J 11, 25). W dniu zmartwychwstania Bóg obdarzy nasze przemienione ciało niezniszczalnym życiem. Już tu na ziemi mamy udział w tajemnicy wieczności. Przez chrzest jesteśmy włączeni w śmierć Chrystusa i w Jego zmartwychwstanie, spotykamy się z Nim w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii”.(…) Jeśli jest prawdą, że Jezus wskrzesi nas na końcu czasów, to prawdą jest również, że pod pewnym względem już z Nim zmartwychwstaliśmy. Życie wieczne zaczyna się już obecnie! Rozpoczyna się podczas całego życia, w zdążaniu ku chwili ostatecznego zmartwychwstania! Już zmartwychwstaliśmy, bowiem przez Chrzest zostaliśmy włączeni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i uczestniczymy w nowym życiu, które jest Jego Życiem. Zatem oczekując ostatniego dnia mamy w sobie nasienie zmartwychwstania jako zadatek zmartwychwstania pełnego, które otrzymamy w dziedzictwie. Dlatego i ciało każdego z nas jest rezonansem wieczności, więc należy je zawsze szanować. Przede wszystkim zaś trzeba szanować i kochać życie tych, którzy cierpią, aby odczuwali bliskość Królestwa Bożego, tego stanu życia wiecznego, ku któremu zdążamy. A ta myśl daje nam nadzieję! Jesteśmy w drodze ku zmartwychwstaniu i to jest nasza radość, że znajdziemy kiedyś Jezusa, spotkamy Go wszyscy razem – …. – i będziemy radośni z Jezusem.? To jest nasze cel i sens ….ZYCIA./”

UWAGI DO WSZYSTKICH LIDERÓW I GRUP W PARAFII KS PRAŁAT TADEUSZ SOWA